Radioterapia adaptacyjna — nowa jakość w leczeniu promieniami

Radioterapia adaptacyjna — nowa jakość w leczeniu promieniami

Fot. Dawid Bodusz / NIO-PIB Gliwice

Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach jest pierwszym ośrodkiem w Polsce, w którym chorzy na nowotwory są od tygodnia leczeni przy użyciu nowej, bardzo precyzyjnej metody naświetlania – radioterapii adaptacyjnej. Do tej pory skorzystało z niej dwoje pacjentów, ale kolejni są już przygotowywani do zabiegów.

Pani Ewa, 66-letnia chora na raka jajnika mieszkanka Tychów, jest pierwszą pacjentką, u której zastosowano radioterapię adaptacyjną. Na nowotwór choruje od 17 lat. Przeszła już dwie operacje, chemioterapię, a pięć lat temu, kiedy kontrolne badanie tomografii komputerowej wykryło u niej nawrót choroby — radioterapię. Lekarze zdecydowali się na zastosowanie leczenia promieniami, ponieważ zmiana nowotworowa była niewielka.

Pacjentka została wówczas poddana radioterapii, ponieważ zmiana nowotworowa była pojedynczym ogniskiem węzłowym i doszliśmy do wniosku, że podanie jej kolejnej chemioterapii byłoby na wyrost.

dr n. med. Katarzyna Raczek-Zwierzycka z III Kliniki Radioterapii i Chemioterapii Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach, lekarka prowadząca pani Ewy

Po zakończeniu radioterapii w kolejnych badaniach nie obserwowano już nawrotu choroby. Dała o sobie znać dopiero teraz — w postaci dwóch niewielkich zmian węzłowych w miednicy.

I tym razem doszliśmy do wniosku, że skoro radioterapia była skuteczna poprzednim razem i nie trzeba było ponownie wdrażać chemioterapii, to spróbujemy jeszcze raz leczenia promieniami.

dr Katarzyna Raczek-Zwierzycka

Zmiany u pacjentki są tak położone w miednicy, że można było u niej zastosować nową technikę radioterapii, pozwalającą zmniejszyć dawkę promieniowania w obrębie tzw. narządów krytycznych, czyli zdrowych, które otaczają zmiany nowotworowe – pęcherza moczowego, odbytnicy, a przede wszystkim jelit. Pani Ewa została poddana dwóm zabiegom radioterapii adaptacyjnej. Czuje się po nich dobrze i podobnie jak lekarze ma nadzieję, że tyle wystarczy, aby udało się maksymalnie zmniejszyć zmiany nowotworowe w miednicy. Na efekty zastosowania nowej techniki radioterapii trzeba będzie zaczekać do lipca, kiedy pacjentka przejdzie kontrolne badanie z użyciem tomografii komputerowej.

Radioterapia adaptacyjna — czym różni się od klasycznej radioterapii?

Jak podkreśla prof. dr hab. n. fiz. Krzysztof Ślosarek, kierownik Zakładu Planowania Radioterapii w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach, zabieg radioterapii adaptacyjnej jest wykonywany w czasie, kiedy pacjent znajduje się na stole aparatu terapeutycznego. Zastosowanie w urządzeniu technologii HyperSight pozwala na generowanie obrazów o lepszej rozdzielczości przestrzennej i kontrastowej od standardowego obrazowania z wykorzystaniem wiązki stożkowej. Umożliwia to dokładne określenie objętości i położenia guza nowotworowego oraz narządów zdrowych, a w konsekwencji pozwala na bardzo precyzyjne podanie dawki promieniowania w guzie nowotworowym, przy maksymalnej ochronie zdrowych narządów i tkanek.

Stosowana przez nas do tej pory radioterapia sterowana obrazem umożliwiała przede wszystkim weryfikację poprawności ułożenia pacjenta. Dawała również informacje o zmianach anatomicznych, jak zmiany kształtu czy wypełnienia narządów, które jednak nie mogły posłużyć do modyfikacji rozkładu dawki promieniowania w czasie sesji terapeutycznej. W radioterapii adaptacyjnej, dzięki wysokiej jakości obrazowaniu i zastosowaniu zaawansowanego oprogramowania, jesteśmy w stanie dostosować kształt napromienianego obszaru do aktualnego położenia i kształtu guza oraz zdrowych narządów, czyli zaadaptować rozkład dawki promieniowania do aktualnych warunków anatomicznych w czasie rzeczywistym.

prof. dr hab. n. fiz. Krzysztof Ślosarek, kierownik Zakładu Planowania Radioterapii w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach

Radioterapia adaptacyjna wykorzystuje sztuczną inteligencję i głębokie uczenie maszynowe

Jak podkreślają specjaliści z Gliwic, stosowanie radioterapii adaptacyjnej wymaga jeszcze bliższej niż do tej pory współpracy fizyków medycznych z lekarzami podczas każdej sesji naświetlania pacjenta. Lekarz radioterapeuta musi każdorazowo, w czasie każdej sesji terapeutycznej, okonturować rzeczywiste położenie narządów zdrowych i guza nowotworowego. Na tej podstawie fizyk medyczny oblicza adaptacyjny plan leczenia. Leczenie nową techniką radioterapii jest też bardziej czasochłonne.

Punktem wyjścia do zaplanowania dawki promieniowania jest plan wykonywany tak jak dotychczas, czyli jeszcze przed rozpoczęciem leczenia. Jednak w czasie, gdy pacjent leży już na stole aparatu terapeutycznego, na bazie wyjściowego plany wykonuje się kolejny plan – adaptacyjny, na podstawie świeżo wykonanego badania obrazowego odwzorowującego warunki anatomiczne tuż przed rozpoczęciem sesji terapeutycznej. Plan ten musi zaakceptować lekarz, a my, fizycy medyczni, musimy go sprawdzić innym, niezależnym systemem planowania leczenia. Taki jest wymóg formalny. Jeśli wszystko się zgadza, możemy włączyć promieniowanie.

prof. dr hab. n. fiz. Krzysztof Ślosarek, kierownik Zakładu Planowania Radioterapii w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach

Porównując aparat Ethos z wcześniejszymi urządzeniami do napromieniania używanymi w Naroowym Instytucie Onkologii w Gliwicach, prof. Krzysztof Ślosarek, fizyk medyczny, podkreśla, że chcąc dopasować położenie pacjenta do tego zaplanowanego, nie skoryguje się jego ułożenia przy pomocy ruchu stołu w różnych kierunkach, jak w radioterapii sterowanej obrazem. Pacjent zawsze leży w tej samej pozycji, a to głowica aparatu, geometria wiązek promieniowania, dopasowuje się do niego w przestrzeni trójwymiarowej.

Co istotne, proces planowania leczenia i konturowania adaptacyjnego opiera się na sztucznej inteligencji i głębokim uczeniu maszynowym, co stanowi zupełnie nową jakość w radioterapii.

Radioterapia adaptacyjna — kolejni pacjenci są już przygotowywani do zabiegów

Do tej pory w gliwickim ośrodku radioterapii adaptacyjnej poddano dwoje pacjentów. Kolejni są już przygotowywani do zabiegów. W opinii gliwickich specjalistów radioterapia adaptacyjna powinna być zarezerwowana przede wszystkim do napromieniania guzów nowotworowych zlokalizowanych w obszarze jamy brzusznej (znajdujące się w niej narządy wewnętrzne najczęściej zmieniają swój kształt i położenie, co ma wpływ na rozkład dawki promieniowania) i takich zmian nowotworowych, które są dobrze widoczne w badaniach radiologicznych. Do leczenia promieniami nowotworów w innych lokalizacjach, np. w ośrodkowym układzie nerwowym, stosuje się inne techniki radioterapii.

Wskazania do radioterapii adaptacyjnej w istotny sposób zależą od lokalizacji guza nowotworowego, niemniej bardzo istotna jest również sytuacja kliniczna chorego i koncepcja leczenia promieniami, którą zamierzamy zrealizować.

dr hab. n. med. Tomasz Rutkowski, kierownik Zakładu Radioterapii i zastępca dyrektora ds. naukowych Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach

Według prof. Tomasza Rutkowskiego najbardziej spektakularnego efektu leczenia tą metodą będzie można oczekiwać w sytuacjach, gdy ruchomość narządów krytycznych, czyli tych, które radioterapeuci chcą oszczędzić podczas napromieniania, jest duża. Jednak wskazania do zastosowania radioterapii adaptacyjnej mogą być szersze i z pewnością z czasem ich liczba będzie się zwiększać.

Korzyść z radioterapii adaptacyjnej z pewnością odniosą również chorzy, u których zmiana kształtu i ułożenia guza nowotworowego nie zależy w tak istotny sposób od ruchomości otaczających go narządów krytycznych (są to zmiany obserwowane codziennie), lecz bardziej od zmniejszania się jego wymiarów wraz z kolejnymi dawkami radioterapii (zmiany zauważalne zwykle co kilka-kilkanaście dni). Taki proces obserwujemy na przykład w czasie radioterapii guzów zlokalizowanych w obszarze głowy i szyi.

dr hab. n. med. Tomasz Rutkowski, kierownik Zakładu Radioterapii i zastępca dyrektora ds. naukowych Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach

W ocenie specjalistów z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach radioterapia adaptacyjna to zmiana koncepcji dotychczasowego leczenia promieniami i kolejny kamień milowy w dążeniu do poprawy skuteczności i bezpieczeństwa tej metody leczenia. Jak zapewnia prof. Tomasz Rutkowski, lekarze będą rozszerzali wskazania do tej metody napromieniania, tak aby jak najwięcej chorych mogło skorzystać z jej zalet.


Ethos z technologią HyperSight to aparat, który został w Gliwicach rozbudowany w oparciu o zainstalowany w ubiegłym roku akcelerator o nazwie Halcyon. Środki na zakup tego urządzenia i jego adaptację do najnowszej wersji Ethosa przekazało NIO-PIB w Gliwicach Ministerstwo Zdrowia w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych na lata 2016-2024.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Jak odróżnić wiarygodne informacje od fake newsów w sieci

Internet jest głównym źródłem informacji i rozrywki dla młodzieży. Kształtuje je opinie i postawy. Dlatego tak ważne jest, aby młodzi ludzie potrafili odróżnić wiarygodne źródła informacji od fake newsów w sieci.