Jemy za mało ryb i produktów zbożowych

Jemy za mało ryb i produktów zbożowych

- Styl życia
370
0
Fot. Pixabay.com

W ostatnim ćwierćwieczu zawartość naszego talerza kompletnie się zmieniła. Nie znaczy to jednak, że jemy już tylko to, co zdrowe.

Według ekspertów z Instytutu Żywności i Żywienia, który zajmuje się wpływem żywienia na nasze zdrowie, wyznacza polskie normy i zalecenia żywieniowe oraz na bieżąco analizuje wszystkie zmiany w diecie Polek i Polaków, na nasz plus na pewno należy zaliczyć to, że:

  • mniej solimy i słodzimy,
  • ograniczyliśmy ilość spożywanego mięsa czerwonego, które nie jest zdrowe ani dla naszego przewodu pokarmowego, ani dla prostaty (mężczyźni),
  • zamieniliśmy tłuszcze zwierzęce, które kiedyś dominowały w naszej diecie, na tłuszcze roślinne,
  • coraz częściej sięgamy po warzywa i owoce – źródło witamin, antyoksydantów i innych aktywnych składników, które chronią nasze DNA przed uszkodzeniem, zapobiegając tym samym rozwojowi nowotworów złośliwych, zwłaszcza raka jelita grubego, jamy ustnej, gardła, i płuca.

Korzystną zmianą jest również spadek ilości wypalanych przez nas papierosów, co ma swoje przełożenie m.in. na zachorowalność na nowotwory, zwłaszcza raka płuc, ale również wiele innych chorób cywilizacyjnych.

Mamy dowody na to, że w ostatnich 25 latach 325 tys. Polaków uniknęło zachorowania na raka, bo zmieniło nawyki żywieniowe – podkreśla prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia.

Nie bój się ryb!

Czego nam jeszcze brakuje w naszym jadłospisie?

Przede wszystkim ryb. Okazuje się, że średnio zjadamy ich dziennie zaledwie 15 g, podczas gdy np. Norwegowie – 80 g.

Skąd taka niechęć Polaków do ryb? Wygląda na to, że obawiamy się obecnych w nich zanieczyszczeń, w tym przede wszystkim szkodliwej dla zdrowia rtęci, o której często rozpisują się media. Ale eksperci uspokajają, że nie ma się czego bać. Po pierwsze, najwięcej rtęci kumulują, mało w Polsce popularne, duże ryby drapieżne (np. rekin, miecznik, szczupak). Po drugie, nawet gdybyśmy potroili dotychczasowe spożycie ryb, to i tak nie przekroczymy bariery “bezpieczeństwa  rtęciowego”.

Zagrożenie jest więc bardzo niewielkie, a korzyści z jedzenia ryb – ogromne. Warto pamiętać, że zawarte w nich kwasy omega-3 zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory i choroby układu krążenia (nadciśnienie, zawał serca, udar mózgu).

Nadal za mało warzyw i owoców

Niekorzystnym trendem, na który zwracają uwagę eksperci od zdrowego żywienia, jest to, że po kilkunastu latach wyraźnego wzrostu nastąpił spadek spożycia warzyw i owoców.

Badania epidemiologiczne wykazały, że każda porcja warzyw i owoców spożyta w ciągu dnia zmniejsza o 5-8 proc. ryzyko przedwczesnego zgonu z powodu raka, udaru lub zawału – przekonują eksperci i zachęcają, by warzywa i owoce zjadać pięć razy dziennie.

Czy jest jeszcze coś, co ich martwi? Niestety, sposób żywienia Polaków nadal, ich zdaniem, pozostawia wiele do życzenia.  W ostatnich kilku latach, poza spadkiem spożycia warzyw i owoców, obserwowane jest również zmniejszone spożycie produktów mlecznych i zbożowych. Za to niepokojąco wzrosło znów spożycie alkoholu.

Wskutek błędów żywieniowych i siedzącego trybu życia cały czas rośnie też częstość występowania nadwagi i otyłości – dodają.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Z Hashimoto w drodze po zdrowie

Z Markiem Zarembą, autorem książki “Zatrzymaj Hashimoto. Wzmocnij