Rak jajnika. Nie czekaj aż skończy się pandemia!

Rak jajnika. Nie czekaj aż skończy się pandemia!

- Zdrowie

Chorzy na raka są dwukrotnie bardziej narażeni na zakażenie koronawirusem i cztery razy częściej umierają w przypadku rozwinięcia się u nich choroby COVID-19. Jednak rezygnacja z leczenia onkologicznego jest dla nich jeszcze większym zagrożeniem.

– Doświadczenia lekarzy z Chin czy Włoch nie pozostawiają wątpliwości, że pacjenci onkologiczni są szczególnie narażeni na wystąpienie poważnych powikłań w wyniku zakażenia SARS-CoV-2. Niezbędne jest zatem zastosowanie specjalnych środków ostrożności. Nie mogą one jednak zaważyć na decyzji o rozpoczęciu bądź zawieszeniu terapii – mówi prof. Jan Kotarski, kierownik Kliniki Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Rak jajnika nie może czekać na lepsze czasy

8 maja obchodziliśmy Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika. Jest to nowotwór nazywany często „cichym, podstępnym zabójcą”, ponieważ w początkowej fazie rozwija się zupełnie bezobjawowo. Kobiety nie są świadome swojej choroby, co opóźnia rozpoznanie, a w konsekwencji pogarsza rokowanie. Sytuacji nie poprawia brak skutecznej profilaktyki (skryning). Dlatego rak jajnika zwykle wykrywany jest w wysokim stopniu zaawansowania klinicznego, co oznacza, że istnieją już przerzuty w innych narządach w jamie brzusznej. Szanse na wyleczenie tak zaawansowanego procesu nowotworowego są ograniczone. Ponadto choroba ma zwykle charakter nawrotowy.

W leczeniu chorych na raka jajnika ważne jest wydłużenie czasu bez objawów choroby i zapewnienie pacjentce podczas długotrwałego leczenia odpowiedniej jakości życia.

– Rak jajnika, mimo stałego postępu, jaki dokonuje się w zakresie diagnostyki i terapii nowotworów, nadal pozostaje chorobą o złym rokowaniu. Najczęściej dotyka kobiety w siódmej dekadzie życia, chociaż wśród moich pacjentek są także młode osoby. W terapii raka jajnika dążymy do maksymalnego wydłużania czasu remisji. Szczególnie dobre efekty osiągamy w przypadku pacjentek z BRCA-zależnym rakiem jajnika, kiedy możliwe jest zastosowanie leczenia podtrzymującego efekty dotychczasowej chemioterapii, leczenia inhibitorami PARP. Wiąże się to z koniecznością wykonania badania molekularnego, najlepiej z wykorzystaniem sekwencjonowania nowej generacji (tzw. metoda NGS) na wczesnym etapie diagnozy. Jeśli pacjentka dobrze toleruje leczenie, nie powinno być ono w żadnym wypadku przerwane. Ponadto, pandemia nie może też stać się powodem niewłączania do takiego personalizowanego leczenia nowo zdiagnozowanych chorych. Liczy się czas, rak jajnika nie poczeka na szczepionkę przeciwko COVID-19 – komentuje prof. Wiesława Bednarek z Kliniki Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej UM w Lublinie, sekretarz Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Zamiast chemioterapii w szpitalu, przyjmowanie leków w tabletkach w domu

Prof. Jan Kotarski dodaje, że w przypadku raka jajnika należy dążyć do utrzymania rekomendowanej intensywności leczenia, a więc wdrożenia najskuteczniejszych dostępnych metod leczenia na jak najwcześniejszym etapie postępowania. – Warto rozważyć zastosowanie u pacjentek leku doustnego i przepisanie go na dłuższy niż zazwyczaj okres. Z kolei przy kontroli chorych warto szerzej korzystać z rozwiązań telemedycyny – tłumaczy.

Przyjmowanie doustnej terapii podtrzymującej wiąże się z odbywanymi raz w miesiącu wizytami w ośrodku onkologicznym w celu wykonania badań laboratoryjnych oraz powtarzaną co trzy miesiące tomografią komputerową.

W sytuacji epidemii COVID-19 dużym zagrożeniem dla chorych jest wstrzymanie leczenia przez lekarza prowadzącego, utrudniony kontakt z nim, czy wydłużające się procedury diagnostyczne.

– W pierwszych dniach epidemii odbierałyśmy liczne telefony pacjentek, którym z troski o ich bezpieczeństwo przekładano wizyty kontrolne. Pojawił się strach, czy leczenie będzie przebiegało planowo i czy odwlekane w czasie będzie miało wpływ na efektywność leczenia. Reakcja pacjentek była całkowicie zrozumiała, ponieważ rak jajnika to podstępna choroba, w której czas podjęcia leczenia jest kluczowy – wspomina Barbara Górska, prezes Stowarzyszenia Niebieski Motyl.

Jak dodaje, mimo początkowego chaosu, okazało się, że ośrodki onkologiczne odnalazły się w nowej, trudnej rzeczywistości i podjęły szereg działań, aby pacjentki były odpowiednio zabezpieczone. Wprowadziły teleporady i kontakt telefoniczny z lekarzem prowadzącym oraz – jeśli jest to możliwe – zamianę chemii podawanej dożylnie w szpitalu na terapię w tabletkach przyjmowaną w domu.

Jak leczyć chore w dobie pandemii koronawirusa

Bazując na doświadczeniu chińskich lekarzy, a jednocześnie znając polskie realia, Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej opracowało dla lekarzy „Zalecenia postępowania z chorymi na nowotwory żeńskich narządów płciowych w czasie pandemii wirusa SARS-CoV-2”. W zaleceniach, oprócz ogólnych wytycznych bazujących na rekomendacjach Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia, można znaleźć szczegółowe pozycje dotyczące postępowania z chorymi na raka jajnika (LINK do zaleceń).

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Dlaczego warto sięgać po kosmetyki owocowe?

Istnieją co najmniej cztery powody, dla których producenci