Joanna Didkowska: Mamy taką możliwość, ale nie badamy się i rośnie liczba zachorowań

Joanna Didkowska: Mamy taką możliwość, ale nie badamy się i rośnie liczba zachorowań

Fot. NIO-PIB Warszawa

– Z badań wynika, że prawie wszystkie kobiety w naszym kraju wiedzą, iż cytologia jest badaniem, które może je uchronić przed zachorowaniem na raka szyjki macicy, ale niewielki odsetek pań korzysta z badań przesiewowych w kierunku tego nowotworu – mówi dr hab. Joanna Didkowska, kierownik Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów oraz Krajowego Rejestru Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Wrzesień jest Miesiącem Świadomości Nowotworów Ginekologicznych. Jakie miejsce zajmują one w Krajowym Rejestrze Nowotworów?

Każdego roku notujemy około 13 tysięcy zachorowań na nowotwory ginekologiczne, co stanowi około 15 procent wszystkich zachorowań na choroby nowotworowe wśród kobiet. W ciągu ostatnich 20 lat ta liczba wzrosła o ponad 3 tysiące. To niepokojące dane. Mamy też około 7 tysięcy zgonów, co również stanowi około 15 procent zgonów z powodu chorób nowotworowych u kobiet. Nowotwory to problem wielowymiarowy, ponieważ dotyka nie tylko chorego, ale również całą rodzinę. Jest to szczególnie ważne w przypadku, gdy choruje kobieta. Niezależnie od wieku kobieta pełni bowiem wiele ról społecznych: jako matka, żona, babcia i jako pracownik. Jeśli chodzi o występowanie chorób nowotworowych u młodych i w średnim wieku kobiet to, niestety, obserwujemy więcej zachorowań niż w przypadku mężczyzn.

Od wielu już lat lekarze specjaliści podkreślają znaczenie wczesnego wykrywania nowotworów i przekonują pacjentki, że wcześnie wykryta choroba w wielu przypadkach może być wyleczalna. Czy według Pani wiedza na ich temat ma wpływ na wczesne wykrywanie choroby?

Przewrotnie rzecz ujmując – na razie niewielki. Z badań dotyczących świadomości zdrowotnej wynika, że prawie wszystkie kobiety wiedzą, iż cytologia jest badaniem, które może je uchronić przed zachorowaniem na pełnoobjawowego raka szyjki macicy. Z drugiej strony, mamy bardzo niskie uczestnictwo kobiet w badaniach przesiewowych w kierunku wczesnego wykrycia tego raka. To oznacza, że nasze działania edukacyjne są po prostu nieskuteczne. Z kolei w przypadku raka trzonu macicy, który daje przecież bardzo charakterystyczne objawy, pacjentki potrafią długo zwlekać z wizytą u lekarza.  

Musimy znaleźć sposób, by przekonać kobiety do korzystania z możliwości, jakie daje im system ochrony zdrowia! Przekaz musi być dostosowany do ich wieku, wykształcenia czy miejsca zamieszkania.

Mówiąc o nowotworach ginekologicznych wymieniamy raka jajnika, raka szyjki macicy i raka trzonu macicy. Jakie są przyczyny zachorowalności i umieralności na te nowotwory? Jakie czynniki mają wpływ na ich rozwój?

Zacznijmy od raka szyjki macicy. W tym wypadku niewątpliwie czynnikiem ryzyka jest zakażenie wirusem HPV, czyli brodawczaka ludzkiego. Jest to zakażenie przenoszone drogą płciową. Działaniem, które może pozwolić uniknąć tego zakażenia, jest przede wszystkim barierowa antykoncepcja. Palenie tytoniu dodatkowo zwiększa ryzyko zakażenia. Mamy jednak wspaniałe narzędzie do zapobiegania tym zakażeniom:  szczepienia przeciw wirusowi HPV. Dzięki nim w wielu krajach obserwujemy znaczący spadek zachorowalności i umieralności na raka szyjki macicy. Dobrym przykładem jest też Finlandia, która np. zaczęła badania przesiewowe na początku lat 80. ubiegłego wieku i zachorowalność na raka szyjki macicy bardzo szybko zaczęła w tym kraju spadać. Polska w tamtym czasie miała podobne wartości wskaźników zachorowalności. Dziś mamy, niestety, wyższe wskaźniki zachorowalności i wielokrotnie wyższe wskaźniki umieralności. Bo Polki się nie badają! Dlatego trzeba wciąż przypominać, że badanie cytologiczne ma zapobiec zgonom z powodu raka szyjki macicy, natomiast szczepienia  zapobiegają zakażeniom HPV i tym samym zachorowaniom na raka szyjki macicy.

W raku jajnika od wielu lat obserwujemy stabilizację trendu, czyli mniej więcej stały poziom zachorowalności i umieralności. Etiologia tego nowotworu nie jest do końca poznana: obserwujemy występowanie rodzinne, większe ryzyko zachorowania mają osoby z pewnymi mutacjami w genach, a także te, u których występują niektóre zespoły mutacji genetycznych, na przykład zespół Lyncha. Czynniki, na które mamy wpływ, i które zmniejszają ryzyko zachorowania, to wielodzietność i antykoncepcja doustna. Bezdzietność i bezpłodność zwiększają ryzyko zachorowania na raka jajnika.

A co można powiedzieć o raku trzonu macicy?

Tutaj mamy do czynienia z bardzo dziwnym zjawiskiem. Z jednej strony, podobnie jak w całej Europie, to coraz wyższe wskaźniki zachorowalności, z drugiej strony obserwujemy również rosnący trend umieralności. Zupełnie odwrotnie niż w Europie Zachodniej! Ten wzrost umieralności w Polsce trwa mniej więcej od 10 lat i bardzo nas niepokoi, ponieważ wcześniej obserwowaliśmy tendencje spadkowe.

Jeśli chodzi o czynniki ryzyka, to przede wszystkim należy wspomnieć o stylu życia: ocenia się, że otyłość odpowiada za 40% zachorowań na raka trzonu macicy. Trzeba podkreślić jednak, że pewne postawy zdrowotne istotne są dla zachorowania na większość nowotworów.

Powinniśmy dbać o dietę, aktywność fizyczną i utrzymanie właściwej wagi ciała. Takie zachowania zmniejszają ryzyko zachorowania na wiele nowotworów, w tym także na nowotwory ginekologiczne.

Niezwykle ważna jest prewencja pierwotna i wtórna nowotworów ginekologicznych. Wiemy, jakie mamy możliwości, a jednak z nich nie korzystamy…

Żeby dobrze wszystko wytłumaczyć, trzeba przypomnieć, że prewencja pierwotna ma zapobiec zachorowaniu, natomiast prewencja wtórna zapobiega zgonom. W przypadku raka szyjki macicy mamy możliwość korzystania z obu form. Prewencją pierwotną  jest szczepionka przeciwko wirusowi HPV, obecna w Polsce od 2006 roku.

W Australii, gdzie szczepionka przeciwko HPV jest dostępna dla chłopców i dziewcząt bezpłatnie od 2007 roku, liczba zachorowań na raka szyjki macicy znacząco spadła. Co istotne, dotyczy to także wczesnych postaci choroby, czyli zmniejszyła się liczba nieprawidłowych cytologii u młodych kobiet.

Z kolei prewencja wtórna to udział w badaniach przesiewowych. To właśnie one wykrywają wczesne postacie nowotworu. Mamy bezpłatny, skierowany do kobiet już od 25. roku życia, program badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy. Raz na 3 lata można wykonać bezpłatnie cytologię, która pozwoli ocenić stan szyjki macicy i wykryć wczesne postacie choroby, nawet stany przedrakowe, zwane nowotworami nieinwazyjnymi.

Kobiety jednak niechętnie uczestniczą w tym programie…

Niestety. W Polsce w okresie pandemii uczestnictwo w programie badań przesiewowych spadło do 12%. Potrzebna jest więc kampania informacyjna, która przekona kobiety, że warto wykonywać te badania, ponieważ są one bardzo skuteczne.

Przypomnijmy, że od listopada ubiegłego roku w Polsce w Polsce częściowo refundowana jest szczepionka przeciw HPV. Z 50-procentowej dopłaty można korzystać już od 9. roku życia. To krok w dobrą stronę?

Oczywiście! Powszechna szczepionka przeciw HPV dla dziewcząt i chłopców od 9. roku życia spowodowałaby, że w ciągu 2-3 dekad nie mielibyśmy zachorowań na raka szyjki macicy. To jest jeden z celów Narodowej Strategii Onkologicznej. Konieczna jest także ogromna kampania informacyjna, która pozwoli społeczeństwu zrozumieć, że  szczepionka przeciw HPV (podobnie jak cały system szczepień!) jest skuteczna i bezpieczna. Nie mam wątpliwości, że wprowadzenie powszechnego, bezpłatnego szczepienia przeciwko HPV mogłoby przynieść dużo dobrego.

Czy Polki mają dostęp do nowoczesnego leczenia nowotworów ginekologicznych?

Niestety, w Polsce mamy niższe wskaźniki przeżycia niż w krajach Europy Zachodniej i może  to być związane właśnie z trudniejszym dostępem do nowoczesnego leczenia. Wydaje się, że konieczne są działania, które poprawią dostępność nowoczesnych leków, takich jak na przykład inhibitory PARP w leczeniu raka jajnika, czy immunoterapia w raku trzonu macicy. Sytuacja powoli się poprawia, w wielu ośrodkach można już stosować inhibitory PARP, ale to nadal nie jest powszechne. Immunoterapia także, niestety, nie jest jeszcze w naszym kraju w pełni dostępna.

Wrzesień to Miesiąc Świadomości Nowotworów Ginekologicznych. Jakie jest Pani przesłanie na ten czas?

Zaapelowałabym do wszystkich o to, by nie odkładać na później dbania o swoje zdrowie. Wiem, że kobiety są niezwykle zajęte, sama jestem mamą trójki dzieci, babcią czwórki wnucząt, pracuję zawodowo i też na wszystko brakuje mi czasu, ale naprawdę warto zainwestować w swoje zdrowie! W przeciwnym razie, gdy przychodzi choroba,  zamiast pomagać swoim rodzinom, stajemy się dla nich obciążeniem. Warto tak postępować, żeby zapewnić sobie jak najdłuższe życie w pełnym zdrowiu. To są proste rzeczy: badanie cytologiczne raz na 3 lata i regularna kontrola u lekarza ginekologa.

Źródło: Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may also like

Ruszają warsztaty z psychoonkologiem dla kobiet z rakiem piersi. Za darmo, w 5 miastach

W ramach 7. edycji kampanii „BreastFit. Kobiecy biust.