Jak relacja córki z ojcem wpływa na jej dorosłe życie?

Jak relacja córki z ojcem wpływa na jej dorosłe życie?

- Psychologia

Choć niektórym określenie „córeczka tatusia” może kojarzyć się negatywnie, to w rzeczywistości każda z dziewcząt chciałaby być oczkiem w głowie taty i mieć w nim swojego obrońcę. Dlaczego?

Bo to właśnie tata jest pierwszym mężczyzną w życiu dziewczyny. Od niego zależy, czy jego córka będzie szukała partnera podobnego do niego, czy też będzie to jego zupełne przeciwieństwo. Ojciec wprowadza córkę w męski świat, a jego największym zadaniem jest nauczenie jej umiejętności budowania zdrowych relacji z ludźmi, zwłaszcza z innymi mężczyznami.

W jaki sposób relacje z ojcem w dzieciństwie wpływają na dorosłe życie kobiety? Wyjaśnia nam to mgr Paulina Mikołajczyk, psycholożka z Centrum Medycznego Damiana.

Paulina Mikołajczyk

Córusia, czyli oczko w głowie tatusia

Więź pomiędzy matką a dzieckiem tworzy się naturalnie, a większość kobiet po porodzie nie ma trudności ze zbliżeniem się do dziecka. W przypadku ojców wygląda to inaczej. Początkowo mogą czuć się nieco niezręcznie. Jednak z czasem sytuacja zmienia się. Wtedy córka może stać się ulubienicą swojego taty. 

Ojciec i córka budują swoją więź od początku. On – rozczulając się nad każdym gestem, ona – przyzwyczajając się do jego widoku i obecności. Mogą tworzyć relację o bardzo silnej, wyjątkowej więzi. Dla córki ociec jest tym, który uczy, jak bezpiecznie być blisko mężczyzny, buduje jej poczucie własnej wartości i samoocenę. Jego rolą jest pokazanie obrazu życia rodzinnego, opierającego się na szacunku i miłości rodziców – komentuje Paulina Mikołajczyk.

Jak tłumaczy nasza ekspertka, córka oprócz tego, że ma potrzebę bycia kochaną przez ojca, obserwuje również jego relację z matką, bo nie jest ona jedynie relacją dwóch osób, ale raczej jednym z boków trójkąta, którego trzecim wierzchołkiem jest matka.

Jest to pierwszy obraz życia rodzinnego i związku, jaki widzi, i który będzie przez nią przenoszony w dorosłe życie – relacja ojca z matką może stanowić punkt odniesienia dla jej własnych związków w przyszłości. To ojciec, pokazując jak traktuje matkę, pokazuje córce, jak należy traktować kobietę i tworzy wizję przyszłego związku. Niezależnie od tego, czy rodzice wspólnie wychowują dziecko, czy nie, warto, aby okazywany był wzajemny szacunek i życzliwość, ponieważ w przyszłości będzie to budowało obraz córki jako kobiety wartościowej i zasługującej na dobre traktowanie – dodaje Paulina Mikołajczyk.

Czego powinien nauczyć córkę jej ojciec?

Ojciec, który zalewa córkę swoimi uczuciami, może spowodować, że będzie ona miała później problemy w związkach. Jeżeli jest na każde jej „zawołanie”, spełnia wszystkie jej zachcianki, usuwa przeszkody, traktuje jak księżniczkę – daje jej nieświadomy przekaz, że wszyscy mężczyźni są ulegli, słabi i pokorni. Dorosła kobieta, którą jego córka się stanie, wchodząc w związki, samoistnie przyjmie postawę dominującą i wymagać będzie od mężczyzn bezwarunkowego podporządkowania i traktowania jej z przywilejami.

Z drugiej strony ojciec, który ogranicza się tylko do dopilnowania i wykarmienia dziecka, jest chłodny uczuciowo, a jakakolwiek czułość go zawstydza, będzie w relacji z córką utrzymywał dystans. Do tego nierzadko dochodzące dodatkowe bariery, jak na przykład niespełnione pragnienie posiadania syna czy niezweryfikowane ograniczające przekonania na temat kobiet, będą ten dystans pogłębiać. Dziewczynka, która potrzebuje bliskości, miłości oraz akceptacji ojca, a jej nie otrzyma, będzie tych uczuć szukała już jako kobieta, angażując się w związki z mężczyznami, którzy wykazali nią choćby najmniejsze zainteresowania. Jej poczucie własnej wartości będzie niskie, a dominującą myślą, która będzie zatruwać jej głowę będzie to, że na miłość muszą zasłużyć – mówi ekspertka. I dodaje, że ojciec, który krytykuje, ciągle wysoko stawia poprzeczkę, spowoduje, że ta mała dziewczynka w przyszłości każdy komunikat, nawet przejaw zainteresowania lub zwykłej troski, szczególnie od mężczyzny, będzie traktowała jako krytykę. Będą pojawiać się myśli i przekonania, że czegoś nie potrafi, że jej się nie uda, że na pewno nie jest wystarczająco dobra.

Nie musisz być super bohaterem

W dużej mierze to właśnie od ojca zależy, czy córka stanie się pewną siebie, samodzielną kobietą, świadomą nie tylko swojej urody, ale ogólnej wartości, czy też będzie w siebie wątpić lub mieć potrzebę ciągłego udowadniania swojej wartości. Dlatego, niezależnie od wieku córki, każdy ojciec powinien starać się wspierać jej samoocenę, okazując miłość, szacunek i zrozumienie oraz być obecnym zawsze wtedy, kiedy go potrzebuje, okazywać zainteresowanie nie tylko aktywnościami, ale też uczuciami.

Nie ze wszystkimi wyborami dziecka musi się zgadzać, ale ważne jest, żeby pamiętał, że każdy z nas jest inny i ma prawo do własnej przestrzeni. Należy pamiętać, że ważna jest nie ilość, ale jakość spędzanego z dzieckiem czasu. Kwadrans pełen uwagi, spędzony w relacji jeden do jednego, będzie miał lepszy efekt niż wspólne pół dnia, polegające jedynie na obecności „obok” siebie.

Jeśli jesteś ojcem, wiedz, że nie potrzebujesz specjalnych mocy super bohatera, nie musisz przynosić gwiazdki z nieba, usuwać wszystkich przeszkód, ani też bać się tego, czym możesz zainteresować swoją córkę i jak się z nią dogadać. Wystarczy, że pokażesz jej jak jest dla Ciebie ważna – akceptując, wspierając i poświęcając jej czas.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Bezpłatna infolinia dla kobiet na zakręcie

W czwartek 24 września wystartuje bezpłatna infolinia dla