Chcesz się opalić bez opalania? Zastosuj samoopalacz w piance!

Chcesz się opalić bez opalania? Zastosuj samoopalacz w piance!

Fot. pixabay.com

Ciało muśnięte delikatną opalenizną wygląda atrakcyjnie i kusząco. Jak uzyskać taki efekt, gdy słońce dopiero nieśmiało uśmiecha się zza chmur albo nie możesz się opalać? Jest na to sposób — samoopalacz!

Po wielu ponurych miesiącach i znikomej ilości docierających promieni słonecznych nasz organizm jest spragniony ciepła i słońca. Ukrywana przez kilka miesięcy pod ubraniami skóra jest blada i zmęczona. Niestety, tradycyjne opalanie przyspiesza proces starzenia, może też przyczynić się do powstania nieestetycznych, trudnych do usunięcia przebarwień, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do rozwoju czerniaka. Co zrobić, by skóra po zimie jak najszybciej, w bezpieczny sposób nabrała pięknego koloru?

Sprawdzony sposób na ładny koloryt skóry

Idealnym sposobem na uzyskanie ładnego wyglądu i kolorytu skóry na początku sezonu, gdy skóra jest szczególnie delikatna i podatna na oparzenia słoneczne, jest zastosowanie preparatu samoopalającego. Nowoczesne produkty, np. pianki z oferty Shelee, nie tylko dają efekt naturalnie wyglądającej opalenizny, ale także pielęgnują skórę.

Formuły pianek z oferty Shelee zostały wzbogacone o silne odżywcze składniki aktywne, które pielęgnują i odżywiają skórę, dzięki czemu jej wygląd zdecydowanie się poprawia. Skóra zyskuje nie tylko ładny i zdrowy koloryt, ale staje się bardziej elastyczna, gładka, nawilżona i odżywiona. Produkty te zawierają 100 proc. naturalnego kwasu DHA. W ich składzie znajdziesz też:

  • Bioferment z owsa – wykazuje działanie kojące, ochronne, łagodzące i przeciwzapalne. Jest silnym przeciwutleniaczem i stanowi źródło cennych polifenoli oraz saponin.
  • Witaminę A – sprawia, że skóra staje się bardziej elastyczna i gładka, łagodzi stany zapalne i przyczynia się do szybszej regeneracji.
  • Witaminę E – jest nazywana “witaminą młodości”, gdyż chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem. Dodatkowo powoduje, że naskórek staje się bardziej nawilżony i odżywiony.
  • Witaminę C – ujędrnia, ujednolica koloryt, chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.

Pamiętaj, aby dobrać odpowiedni produkt do karnacji. Jeżeli jesteś blondynką i twoja skóra jest bardzo jasna, wybierz Piankę samoopalającą Light/medium z biofermentem (Cena: 99 zł/200 ml wraz z rękawicą). Poziom opalenizny możesz stopniować, powtarzając aplikację. Z kolei paniom o ciemniejszej karnacji zaleca się stosowanie Pianki samoopalającej z biofermentem Dark (cena: 119 zł/200 ml wraz z rękawicą).

Czytaj też: Kosmetyki z biofermentami według autorskiej koncepcji Shelee

W jaki sposób stosować samoopalacz?

Dzień przed nałożeniem kosmetyku wykonaj peeling całego ciała. Wtedy uzyskasz najlepszy efekt, gdyż w złuszczoną skórę samoopalacz wniknie głębiej i opalenizna utrzyma się dłużej.

Preparat nakładaj przy dziennym świetle, a jeżeli robisz to wieczorem, to odczekaj 2 minuty, aż produkt całkowicie się wchłonie i załóż luźne ubranie lub śpij nago.

Produkt aplikuj na czystą i wysuszoną skórę. Do rozprowadzania kosmetyku użyj dołączonej rękawicy. Aplikuj go kolistymi ruchami. Kolana oraz łokcie delikatnie posmaruj, gdy na rękawicy zostanie niewielka ilość produktu. Następnie pozostaw go do wchłonięcia. Pełen efekt zobaczysz po około 8 godzinach. Po upływie tego czasu weź prysznic, żeby zmyć pozostałości samoopalacza i zniwelować jego zapach. Produkt możesz zmyć wcześniej, jeżeli oczekujesz delikatniejszego efektu lub ponowić aplikację, aby pogłębić kolor.

2 Comments

  1. To coś dla mnie bo nie lubię godzinami leżeć na słońcu. Muszę wypróbować.

  2. Wersja dark u mnie w użyciu. Daje efekt wakacyjnej opalenizny. Bardzo naturalnie wygląda.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Poznaj nowość Vichy: krem Liftactiv B3 na noc

Noc, choć często nie docenia się jej roli w codziennej pielęgnacji, jest momentem, gdy nasza skóra odzyskuje blask i witalność. Naukowcy zajmujący się chronobiologią — nauką o rytmach dobowych, w jakich funkcjonuje człowiek, dowodzą, że to właśnie po zmierzchu skóra jest najbardziej aktywna i uruchamia szereg procesów służących jej odnowie i regeneracji.