Jak przygotować CV zwiększające szanse w procesie rekrutacyjnym

Jak przygotować CV zwiększające szanse w procesie rekrutacyjnym

Coraz więcej agencji pracy i pracodawców korzysta z systemów rekrutacyjnych. Dzięki temu mogą sprawniej i szybciej wybierać odpowiednich kandydatów na dane stanowisko. Jednocześnie osoby poszukujące pracy mają opór przed nową formą rekrutacji, obawiając się, że ich aplikacja zostanie niezauważona. Zamiast szukać wymówek – lepiej przygotować CV, które wyróżni się w systemie i zwiększy szanse na pozytywne rozpatrzenie aplikacji!

Automatyzacja coraz śmielej wkracza do polskich przedsiębiorstw, czemu sprzyjają nie tylko trendy, ale panująca na świecie sytuacja. Jak wynika z raportu ManpowerGroup, aż 27 proc. firm w Polsce zdecydowało się na przyspieszenie decyzji o jej wprowadzeniu podczas pandemii. Przekłada się to również na rekrutację.

– Systemy rekrutacyjne, czyli ATS (z ang. Applicant Tracking System) to zautomatyzowane narzędzie do porządkowania procesu rekrutacji i zarządzania bazami kandydatów. Dzięki nim cały proces rekrutacji jest szybszy, efektywniejszy i bardziej uporządkowany. Obserwuję jednak, że wiele osób, spotykając się z systemami rekrutacyjnymi, jest do nich negatywnie nastawionych i szukają sposobów, jak „pokonać” ATS. Tymczasem rozwiązanie jest proste – zamiast walczyć, należy przyjrzeć się swojemu CV – mówi Adrian Wolak, CEO TRAFFIT.

Pięć wskazówek, na co zwrócić uwagę, pisząc CV

1. Format zapisu

Częstym, podstawowym błędem jest tworzenie CV w programach graficznych i zapisywanie ich w formacie .jpg lub .png. Celem takiego zabiegu jest pokazanie swoich umiejętności graficznych i zwrócenie uwagi osoby rekrutującej na estetyczne CV. Efekt jest jednak odwrotny – system działa w oparciu o treść, nie rozczyta więc tekstu zapisanego w formie graficznej. Dlatego warto trzymać się podstawowych formatów, takich jak: .doc, .docx, .odt, czy .pdf.

2. Słowa kluczowe

CV powinno być zwięzłe, a treść krótka i konkretna. Wiele osób popełnia błąd, chcąc pochwalić się swoimi zdolnościami pisarskimi – długie i złożone zdania mogą „umknąć” systemowi. ATS ustawiany jest bowiem na wyszukiwanie kluczowych słów i zwrotów.

Jak więc pisać poprawnie? Zamiast w kilku zdaniach opisywać swoje obowiązki w danej firmie lub umiejętności, które posiadasz – wymień je w punktach. ATS o wiele łatwiej znajdzie zwrot „SEO/SEM” niż „optymalizacja strony internetowej swojej firmy pod kątem wyszukiwarek”.

Pamiętaj też, że niektóre z nich mają podwójne znaczenia. Zwróć więc uwagę na to, by dokładnie i konkretnie opisywać poszczególne kwestie. Z użycia niejednoznacznych słów mogą powstać duże pomyłki! Na przykład wpisując w CV słowo „Office” dopisz, że masz na myśli „Microsoft Office” lub „Office 365”. Inaczej może wyszukać Cię do roli Office Managera lub do pracy zdalnej – home office.

Koniecznie zwróć też uwagę na literówki!

3. Język

To również istotny punkt – przeczytaj dokładnie ogłoszenie o pracę i sprawdź, czy zawiera wymóg przesłania CV w konkretnym języku. Jeśli tak, oznacza to, że system będzie poszukiwał kluczowych wyrazów właśnie w tym języku. Nie dopasowując się do tego zalecenia, możesz stracić szansę na pracę.

4. Wady i zalety

Nie warto skupiać się na swoich wadach, lepiej pokazać zalety i umiejętności, które przydadzą Ci się w pracy. Jeśli więc nie posiadasz prawa jazdy, lepiej to pominąć, niż pisać „Prawo jazdy – brak”. Przez to system może wyszukać Cię jako osobę posiadającą prawo jazdy.

5. Daty

Niektóre systemy potrafią czytać dane na temat okresu zatrudnienia. Dlatego warto wpisać daty zatrudnienia (miesiąc i rok) u poszczególnych pracodawców. Dzięki temu osoba rekrutująca dostrzeże Cię, kiedy będzie poszukiwać osoby z konkretnym doświadczeniem w branży.

Jak widać dopasowanie CV do systemu ATS nie jest trudne. Wystarczy zwrócić uwagę na kilka elementów, a poskutkuje to znacznym zwiększeniem szansy na zatrudnienie.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Rak prostaty: gliwiccy naukowcy zbadają nową terapię

Naukowcy z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach ocenią