Męska depresja: tłumienie w sobie emocji opóźnia skuteczne leczenie

Męska depresja: tłumienie w sobie emocji opóźnia skuteczne leczenie

Fot. pixabay.com

Ze statystyk wynika, że depresja dotyka 2-4 razy częściej kobiety, za to panowie znacznie później zgłaszają się po fachową pomoc, co opóźnia rozpoczęcie leczenia i wpływa na funkcjonowanie całego ich organizmu, finalnie mogąc prowadzić nawet do samobójstwa. Specjaliści podkreślają, że rozwojowi depresji sprzyja pandemia COVID-19 i związana z nią przymusowa izolacja.

– Utwór autorstwa zespołu T. LOVE, opublikowany prawie ćwierć wieku temu, jest również wstępem do zaskakującego świata męskich emocji. To, że „chłopaki nie płaczą”, nie znaczy, że nie doświadczają emocji. Przeciwnie, doświadczają ich paradoksalnie jeszcze intensywniej, natomiast niestety nie artykułują ich w sposób, który pozwoliłby na wyrażenie szerokiego spektrum, wielu odcieni i przeżywanych doświadczeń. Różnorodność emocji, których sobie nie uświadamiamy, a tym samym nie wyrażamy, najczęściej zastępujemy jedną z podstawowych, a u mężczyzn w grę wchodzą złość lub znudzenie – podkreśla dr Wojciech Pawlak, psychiatra z klinik terapii Allenort.

Jak dodaje, życie stawia przed mężczyznami liczne wyzwania, którym nie jest łatwo sprostać. – Dzisiejsza kultura oczekuje, że poza symbolicznym upolowaniem zwierzyny, czyli sukcesem zawodowym zrealizujemy się w roli opiekuna partnerki lub partnera, będziemy towarzyszyć przy porodzie dziecka, a następnie będziemy wzorem dla naszego potomstwa. Równocześnie będziemy prawowitym obywatelem, czułym kochankiem naszej idealnej połówki, kumplem do piwa dla znajomych, ale jednocześnie nie wpadniemy w nałóg… W trakcie weekendowych wypadów będziemy niezniszczalnym twardzielem na wyprawie survivalowej albo znajdziemy najlepszą ofertę w luksusowym kurorcie i bez problemu opłacimy pobyt. Będziemy także potrafili w razie potrzeby stanowczo, lecz nie agresywnie bronić swoich przekonań, a kiedy trzeba wykażemy się umiejętnością empatycznego słuchania – mówi Wojciech Pawlak.

Nietypowe objawy męskiej depresji

Objawy depresji u mężczyzn często są nietypowe – przeważa irytacja, drażliwość, impulsywność, a nawet wzmożona, kompulsywna aktywność seksualna. – Znacznie częściej mężczyzna generuje wrogość i odrzucenie, gdy prezentuje agresję słowną na zmianę z biernością i impulsywnością. Równocześnie wielu panów w tym okresie raczej ogranicza kontakty społeczne o walorach wspierających, natomiast istnieje ryzyko, że pojawia się tzw. złe towarzystwo. Tłumacząc to na język codziennego życia, możliwe, że częściej wystąpią epizody spożywania alkoholu poza domem, eksperymenty z innymi substancjami psychoaktywnymi, raczej w celu redukcji nieprzyjemnych uczuć. Często konsekwencje są niestety jeszcze bardziej negatywne, tj. narastanie drażliwości, agresji, labilność emocjonalna, pogłębianie problemów w relacjach, narastanie ryzyka uzależnień, możliwe konflikty z prawem czy współpracownikami. Okres aktywności zagrażających może trwać miesiącami, a nawet latami – przestrzega ekspert. I dodaje: – Gdy już nasz potencjalny pacjent zda sobie sprawę, że to, co się z nim dzieje, jest jednak problemem godnym uwagi, ponieważ wpływa destrukcyjnie na jego psyche i physis, a także na relacje z bliskimi, to zaczyna się kolejny etap do pokonania. Ze względu na ogromne pole stereotypów kulturowych, wielu potencjalnych pacjentów odwleka sięgnięcie po pomoc, ponieważ stara się radzić sobie samemu, gdyż panuje niesłuszne przekonanie, że leki psychiczne „tylko szkodzą”. Po co psycholog, skoro mogę porozmawiać z kolegami? Argumentów w tej sferze jest niezliczona ilość. Bez względu na to, jaka jest przyczyna wystąpienia depresji, czy jako reakcja na stratę, czy to w przebiegu przewlekłej choroby, czy też w kontekście kryzysu zawodowego, nasz mózg przechodzi w stan przewlekłej reakcji na stres. Maleje neuroplastyczność, zdolność do uczenia się nowych zachowań, utrwalają się niekorzystne schematy zachowań. Im dłużej trwają objawy, tym bardziej zmienia się funkcjonowanie naszego mózgu, a z czasem nawet jego struktura. Wiemy również o udziale układu odpornościowego i hormonalnego, co przekłada się na naszą ogólną kondycję. Tak jak złamanie ręki to choroba kości, tak depresja to choroba mózgu, której nieleczenie skutkuje poważnymi konsekwencjami.

W grupie mężczyzn trudności piętrzą się już na etapie rozpoznania, ponieważ objawy są nietypowe i trudne do sklasyfikowania jako depresja. Kolejny krok dotyczy powszechnych przekonań, które poetycko streszcza utwór T. LOVE, że „Chłopaki nie płaczą”. Tymczasem depresja jest poważną chorobą, wpływa bardzo destrukcyjnie na całokształt funkcjonowania pacjenta, przyczynia się do współwystępowania fizycznych i psychicznych chorób, a stanowczo zbyt często prowadzi także do przedwczesnej i tragicznej śmierci.

Szukanie fachowej pomocy nie jest oznaką słabości

Specjaliści podkreślają, że zgłoszenie się po pomoc to nie wyraz słabości, lecz mądrości i rozwagi. – Ilekroć spotykamy się z problemem, który wymaga zaangażowania większych zasobów, raczej jest godne podziwu, gdy potrafimy zaprosić do współpracy przyjaciół czy osoby o szczególnych talentach. Dlaczego nie kierować się tą samą logiką przy poszukiwaniu pomocy w kwestii własnego zdrowia psychicznego? Argument, że nasze emocje dotyczą naszego świata wewnętrznego, jest niewystarczający, ponieważ oczywiście jest to prawda, jednak nie cała. Drugą jej częścią jest opowieść o tym, jak zmieniać nasze emocje, przeżywanie czy postrzeganie świata, a do tego potrzeba jest już ingerencji z zewnątrz, przy całej świadomości, że wielokrotnie to, co przeżywamy, zostało poznane i opisane w sposób profesjonalny jako depresja. Przy całej złożoności tego zaburzenia nie jesteśmy wobec niego bezsilni, a gdy pacjent, szczególnie mężczyzna, pozostaje sam, jego cierpienie rośnie niewyobrażalnie, mimo że często nie daje tego po sobie poznać – tłumaczy dr Wojciech Pawlak.

Jeśli mężczyzna zaczyna u siebie obserwować objawy mogące wskazywać na zaburzenia depresyjne, nie powinien zwlekać z fachową konsultacją. Wizyta u specjalisty w żaden sposób nie przynosi ujmy. Wręcz przeciwnie – dbałość o własne zdrowie, w tym psychiczne, powinna być priorytetem, gdyż nie mamy nic cenniejszego. – Tak jak skorzystanie z pomocy lekarskiej w przypadku np. grypy jest dla nas czymś oczywistym, to tym bardziej w przypadku zaburzeń psychicznych wizyta u lekarza jest czymś pożądanym. Nie warto zwlekać – przekonuje psychiatra.

Czytaj także:

W duecie z pandemią coraz częściej kroczy depresja

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też

Jak rozmawiać z nastolatkiem na temat problemów związanych z dojrzewaniem?

W okresie dojrzewania u nastolatków zachodzi bardzo wiele