Dziś jest poniedziałek? Uważaj, bo grozi ci zawał serca!

Dziś jest poniedziałek? Uważaj, bo grozi ci zawał serca!

Fot. Pixabay.com

Wraz z początkiem tygodnia rośnie ryzyko zawału serca! – alarmują eksperci. Okazuje się, że poniedziałek jest dniem, kiedy nie tylko notuje się największą liczbę zawałów, ale też są one najcięższe.

Zawały serca są jedną z najczęstszych przyczyn zgonów w Polsce. W 2021 r. z ich powodu hospitalizowanych było blisko 68 tys. osób, w tym 65 proc. mężczyzn i 35 proc. kobiet. [1] Według badań przedstawionych na konferencji British Cardiovascular Society, prawdopodobieństwo wystąpienia ciężkiego zawału serca istotnie zwiększa się wraz z początkiem tygodnia pracy. Dlaczego tak się dzieje?

Czytaj też: Jak odróżnić zawał serca od nagłego zatrzymania krążenia?

Poweekendowa fala zawałów serca

Eksperci odkryli silny związek pomiędzy początkiem tygodnia pracy a częstością występowania zawału serca. Na podstawie badania ponad 10 tys. [2] pacjentów, którzy przebyli zawał serca, wykazano, że największa liczba tych osób doświadczyła tego incydentu w poniedziałek.

Wraz z początkiem tygodnia zdecydowanie wzrasta odsetek pacjentów narażonych na wystąpienie zawału serca, co ma bezpośredni związek z rytmem dobowym człowieka (cyklem snu i czuwania organizmu). Czynnikiem sprzyjającym zwiększeniu odsetka występowania poniedziałkowych zawałów jest również stres, który gwałtownie wzrasta wraz z końcem weekendu. Eksperci podkreślają, że w kolejnych badaniach będą chcieli poznać przyczyny tej zależności, aby znaleźć sposób na ograniczenie poweekendowej fali zawałów.

Nie tylko dzień tygodnia może być powodem do niepokoju. Badania American Heart Association (AHA) wskazują, że ludzie umierają częściej z powodu zawałów serca również w ostatnim tygodniu grudnia. Zmiana rutyny, harmonogramów snu i ćwiczeń, a także diety to najprawdopodobniej przyczyny częstszego występowania zawałów serca w tym okresie roku.

– Są to bardzo ciekawe badania, które pokazują, kiedy jesteśmy najbardziej narażeni na incydenty sercowo-naczyniowe. Co więcej, potwierdzają one, że zmiany w naszym zachowaniu mogą mieć istotny wpływ na kondycję naszego serca. Aby jednak nasze wysiłki były skuteczne i przeciwdziałały incydentom sercowo-naczyniowym, profilaktykę kardiologiczną należy prowadzić nie tylko w weekendy, ale nieustannie przez siedem dni w tygodniu. Należy codziennie zdrowo się odżywiać, w tym szczególnie spożywać dużo warzyw i owoców, oraz być aktywnym fizycznie, np. spacerować minimum 150 minut tygodniowo. Ważne jest również wypracowanie umiejętności radzenia sobie ze stresem oraz regularne mierzenie ciśnienia tętniczego i regularne badania stężenia cholesterolu i glukozy we krwi. Niestety, jak pokazują wyniki raportu „Co Polacy wiedzą o kardioprotekcji i rehabilitacji kardiologicznej?”, większość badanych nie kontroluje czynników ryzyka sercowo-naczyniowego, a jeszcze mniej dba o zdrowe nawyki – podkreśla prof. Piotr Jankowski, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii CMKP w Warszawie, ekspert ogólnopolskiej kampanii Akcja Kardioprotekcja.

Czytaj też: Kampania „Prosta droga do zawału” ma pomóc dotrzeć z edukacją do młodych ludzi

Jakie błędy popełniamy najczęściej, narażając się na zawał serca?

Ogólnopolskie badanie “Co Polacy wiedzą o kardioprotekcji i rehabilitacji kardiologicznej?”, przeprowadzone w ramach kampanii Akcja Kardioprotekcja na zlecenie firmy Zentiva Polska, wykazało, że prawie połowa badanych (47%) mierzy ciśnienie krwi zaledwie kilka razy w roku lub rzadziej. Stężenie glukozy w ostatnim roku sprawdziła mniej niż połowa respondentów, a badanie stężenia cholesterolu wykonała zaledwie połowa z nas.

Tymczasem aktywność fizyczna, regularne pomiary ciśnienia i wykonywanie badań profilaktycznych to najważniejsze, choć nie wszystkie, działania służące ochronie naszego serca, jakie możemy wdrożyć samodzielnie.

Po przebytym zawale należy regularnie przyjmować leki, według ścisłych zaleceń lekarza prowadzącego. Nie należy ich odstawiać, ani samodzielnie modyfikować zaleconych wcześniej dawek. Należy również podjąć rehabilitację kardiologiczną. Trzeba też zweryfikować swoje nawyki żywieniowe. W jaki sposób zmobilizować pacjentów do dbania o siebie?

– Niezmiernie ważny jest dostęp do kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej po zawale serca, w czasie której pacjent nie tylko wykonuje ćwiczenia fizyczne, ale również uczestniczy w edukacji na temat zdrowego stylu życia, czynników ryzyka chorób serca, sposobów ich leczenia, stosowanych leków. W okresie poszpitalnym ważne są regularne konsultacje z kardiologiem, ale również regularnie prowadzona edukacja  dotycząca konieczności przyjmowania leków, stosowania właściwej diety i poziomu aktywności fizycznej. Istotne jest również to, żeby angażować członków rodziny, bo jeżeli np. pali współmałżonek, to pacjentowi jest niezwykle trudno rzucić palenie. Jeżeli rodzina nie wspiera pacjenta i nie uczestniczy w zmianie stylu życia, to pacjentowi trudno będzie go zmienić. Dysponujemy dowodami naukowymi na to, że włączenie w edukację całych rodzin przekłada się nie tylko na poziom czynników ryzyka, ale również na ich późniejsze rokowania — przekonuje prof. Piotr Jankowski.

Czytaj też: Dieta zdrowa dla serca: co jeść, a czego się wystrzegać

Wykonaj prosty test i dowiedz się, jakie masz ryzyko zawału serca

Eksperci kampanii Akcja Kardioprotekcja zachęcają, by wejść na stronę internetową- www.kardioprotekcja.pl, wykonać prosty KardioTest i sprawdzić stan swojego serca. Każda osoba po ukończeniu KardioTestu otrzymuje również spersonalizowane zalecenia ułatwiające działania kardioprotekcyjne i rehabilitację kardiologiczną. Na stronie udostępniane są podcasty i webinary z ekspertami na temat czynników ryzyka sercowo-naczyniowego oraz rehabilitacji kardiologicznej.


[1] https://izwoz.lazarski.pl/fileadmin/user_upload/user_upload/LAZARSKI_ZAWAL_SERCA_A4_final.pdf

[2] https://www.bhf.org.uk/what-we-do/news-from-the-bhf/news-archive/2023/june/7-things-we-learned-at-bcs-conference

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Otyłość to choroba, którą trzeba leczyć (ROZMOWA)

Otyłość to choroba. Jej przyczyną nie jest brak ruchu i objadanie się. To nieuprawnione, dyskryminujące i stygmatyzujące opinie — tłumaczy dr hab. Mariusz Wyleżoł, kierownik Warszawskiego Centrum Kompleksowego Leczenia Otyłości i Chirurgii Bariatrycznej.