Zdrowie jamy ustnej zaczyna się w szklance i na talerzu [WYWIAD]

Zdrowie jamy ustnej zaczyna się w szklance i na talerzu [WYWIAD]

- Zdrowie

„Dieta oparta na cukrze skutkuje nie tylko fatalnym stanem zdrowia jamy ustnej, ale ma bardzo negatywny wpływ na cały organizm” – mówi prof. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, którą pytamy o związek między chorobami jamy ustnej i chorobami ogólnoustrojowymi.

Przeciętnemu pacjentowi lekarz dentysta kojarzy się jako ekspert od leczenia zębów. W myśl kampanii „Polska mówi #aaa”, stomatolodzy powinni zaangażować się również w poradnictwo żywieniowe. Dlaczego?

Być może pacjenci mają jeszcze takie skojarzenia, ale stomatolodzy dawno przestali, a na pewno powinni przestać, być specjalistami wyłącznie od jamy ustnej. Są przede wszystkim lekarzami, a lekarze są od tego, aby leczyć ludzi i równocześnie przekonywać ich do profilaktyki. W świetle ostatnich setek badań nie mamy wątpliwości, że choroby jamy ustnej mają bezpośrednie korelacje z chorobami ogólnoustrojowymi, a te coraz częściej są skutkiem niewłaściwej diety. Pamiętajmy: zdrowie jamy ustnej zaczyna się na talerzu i w szklance. Właściwa dieta, pozbawiona nadmiernej ilości cukrów prostych, to jeden z filarów profilaktyki stomatologicznej dzieci i dorosłych. Lekceważenie negatywnego wpływu cukru to najkrótsza droga do próchnicy, a w jej efekcie – poważnych problemów zdrowotnych, wykraczających poza standardowe leczenie w gabinecie dentystycznym. Mamy zatem odpowiedź na pytanie.

Pragnę jednak podkreślić wyraźnie, że nie chodzi wyłącznie o stomatologów, ale również o higienistki czy asystentki stomatologiczne. Przy okazji przypominam o rezolucji Rady Europejskich Lekarzy Dentystów w sprawie cukru. Mówi ona między innymi, że cukier jest główną przyczyną próchnicy zębów, a wpływ ten jest doskonale udokumentowany. Zachęca, aby lekarze dentyści informowali o tym swoich pacjentów, zwracając szczególnie uwagę na „ukryte” cukry.

Idea jest słuszna, tylko czy stomatolodzy, samodzielnie lub wspierani przez członków zespołu, będą chcieli wziąć na swoje barki kolejny obowiązek?

Nie wymagamy cudów. Nikt nie zamieni praktyki stomatologicznej w poradnię żywieniową. Nikt nie będzie specjalnie zatrudniał specjalistów. Ale w dzisiejszych czasach edukować można inaczej, prościej. Z tą myślą w ramach kampanii „Polska mówi #aaa” przygotowaliśmy materiały edukacyjne: plakaty, broszury, ulotki, strony internetowe. Mamy znakomite opracowania zespołów eksperckich z udziałem stomatologów, piramidy żywieniowe Instytutu Żywności i Żywienia, Europejski Kodeks Walki z Rakiem, wreszcie mamy też stronę www.leczymymleczaki.pl, która daje więcej niż mówi sam jej tytuł. To wszystko sprawdzona, racjonalna (nie mówimy, że cukier jest zły, ale że szkodzi w nadmiarze) wiedza dostępna na wyciągnięcie ręki i przede wszystkim idealne narzędzia w komunikacji z pacjentami, zarówno tej bezpośredniej w gabinecie, jak i online, na stronach internetowych czy w mediach społecznościowych. Potrafię sobie wyobrazić poczekalnie oraz tablice informacyjne w praktykach, klinikach czy oddziałach, wyposażone we wspomniane materiały. To już będzie coś. Polskie Towarzystwo Stomatologiczne jest właśnie m.in. po to, aby tworzyć wiarygodne materiały, których nie będzie się wahał użyć nauczyciel czy lekarz. To najlepsza alternatywa dla wątpliwej jakości tekstów, których nie brakuje w internecie.

Czy to zbieg okoliczności, że temat cukru w podobnym czasie podjęły Ministerstwo Zdrowia oraz Narodowy Fundusz Zdrowia? Ich opracowania są ciekawe, ale całkowicie pozbawione wątku zdrowia jamy ustnej.

To całkowity zbieg okoliczności. Wypadałoby powiedzieć „niestety”. Od początku pracy na rzecz Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego podkreślałam swoją otwartość oraz zachęcałam do wykorzystania wiedzy i doświadczenia ekspertów PTS. Z pewnością moglibyśmy uzupełnić te materiały o cenne spostrzeżenia. W ciągu ostatnich 50 lat spożycie cukru wzrosło trzykrotnie. To dane Światowej Organizacji Zdrowia oraz Światowej Federacji Dentystycznej. Nadmierna konsumpcja, szczególnie słodzonych napojów, zwiększa nie tylko ryzyko wystąpienia otyłości i chorób jamy ustnej, w tym zwłaszcza próchnicy, ale także chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów i cukrzycy. Lekarze dentyści posiadają również liczne dowody negatywnego wpływu nadmiaru cukru w diecie na gojenie się ran w jamie ustnej, kondycję naczyń krwionośnych, aparat więzadłowy zębów oraz wgajanie implantów śródkostnych. To ważne fakty. Przekazujemy je w ramach kampanii – podczas debat i w materiałach.

Według NFZ, przeciętny Polak spożywa prawie 11,8 kg więcej cukru przetworzonego rocznie niż 10 lat temu. Co na to dentyści?

Z pewnością nie zacieramy dłoni z myślą o kolejkach pacjentów. To alarmujące, twarde fakty, które pokazują słuszność naszej kampanii. Skutki nadmiernego spożycia cukru są znane. Jako dentyści możemy przypominać, że kariostatyczne nawyki dietetyczne, prawidłowa higiena jamy ustnej oraz regularne wizyty u dentysty, połączone z wykonywaniem zabiegów profilaktycznych, stanowią fundamenty zdrowia jamy ustnej. Pasty z fluorem, płukanki, szczoteczki soniczne czy bezcukrowe gumy do żucia są na wyciągnięcie ręki.

Możemy również ostrzegać. Co drugie dziecko w wieku 3 lat w Polsce choruje na próchnicę zębów. Jedną z kluczowych przyczyn takiego stanu rzeczy są właśnie błędy dietetyczne popełniane przez rodziców: cukier jako dodatek, cukier przed snem oraz niewłaściwe karmienie naturalne i sztuczne, szczególnie przed zaśnięciem – to główne grzechy. Możemy przypominać, że prawie dwuipółkrotnie zwiększa się ryzyko wystąpienia próchnicy wczesnego dzieciństwa, gdy podajemy dziecku pokarmy zawierające cukier stołowy (sacharozę), a ponad dwukrotnie zwiększa się ryzyko wystąpienia próchnicy wczesnego dzieciństwa, gdy karmimy dziecko butelką przed snem lub w nocy po ukończeniu przez dziecko 12. miesiąca życia.

Możemy uświadamiać, że w pierwszych dwóch latach życia dziecka nie zaleca się dodawania cukru do posiłków i przekąsek, również cukrów naturalnych w postaci syropów owocowych lub miodu. Uchronienie dziecka od smaku cukru korzystnie wpłynie na jego zdrowie ogólne i uzębienie, ale co nie mniej istotne, ułatwi kształtowanie korzystnych dla zdrowia preferencji smakowych.

Możemy cytować Amerykańskie Towarzystwo Kardologiczne, które rekomenduje ograniczenie spożycia cukrów do maksymalnie 16,7 g cukru dziennie (około 3 łyżeczek do herbaty) przez dzieci w wieku przedszkolnym, nie więcej niż 12,5 g (2,5 łyżeczki dziennie) przez dzieci w wieku 4–8 lat oraz nie więcej niż 20–32 g (4–6 łyżeczek do herbaty) przez nastolatki. Polecam zajrzeć do oficjalnej broszury kampanii oraz na www.leczymymleczaki.pl.

Czy specjalna uchwała PTS ustanawiająca marzec Miesiącem Zdrowia Jamy Ustnej ma stanowić „dopalacz” w próbie dotarcia do społeczeństwa? Obchody Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej i kampania „Polska mówi #aaa” nie wystarczą?

Robimy wszystko, aby nie mieć do siebie pretensji, że nie spróbowaliśmy. Zdrowie jamy ustnej zasługuje na publiczną uwagę. Uchwała PTS ustanawiająca marzec Miesiącem Zdrowia Jamy Ustnej to narzędzie. Pokładamy wiarę, że lekarze, pedagodzy, samorządowcy właściwie je wykorzystają.

Czego właściwie PTS oczekuje od kampanii „Polska mówi #aaa”?

Inspirujemy, liderujemy, ale nie chcemy przekonywać, że rozwiążemy sami wszystkie problemy. PTS jest przede wszystkim ambitnym towarzystwem naukowym. Kampanią „Polska mówi #aaa” mocno przekraczamy nasze zobowiązania statutowe, ale robimy to, wierząc, że powinniśmy.

Nie oglądajmy się na innych. Ministerstwo Zdrowia czy NFZ z pewnością dysponują innymi niż my budżetem i zasobami ludzkimi, ale temat zdrowia jamy ustnej generalnie w Polsce traktowany jest po macoszemu. A już na pewno z wielkimi kłopotami przebija się na pierwsze strony gazet. Cóż, robimy, co możemy, żeby nie zginął pośród innych ważnych wyzwań współczesnej medycyny. Mamy cudowne święto w kalendarzu 20 marca. Musimy zrobić wszystko, aby jak najwięcej osób przyłączyło się do obchodów.

Równoległym wątkiem do diety jest profilaktyka onkologiczna w kierunku nowotworów jamy ustnej. Dlaczego?

Ponieważ to ważny temat, który do tej pory również nie doczekał się ogólnopolskiej dyskusji. O nowotworach mówi się sporo, ale już o tych, które dotyczą głowy i szyi, w tym jamy ustnej) – wcale. A przecież częstość zgonów będących wynikiem raka wargi, jamy ustnej i gardła jest w Polsce znacznie wyższa niż przeciętna dla krajów Unii Europejskiej. Aktualne dane mówią, że mężczyźni chorują średnio 2,7 razy częściej, natomiast kobiety 1,7 razy częściej niż pozostali mieszkańcy krajów UE. Większość zgonów z powodu nowotworów złośliwych wargi, jamy ustnej i gardła występuje po 50. roku życia. Nie wolno tego przemilczeć. Zdajemy sobie sprawę, że stomatologiczna profilaktyka nowotworowa jest stosunkowo młodym zagadnieniem. Mamy wiele do zrobienia nawet jeżeli chodzi o wiedzę samych lekarzy dentystów. Kampania ma w tym pomóc.

Co jest łatwiejsze podczas realizacji drugiej edycji kampanii, a co stanowi wyzwanie?

Bezsprzecznie wzrosła rozpoznawalność naszego projektu, co ułatwia wiele spraw. Wraz z partnerami akcji dużo mniej niż rok temu musimy wyjaśniać, tłumaczyć. Możemy skupić się na inspirowaniu, tworzeniu materiałów edukacyjnych. Oczywiście mówimy o sytuacji dalekiej od ideału. Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej to w naszym kraju ciągle wydarzenie „na dorobku”.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Skoncentrowana moc natury w walce z przeziębieniem

Jesień to sezon częstych przeziębień i ogólnego osłabienia