Pięć sposobów na zimowe chłody

Pięć sposobów na zimowe chłody

- Styl życia
Fot.: Pixibay.com

Co prawda temperatura za oknem nie jest już tak niska, jak w ciągu kilku ostatnich dni, ale mrozy z pewnością jeszcze wrócą. Jak je przetrwać, radzą wielkopolscy lekarze z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Po pierwsze, ubierajmy się na “cebulkę”.

Pod kurtką powinno się znaleźć co najmniej kilka warstw odzieży. Między nimi wytwarzają się warstwy powietrza, które są najlepszym izolatorem przed chłodem. Nie należy jednak przegrzewać organizmu, bo ono również nie jest dla nas zdrowe.

Po drugie, na głowę koniecznie zakładajmy czapkę.

To przez głowę ucieka najwięcej ciepła z organizmu, a uszy – jeśli nie są odpowiednio chronione – marzną bardzo szybko. Nie wolno zapominać o grubym szalu, puchowych rękawicach (najlepiej z jednym palcem), wełnianych skarpetach i ciepłych, szczelnych butach, które nie przemokną na śniegu.

Po trzecie, nie zapominajmy o posmarowaniu twarzy i ust “zimowymi” kosmetykami.

Skóra wystawiona na niską temperaturę jest narażona na pękanie naczynek i podrażnienia. Dobrym zabezpieczeniem są dla niej tłuste, zimowe kremy. Po ich zastosowaniu skóra się nie świeci. Warto także stosować kremy z filtrem UV i zapewnić ochronę ustom. Najlepsze dla nich są pielęgnacyjne pomadki oraz balsamy na bazie wazeliny.

Po czwarte, jedzmy pożywne śniadania.

Aby nasz organizm był bardziej odporny na mróz, warto pamiętać o optymalnej diecie, a szczególnie o odpowiedniej porcji warzyw i witamin! W mroźne dni pamiętajmy o zjedzeniu pożywnego śniadania (najlepiej na ciepło), a także o regularnych posiłkach w ciągu dnia. Idealne na zimno są zupa-krem lub rozgrzewająca herbatka z dodatkiem imbiru, cytryny i miodu.

Po piąte, zrezygnujmy z picia alkoholu.

Alkohol działa rozszerzająco na naczynia krwionośne, co powoduje, że nie odczuwamy zimna. Przy wychłodzeniu do około 35 stopni Celsjusza robi się „błogo”, a potem następuje dalszy spadek temperatury, co może doprowadzić do śmierci.

Pierwszym sygnałem, że marzniemy są dreszcze – szybkie skurcze mięśni, powodujące wytwarzanie ciepła. Organizm broni się przed zimnem, zmniejszając powierzchnię ciała poprzez tzw. gęsią skórkę. To sygnał, że natychmiast trzeba się ogrzać – przypominają eksperci.

Jeśli mimo wszystko zmarzniemy, nie powinniśmy wkładać rąk do gorącej wody. Szok termiczny dla naczyń krwionośnych może być  bardzo szkodliwy i niebezpieczny. Może dojść do obkurczeń, zasinień i dużego niedotlenienia tkanek. Ból stanie się nie do wytrzymania. Ciało należy rozgrzewać delikatnym masażem, stosując kremy natłuszczające. Chodzi o to, żeby skóra oddychała i nie pękała.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Co zrobić, żeby uniknąć zespołu cieśni nadgarstka

Zespół cieśni nadgarstka – przykra dolegliwość, na którą jeszcze