Leków brakuje i brakować będzie, ale to nie powód, żeby je kupować na zapas

Leków brakuje i brakować będzie, ale to nie powód, żeby je kupować na zapas

Fot. pixabay.com

W aptekach brakuje niektórych antybiotyków, leków hormonalnych, opioidów, leków na cukrzycę, choroby serca, przeciwalergicznych i neurologicznych. Nie można kupić 19 preparatów, które nie mają żadnych odpowiedników, więc farmaceuta nie może nam zaproponować niczego w zamian.

W Polsce nie ma ryzyka systemowego braku leków. Mamy problemy z dostępnością różnych leków, ale sytuacja nie odbiega od normy – zapewnił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, odpowiedzialny w resorcie za gospodarkę lekową. Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, dodał, że m.in. z przyczyn geopolitycznych problemy z dostępnością leków są zauważalne nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Europejska Agencja Leków, jak dodał, na bieżąco monitoruje sytuację.

Z danych resortu zdrowia wynika, że w Polsce zarejestrowanych jest 16 tysięcy produktów leczniczych (55 tysięcy opakowań). – Żadna apteka nie jest w stanie wszystkich posiadać – powiedział wiceminister Miłkowski. Dodał, że przyczyną obecnych problemów z dostępnością leków są m.in. decyzje producentów i dystrybutorów o zakończeniu produkcji jakiegoś leku lub wycofaniu się z rynku, problemy technologiczne (np. zanieczyszczenie leku podczas produkcji), problemy z transportem leków z zagranicy i z dostępnością substancji czynnych (są sprowadzane z Chin i Indii – przyp. aut.) oraz dodatkowych substancji wykorzystywanych w lekach, ale też pandemia COVID-19 i „moda” na leki przepisywane poza wskazaniami (chodzi np. o leki inkretynowe na cukrzycę, które są przepisywane przez lekarzy osobom otyłym).

Jeśli chodzi o problemy z dostępnością na rynku antybiotyków zawierających amoksycylinę i kwas klawulonowy, to według wiceministra Miłkowskiego były one m.in. wynikiem złych przewidywań producentów, opartych na danych z 2020 roku, kiedy sprzedaż tych leków była dwukrotnie niższa niż w 2021 roku. Jednak według Macieja Miłkowskiego sytuacja już się poprawia, a produkty powoli wracają na rynek.

Odpowiedzią na pytanie, co robi Ministerstwo Zdrowia, aby przeciwdziałać brakom leków na rynku, jest opublikowana dzisiaj tzw. lista antywywozowa, czyli obwieszczenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Według wiceministra Miłkowskiego jest na nim 12 substancji czynnych (obwieszczenie jest dostępne tutaj).

Wiceminister Miłkowski obiecał, że informacje o tym, których leków brakuje resort będzie przekazywał co dwa tygodnie do Naczelnej Izby Lekarskiej i Naczelnej Izby Aptekarskiej, aby przesłały ją do lekarzy i aptekarzy, a także do hurtowni. Docelowo, po zakończeniu wszystkich prac, lekarze mają takie informacje otrzymywać bezpośrednio przez aplikację gabinet.gov.pl.

Prezes Grzegorz Cessak zaapelował do pacjentów, aby mimo przejściowych braków nie gromadzili leków na zapas.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Kosmetyki z aloesem dla podrażnionej i odwodnionej skóry

Jeśli skóra jest podrażniona — ukoi ją i