Co wspólnego mają bóle głowy i nietypowe bóle jamy ustnej z COVID-19?

Co wspólnego mają bóle głowy i nietypowe bóle jamy ustnej z COVID-19?

Psychiatrzy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego są współtwórcami pionierskiego badania dotyczącego chorób psychicznych, bólów głowy i nietypowych bólów jamy ustnej (bóle ustno-twarzowe i zaburzenia skroniowo-żuchwowe) występujących u osób narażonych na COVID-19.

Chodzi o dr. Gniewko Więckiewicza i prof. Roberta Pudlo z Katedry i Oddziału Klinicznego Psychiatrii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Tarnowskich Górach. W badaniu, którego są współtwórcami, wykorzystano tzw. uczenie maszynowe – rodzaj sztucznej inteligencji. Posłużyło ono do automatycznego określenia grup ryzyka chorób psychicznych w Europie oraz w Ameryce Północnej.

Udział w internetowym badaniu wzięły 1642 osoby, które nie chorowały na COVID-19. Specjalny kwestionariusz internetowy został umieszczony na amerykańskiej platformie Reddit oraz jej lokalnych i europejskich odpowiednikach. Pojawił się w działach dotyczących SARS-CoV-2. Zbieranie odpowiedzi trwało zaledwie trzy dni. Z ich analizy wyłania się obraz statystycznego pacjenta narażonego na zachorowanie na COVID-19, cierpiącego nie tylko na zwiększony poziom lęku, depresji, ale także na bóle głowy i nietypowe bóle jamy ustnej – bóle ustno-twarzowe  i zaburzenia skroniowo-żuchwowe. Co ciekawe, najbardziej doświadczoną grupą okazały się kobiety w wieku poniżej 28,5 lat, Europejki, ze średnim wykształceniem, samotne.

– To potężna grupa niezwykle istotna z punktu widzenia zarówno systemu ochrony zdrowia, bo staną się pacjentkami medyków, ale też ze społecznego punktu widzenia, bo problemy zdrowotne mogą znacznie ograniczyć ich funkcjonowanie w każdym aspekcie życia, zarówno zawodowym, jak i prywatnym – wyjaśnia dr Gniewko Więckiewicz.

Starsi uczestnicy badania odczuwali mniejsze problemy z powodu migreny i mieli mniejszy poziom lęku. Poza tym we wszystkich grupach wiekowych kobiety bardziej niż mężczyźni skarżyły się na doskwierające im dolegliwości bólowe.  

– Do badania wykorzystaliśmy autorski kwestionariusz socjodemograficzny, szpitalną skalę lęku i depresji (HADS), kwestionariusz oceny niepełnosprawności migrenowej (MIDAS) oraz listę kontrolną zachowania w jamie ustnej (OBC), a wyniki zostały opracowane poprzez specjalne algorytmy, które najpierw “nauczyły się” problemu, z którym się mierzymy, a później powiedziały nam, które grupy są najbardziej narażone na pogorszenie stanu zdrowia w związku z pandemią COVID-19, tak abyśmy mogli do tych osób dotrzeć z wczesną pomocą – wyjaśnia dr Gniewko Więckiewicz.

Niezwykle istotnym, w ocenie autorów, jest wykorzystanie sztucznej inteligencji w dalszym rozwoju nauk medycznych i planowaniu wczesnych interwencji medycznych.

– Badanie to powstało dzięki zaangażowaniu multidyscyplinarnego zespołu, składającego się z naukowców z Polskiej Akademii Nauk, Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Dzięki międzyuczelnianej współpracy użyliśmy metodologii, która pozwala na wczesne wykrycie grup ryzyka w wielu problemach zdrowia publicznego i wprowadzenie celowanej i odpowiednio wczesnej interwencji, co będzie miało pozytywne przełożenie na stan zdrowia ogółu populacji – mówi dr Gniewko Więckiewicz. – Pandemia COVID-19 przeminie, a na nowe problemy populacyjne będziemy mogli reagować w szybszy, nowatorski sposób.

Artykuł na temat badań został opublikowany w czasopiśmie naukowym “Scientific Reports”.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też

Co ma wspólnego lek na cukrzycę z rakiem skóry?

Islandzcy badacze opublikowali w czasopiśmie “Journal of the American Academy of