Jak mądrze pomagać innym, nie narażając się na niepotrzebny stres

Jak mądrze pomagać innym, nie narażając się na niepotrzebny stres

Fot. pixabay.com

Jeśli zastanawiasz się, czy masz prawo do odczuwania zadowolenia w czasie, gdy na Ukrainie trwa wojna, a obywatele tego kraju szukają schronienia w Polsce, przeczytaj opinie ekspertów. I dowiedz się, jak pomagać innym z głową.

Według psychoterapeutki Agnieszki Guzowskiej, właścicielki gabinetu psychoterapii Adiuta, w dzisiejszym czasie może być trudno myśleć o własnych potrzebach, kiedy widzimy, że innym życie legło w gruzach, że doświadczyli nagłego wstrząsu i są w sytuacji ogromnie kryzysowej.

– Decydując się na pomaganie, warto wyznaczyć sobie czas na regenerację, w przeciwnym wypadku nie będzie z nas pożytku. To wymaga poradzenia sobie z poczuciem winy i pogodzenia się ze swoimi własnymi ludzkimi ograniczeniami, np. tym, że nie pomożemy wszystkim, że jesteśmy zastępowalni, że nie damy rady więcej, że mamy ograniczone możliwości, bo inaczej się zużyjemy i już następnym nie pomożemy. Pogodzenie się z własnymi ograniczeniami (mogę zrobić tylko tyle, jestem w stanie pomóc tylko tylu osobom) wymaga zmierzenia się z poczuciem bezradności, które można bezwiednie zastępować poczuciem tak zwanej omnipotencji, czyli, poczuciem, że „dam radę wszystko” – mówi ekspertka.

Potęga pozytywności

Według Barbary Fredrickson, twórczyni psychologii pozytywnej, nawet przelotne stany poczucia przyjemności mają o wiele większe znaczenie, niż myślimy. Odwołując się do badań naukowych, przekonuje ona, że pozytywne nastawienie może zmieniać nie tylko nasz umysł, ale i ciało, i to w sposób, który pomoże nam stworzyć sobie lepsze życie. To szczególna postawa wobec siebie, innych ludzi, świata. Owa pozytywność to zaakceptowanie trudności, przed jakimi stoimy i działanie na rzecz pokonania ich z przekonaniem, że uda nam się je przezwyciężyć.

Kiedy kierujesz się pozytywnością, jesteś w stanie podejmować lepsze decyzje i realizować założenia zgodne z nimi. Poprawiając jakość swojego życia, będziesz mógł efektywniej pomóc innym.

Jednak ta nowa otaczająca nas rzeczywistość, z którą się teraz mierzymy, może sprawić, że ostatnie, o czym pomyślimy, to pozytywne nastawienie. Od czego zatem zacząć, jeśli chcemy skutecznie wspierać innych? Oto kilka podstawowych wskazówek.

Detoks od wiadomości!

Przede wszystkim unikajmy zachłystywania się mediami – oglądania dzienników telewizyjnych jednego po drugim, ciągłego scrollowania w telefonie wiadomości, nieopuszczania nawet na chwilę serwisów online. Wyłącz telewizor, smartfona, odetnij się od Internetu. Choćby przez jeden dzień w tygodniu, a już na pewno w weekend, daj sobie moment wytchnienia od mediów.

Zadbaj o relacje!

Wykorzystaj każdą okazję, by poprawić relacje z rodziną i przyjaciółmi. Dzięki bliskim osobom mniej odczuwa się samotność i stres. Kontakty z nimi przynoszą radość i poczucie bliskości.

Nie uruchamiaj nadzwyczajnej kreatywności i nie szukaj dni świątecznych w kalendarzu – wystarczy zwykły spacer, jakaś niewyszukana kolacja z marszu czy spontaniczny, wspólny wieczór przy lampce wina.

– Rozmowa z bliskimi czy przyjaciółmi może nie tylko dać wsparcie, otuchę, czy poczucie wspólnoty, bycia razem w danym problemie, ale czasem może również stanowić „powrót na ziemię”, kiedy się zagalopujemy w pomaganiu. Wtedy przyjaciel może nas lekko przywołać do rzeczywistości, np. choćby najprostszymi słowami typu: „Widzę, że musisz się wyspać, a poza tym już chyba Twoja rodzina zdążyła zapomnieć, jak wyglądasz”. To pokazuje, że człowiek ma jedynie dane możliwości, doba ma tylko 24 godziny, a czas poświęcony w jednym miejscu jest czasem, w którym nie ma nas gdzie indziej, np. z rodziną – mówi Agnieszka Guzowska.

Ćwicz asertywność!

Jeśli opanowaliśmy wcale niełatwą sztukę rozpieszczania siebie, to znaczy, że umiemy efektywnie odpoczywać i zmniejszać poziom codziennego stresu. A to z kolei, że zrobiliśmy przynajmniej pierwszy krok na ścieżce do osiągnięcia życiowego optymizmu. I to takiego, którym możemy już dzielić się z innymi. Bo prawdziwe self-care to akceptacja dla własnych wad i kompleksów. To także wewnętrzna zgoda na asertywność – w pewnych sytuacjach mamy czasem nawet prawo odmówić pomocy. Autoempatia i uważność skierowana na samego siebie, na własne emocje, pomoże nam zawsze w jasnej ocenie sytuacji i pozwoli czuć się dobrze i stabilnie nawet w trudnych momentach.

Wręcz prezent sobie!

Masz prawo, a nawet obowiązek, trochę się porozpieszczać. Postawić siebie na miejscu pierwszym, potraktować z sympatią, czułością, miłością. Zastanów się, czego pragniesz, co niecodziennego mogłoby sprawić ci przyjemność i podaruj to sobie. Z całą poważną celebrą, z jaką wręcza się prezent drugiej osobie. Co to może być? Wszystko, o czym się pomyśli – egzotyczny masaż, weekend w odjazdowym spa, a może elegancka kolacja… z samym sobą, dobrym jedzeniem i winem (np. Panul Cabernet Sauvignon).

Pamiętaj, ważne jest, aby się dobrze bawić, czuć wyjątkowo i zapomnieć o złych rzeczach.

Mądre pomaganie

Udzielanie pomocy innym powinno odbywać się z głową. Jeśli chcesz, możesz realnie pomóc i nadal czuć się komfortowo. Wystarczy, że ustalisz, ile spraw możesz wziąć na siebie za jednym razem i z jakim natężeniem możesz się im poświęcić.  Zastanów się, jak możesz realnie pomóc innym, tak aby czuć się również komfortowo z samym sobą.

W całej Polsce organizowane są zbiórki pieniężne, do specjalnie przygotowanych punktów można oddać rozmaite produkty: od trwałej żywności, poprzez środki higieny, po materace, koce, kołdry, pościele, sprzęt AGD. Można również zgłosić się jako wolontariusz i pomóc osobom, które przyjechały do naszego kraju.

Wiele osób decyduje się zabrać uchodźców do własnego domu. Trzeba pamiętać, że pierwsze chwile po przyjeździe gości mogą być trudne. Jak sobie z tym poradzić?

– W takiej sytuacji, pomagając im, najważniejsze jest, na początek, aby zaakceptować ich takimi, jacy są. Nieważne, czy milczą w osłupieniu, czy wylewają z siebie potoki słów, czy łez, jesteśmy po to, aby ich wesprzeć w ogromnym kryzysie, a więc dobrze jest przyjąć, że ich reakcje mogą nie być stabilne, zwłaszcza jeśli stracili najbliższych lub mogą ich stracić. Dla nich już samo to, że wiedzą, że mogą na nas liczyć, jest ważne. Na tym etapie nie jest jeszcze potrzebna specjalistyczna pomoc psychologiczna. Na początek najważniejsze są podstawowe kwestie bytowe, a dopiero kiedy osoba ochłonie i odnajdzie się w nowej sytuacji, w nowym miejscu, będzie w stanie skupić się na kolejnych zadaniach, zarówno tych widocznych na co dzień: wstać, zjeść śniadanie, itp., jak i tych, które dzieją się w jej myślach, uczuciach, a które nie są oczywiste na zewnątrz. Będzie musiała radzić sobie z lękami, poczuciem zagrożenia, ze stratami, z tym, że jest w obcym miejscu, i z wieloma innymi kwestiami – mówi Agnieszka Guzowska.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may also like

Do czego może prowadzić multitasking i jak sobie radzić z nadmiarem zadań

Mimo że multitasking (wielozadaniowość) bywa utożsamiany z elastycznością,