Zakaz reklamy aptek pod lupą. „Dlaczego nie możemy sprawdzić, gdzie lek jest tańszy?”

Zakaz reklamy aptek pod lupą. „Dlaczego nie możemy sprawdzić, gdzie lek jest tańszy?”

Czy pacjent powinien mieć możliwość sprawdzenia, w której aptece lek jest tańszy? Czy farmaceuta może poinformować o programie rabatowym dla seniorów albo o dostępnych szczepieniach? Dla wielu osób odpowiedź wydaje się oczywista. Tymczasem w Polsce od lat obowiązują jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących reklamy aptek w Europie.

Obowiązujący w naszym kraju zakaz reklamy aptek od wielu lat budzi wiele wątpliwości i zastrzeżeń. Dlaczego? Ponieważ pacjenci chcą mieć łatwiejszy dostęp do informacji o lekach, cenach i usługach zdrowotnych świadczonych przez apteki. Mają nadzieję, że zapewni im to przygotowywana przez Ministerstwo Zdrowia nowelizacja ustawy Prawo farmaceutyczne, do której jesteśmy zobowiązani w wyniku wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

O co chodzi w zakazie reklamy aptek?

Kluczowym dla toczącego się sporu między zwolennikami i przeciwnikami zakazu reklamy aptek jest art. 94a Prawa farmaceutycznego. W praktyce oznacza on, że apteki nie mogą prowadzić działań uznawanych za reklamę swojej działalności.

Przez lata interpretacja tego przepisu była bardzo szeroka. Za reklamę mogły zostać uznane nie tylko akcje promocyjne czy programy lojalnościowe, ale również informowanie o niektórych usługach lub specjalnych ofertach.

Zwolennicy obecnych regulacji podkreślają, że apteka nie jest zwykłym sklepem, a leki nie powinny być promowane jak produkty konsumpcyjne. Ich zdaniem ograniczenia chronią pacjentów przed nadmierną komercjalizacją rynku farmaceutycznego.

Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że przepisy poszły zbyt daleko i ograniczają dostęp do informacji, które mogłyby pomóc pacjentom podejmować świadome decyzje zdrowotne i finansowe.

Wyrok TSUE może zmienić zasady gry

Dodatkowego znaczenia debacie nadał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-200/24. Według ekspertów oznacza on konieczność dostosowania polskich przepisów do prawa unijnego i ponownego określenia granicy między reklamą a rzetelną informacją.

Ministerstwo Zdrowia pracuje już nad zmianami w przepisach. Jednak organizacje pacjenckie, seniorskie i konsumenckie przekonują, że planowana nowelizacja powinna szerzej uwzględniać potrzeby osób korzystających z aptek.

Czego oczekują pacjenci?

W centrum dyskusji znajduje się pytanie: gdzie kończy się reklama, a zaczyna prawo pacjenta do informacji?

Dla wielu osób najważniejsze są trzy kwestie:

1. Informacja o cenach leków

Koszty leczenia pozostają jednym z największych wyzwań dla polskich pacjentów. Szczególnie dotyczy to seniorów i osób przewlekle chorych, które regularnie kupują kilka lub nawet kilkanaście preparatów miesięcznie.

Pacjenci coraz częściej pytają, dlaczego mogą porównywać ceny niemal wszystkich produktów i usług, ale nie mają łatwego dostępu do informacji o tym, gdzie konkretny lek kosztuje mniej.

W praktyce różnice cenowe między aptekami mogą być znaczące, zwłaszcza w przypadku leków nierefundowanych, suplementów diety czy wyrobów medycznych.

2. Informacja o dostępności leków

Każdy, kto choć raz odwiedził kilka aptek w poszukiwaniu trudno dostępnego leku, wie, jak frustrująca potrafi być taka sytuacja. Pacjenci oczekują możliwości szybkiego sprawdzenia, gdzie dany preparat jest dostępny, bez konieczności wykonywania wielu telefonów czy osobistych wizyt w kolejnych placówkach.

Dla osób starszych, mieszkających na terenach wiejskich lub z ograniczoną mobilnością taka informacja może mieć kluczowe znaczenie.

3. Informacja o usługach świadczonych przez farmaceutów

W ostatnich latach rola farmaceutów znacząco się zmieniła. W aptekach można już korzystać m.in. ze szczepień ochronnych czy konsultacji dotyczących stosowania leków.

Pacjenci chcą wiedzieć, które apteki oferują konkretne świadczenia, kiedy można z nich skorzystać i jakie korzyści przynoszą.

Zdaniem wielu organizacji społecznych informowanie o takich usługach nie powinno być traktowane jako reklama, lecz jako element edukacji zdrowotnej.

Apteka coraz bardziej przypomina lokalne centrum zdrowia

Eksperci zwracają uwagę, że starzenie się społeczeństwa i niedobór lekarzy sprawiają, że farmaceuci mogą odgrywać coraz większą rolę w systemie ochrony zdrowia.

Wśród postulatów pojawiają się między innymi:

  • rozwój opieki farmaceutycznej,
  • finansowane przez NFZ przeglądy lekowe,
  • szerszy udział farmaceutów w programach szczepień,
  • możliwość świadczenia części usług zdrowotnych poza apteką, np. w domu pacjenta,
  • większe wykorzystanie kompetencji farmaceutów w opiece nad seniorami i osobami przewlekle chorymi.

Zwolennicy zmian podkreślają, że dobrze poinformowany pacjent nie oznacza większej konsumpcji leków. Wręcz przeciwnie – może częściej wybierać racjonalne rozwiązania terapeutyczne i unikać niepotrzebnych wydatków.

– Jeśli kolejne rządy oficjalnie popierają programy takie jak Karta Dużej Rodziny czy Ogólnopolska Karta Seniora, to trudno zrozumieć, dlaczego prawo jednocześnie zabrania aptekom honorowania tych kart i informowania o nich pacjentów – mówi Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenia MANKO, wydawca Ogólnopolskiej Karty Seniora.

Gdzie przebiega granica między reklamą a informacją?

To właśnie ten problem pozostaje osią całego sporu.

Przeciwnicy liberalizacji przepisów obawiają się, że złagodzenie zakazu reklamy może doprowadzić do agresywnej konkurencji cenowej i marketingowej.

Z kolei organizacje pacjenckie wskazują, że czym innym jest zachęcanie do kupowania leków, a czym innym przekazywanie informacji o cenach, dostępności produktów czy usługach zdrowotnych świadczonych przez farmaceutów. Ich zdaniem nowoczesny system ochrony zdrowia powinien opierać się na świadomym wyborze pacjenta, a taki wybór jest możliwy tylko wtedy, gdy pacjent ma dostęp do rzetelnej informacji.

– Apteka istnieje po to, żeby służyć pacjentowi, a nie żeby być przedmiotem sporu o to, kto ma prawo nią zarządzać – przekonuje Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich.

Co dalej z zakazem reklamy aptek?

Najbliższe miesiące pokażą, w jakim kierunku pójdą zmiany w Prawie farmaceutycznym. Jedno jest jednak pewne: debata przestała dotyczyć wyłącznie rynku aptecznego. Coraz częściej staje się rozmową o prawach pacjenta, dostępie do leczenia i roli farmaceutów w systemie ochrony zdrowia. A odpowiedź na pytanie, czy informacja o cenie leku lub dostępnej usłudze jest reklamą, czy elementem opieki nad pacjentem, może wpłynąć na codzienne funkcjonowanie milionów Polaków.

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Rak prostaty to nie wyrok. Wcześnie wykryty ma szanse na wyleczenie

Kluczowe znaczenie dla wykrycia raka prostaty na wczesnym etapie jest regularne wykonywanie badania PSA, a po jego wykonaniu wizyta u urologa. Badanie "Prostata na prostej", zrealizowane na zlecenie firmy Bayer, pokazuje jednak, że to proste badanie z krwi wykonuje jedynie co trzeci mężczyzna. Pozostali albo o nim w ogóle nie słyszeli, albo nie widzą potrzeby, żeby je wykonać, skoro nie mają żadnych objawów.