Długotrwały stres może zniszczyć zęby

Długotrwały stres może zniszczyć zęby

- Zdrowie
Fot. pixabay.com

Co piąty Polak deklaruje, że żyje w ciągłym stresie. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że długotrwały stres odbija się niekorzystnie m.in. na kondycji zębów.

Tempo życia współczesnego człowieka bywa zabójcze. Przewlekły stres może prowadzić do utraty włosów, nadciśnienia, problemów z sercem, chorób autoimmunologicznych, bezsenności czy depresji. Czasem organizm w zaskakujący sposób daje znać, że zbyt wiele bierzemy na swoje barki. Takim sygnałem ostrzegawczym mogą być również problemy stomatologiczne. Choć trudno w to uwierzyć, coraz więcej oznak stresu może wykryć dentysta podczas rutynowego przeglądu uzębienia.

Lek. dent. Aleks Charniuk

Objawy stresu są dobrze widoczne w naszej jamie ustnej. Mogą to być m.in. napięte mięśnie twarzy, ból i zgrzytanie zębami, zaburzenia pracy stawu skroniowo-żuchwowego, nawracające owrzodzenia w jamie ustnej czy skłonność do infekcji dziąseł. Jeśli pacjent ma wyjątkowo stresujący tryb życia, powinien uważnie obserwować symptomy zaburzeń związanych ze stresem i umawiać się na regularne wizyty kontrolne co sześć miesięcy – mówi lek. dent. Aleks Charniuk z kliniki Stankowscy & Białach Stomatologia w Poznaniu.

Zgrzytanie zębami może skończyć się ich wypadnięciem

Eksperci podkreślają, że jesteśmy pokoleniem ludzi zgrzytających zębami. Szacuje się, że z powodu stresu aż 10-15 proc. osób dotyczy ten problem.

“Możemy mimowolnie zaciskać szczęki i zgrzytać zębami, szczególnie w nocy, gdy śpimy. Najczęściej jest to niekontrolowany odruch, więc wielu pacjentów nie jest świadomych tego problemu – chyba że zauważy to ich partner. Konsekwencją zgrzytania są starte i kruszące się zęby, które mogą się wychylać lub zmieniać położenie, uczucie napiętych mięśni twarzy, gdy się obudzimy, trzaski i przeskakiwanie w żuchwie, a nawet nawracające bóle stawów, szyi, karku, pleców, oczu czy głowy (przypominają migrenę). Mamy wówczas do czynienia z chorobą okluzyjną, czyli zaburzeniem pracy układu żucia wywołanym nieprawidłowo kontaktującymi się zębami np. na skutek wad zgryzu lub niedopasowanych wypełnień. Stres jest tu jednak dodatkowym katalizatorem, powoduje znaczne nasilenie objawów i jeśli nie wyeliminujemy bezpośredniej przyczyny oraz nie zredukujemy stresu, zęby będą w opłakanym stanie” – ostrzega dentysta.

Po czym rozpoznać zgrzytanie zębami?

Objawów zgrzytania zębami jest wiele. Do najczęstszych i najłatwiej zauważalnych należą:

  • starte szkliwo, które może odsłonić zębinę, wewnętrzną warstwę zęba – ząb będzie miał wówczas żółty odcień (szczególnie na powierzchniach żujących trzonowców),
  • starte zęby często wykazują nadwrażliwość na zimne, gorące lub kwaśne pokarmy,
  • ubytki przyszyjkowe,
  • zęby mogą wydawać się krótsze, a ich końcówki bardziej płaskie,
  • przygryzanie języka lub błon śluzowych policzków.

Jeśli zauważysz je u siebie, czym prędzej udaj się do dentysty, ponieważ nieleczone zgrzytanie zębów będzie postępowało, niszcząc twoje uzębienie. W najbardziej ekstremalnych przypadkach przewlekłego zgrzytania przeciążone zęby mogą się poluzować i wypaść. Nie wierzysz? To uwierz, bo zdarzyło się to amerykańskiej aktorce Demi Moore, która w trakcie telewizyjnego talk-show wyznała, że straciła dwa przednie zęby na skutek stresu.

Maksymalna siła nacisku ludzkich szczęk wynosi około 300 kg, więc teoretycznie jesteśmy w stanie kruszyć nawet kości. Jeśli stres jest silny i długotrwały, to wiele lat zgrzytania zębami przy dużej sile nacisku może prowadzić do ich patologicznego zużywania się, pęknięcia lub złamania, stanów zapalnych oraz cofania się dziąseł, rozchwiania, a nawet przedwczesnej utraty zębów – mówi Aleks Charniuk.

W ustach Sahara

Gdy się stresujesz, twoje wargi stają się spierzchnięte, a w ustach zasycha. Pod wpływem silnych bodźców stresowych, gruczoły ślinowe pracują wolniej i produkcja śliny maleje. Najgorszy jest długotrwały stres. Ten może prowadzić do kserostomii, czyli zaburzenia pracy ślinianek, objawiającego się nadmierną suchością w ustach. Chcąc zredukować napięcie, często popadamy w zgubne nałogi, np. palenie papierosów, albo nadużywany leków, np. środków uspokajających, co również wzmaga przesuszenie śluzówek jamy ustnej.

Dlaczego długotrwały brak wilgoci w ustach może być groźny?

“Suchość w jamie ustnej sprzyja m.in. halitozie, czyli nieprzyjemnemu zapachowi z ust, infekcjom dziąseł, zakażeniom grzybiczym, próchnicy oraz uszkodzeniom mechanicznym błon śluzowych jamy ustnej. Ślina bierze udział w wielu ważnych procesach. To w ustach zaczyna się proces trawienia. Co więcej, ślina, pokrywając nasze zęby i śluzówki, reguluje właściwe pH jamy ustnej, remineralizuje w pewnym stopniu szkliwo, redukuje wpływ szkodliwych kwasów oraz bakterii” – wyjaśnia ekspert.

Dziąsła też nie lubią stresu

Stres nie działa korzystnie również na dziąsła. Po pierwsze, żyjąc w ciągłym napięciu czy doświadczając depresji, możemy zaniedbywać higienę zębów i dziąseł, przez co będą bardziej narażone na choroby. Po drugie, stres może zwiększać podatność na choroby przyzębia, czyli tkanek otaczających zęby. Brak odpowiedniej higieny oraz większa podatność na infekcje to wybuchowa mieszanka.

Z badań opublikowanych w “Journal of Dental Research” wynika, że przewlekły stres może zaburzać pracę układu odpornościowego, prowadzić do zwiększonego poziomu kortyzolu, a w rezultacie do przewlekłego zapalenia dziąseł. A stąd już tylko krok do paradontozy, najpoważniejszej choroby dziąseł, w której może dojść do ruchomości i utraty zębów.

Również badania przeprowadzone na trzech amerykańskich uniwersytetach (w Buffalo, North Carolina i Michigan) wykazały, że czynniki emocjonalne odgrywają istotną rolę w rozwoju chorób dziąseł u osób dorosłych. Najbardziej zagrożone schorzeniami przyzębia okazały się osoby, u których występował stres na skutek problemów finansowych.

Owrzodzenia w jamie ustnej

Ciągłe życie pod presją, frustracja oraz napięcie emocjonalne mogą się również ujawnić pod postacią irytujących, bolesnych oraz mających tendencję do nawrotów owrzodzeń w jamie ustnej, nazywanych aftami. Są to niewielkie nadżerki o owalnym kształcie, pokryte białym nalotem i otoczone stanem zapalnym. Mogą pojawiać się pojedynczo lub grupami na błonach śluzowych języka, podniebienia, wewnętrznej stronie policzka lub warg.

“Występowaniu aft sprzyjają m.in. urazy mechaniczne, np. wskutek zbyt mocnego szczotkowania zębów, zmiany hormonalne, nieodpowiednia dieta, ale również przemęczenie, stres i obniżona odporność” – podkreślają eksperci.

W jednym z badań udowodniono to na przykładzie studentów. W tej grupie tendencja do występowania aft była częstsza, malała jednak podczas przerw wakacyjnych oraz po ukończeniu szkoły, kiedy poziom stresu był niższy.

Jeśli zauważysz u siebie długo niegojące się lub nawracające jak bumerang zmiany w jamie ustnej, możesz podejrzewać, że ich przyczyną może być właśnie stres. Jeśli nie znikają w ciągu dwóch tygodni, idź do lekarza rodzinnego lub dentysty.

“Afty nie są groźne ani zaraźliwe, ale mogą być symptomem pewnych zaburzeń, o których alarmuje nas organizm. Ogólne osłabienie organizmu np. na skutek przewlekłego stresu może być jednym z nich” – wyjaśnia dr Charniuk.

Sposoby na zminimalizowanie napięcia nerwowego

Najlepszym sposobem uniknięcia negatywnych skutków stresu dla jamy ustnej jest zlikwidowanie jego źródła. Choć nie zawsze jest to możliwe, możemy się nauczyć panować nad stresem. Pomocne będą odpowiednia ilość snu oraz aktywność fizyczna, np. jogging, joga, tai chi, techniki relaksacyjne (np. medytacja), masaże czy fizykoterapia, a więc wszystko to, co pozwoli zminimalizować napięcie nerwowe. W zależności od objawów, dentysta może również zalecić indywidualnie dobrane leczenie.

“Oglądamy zęby pacjenta pod względem starcia, badamy mięśnie żucia oraz staw skroniowo-żuchwowy. Przy zgrzytaniu zębami likwidujemy jego przyczynę. Jeśli są nią np. wady zgryzu, to zalecamy leczenie ortodontyczne czy wyrównanie zgryzu przez tzw. ekwilibrację, która doprowadza do równego kontaktu zębów górnych i dolnych. Dobre efekty przynosi również zakładanie na noc specjalnej szyny relaksacyjnej, która działa objawowo. Hamuje nadaktywność mięśni podczas niekontrolowanego zaciskania szczęki i w rezultacie chroni zęby przed ścieraniem” – mówi dentysta.

Nie wolno również zapominać o prawidłowej higienie jamy ustnej: regularnym szczotkowaniu i nitkowaniu zębów oraz okresowych wizytach u dentysty.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Nutridrinki opracowane wspólnie z chorymi

Zmiany w odczuwaniu smaków, brak apetytu, nadwrażliwość na