Z kleszczami nie ma żartów. Ukąszenie kleszcza może być przyczyną groźnej choroby

Z kleszczami nie ma żartów. Ukąszenie kleszcza może być przyczyną groźnej choroby

Fot. Pixabay.com

Kleszczowe zapalenie mózgu to choroba, na którą narażeni są nie tylko leśnicy i osoby mieszkające w pobliżu lasu. Ryzyko zachorowania dotyczy każdego z nas.

– Choroba może przebiegać łagodnie, ale też z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego. Jej ciężki przebieg jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci, ponieważ ich mózg jest w trakcie rozwijania się, dojrzewania. Nawet jego niewielkie uszkodzenia mogą mieć dla dzieci ogromne konsekwencje w przyszłości – przestrzega prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Jak dodaje, kleszczowe zapalenie mózgu jest też szczególnie groźne dla osób starszych oraz z upośledzoną odpornością (m.in. pacjentów leczonych z powodu łuszczycy, reumatoidalnego zapalenia stawów, czy innych chorób z autoagresji). – Nie mają one tej obrony organizmu, która pozwala na zatrzymanie replikacji wirusa. Przebieg choroby może być wtedy dramatyczny. Choć trzeba pamiętać, że u młodych, zdrowych ludzi, choroba również potrafi przebiegać z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego, z porażeniami i tak naprawdę trudno nam, lekarzom, powiedzieć, dlaczego tak się dzieje – mówi prof. Joanna Zajkowska.

Z powodu kleszczowego zapalenia mózgu umiera ok. 2 proc. chorych. Zwykle są to osoby z upośledzoną odpornością, obarczone innymi chorobami, albo przyjmujące leki zmniejszające odporność, jak np. chorzy po przeszczepach.

Jakie mogą być powikłania kleszczowego zapalenia mózgu?

Na kleszczowe zapalenie mózgu nie ma leku. Może je zwalczyć tylko nasz system immunologiczny. Jeśli choroba zatrzyma się na etapie objawów grypopodobnych, to nie dochodzi do późniejszych powikłań. Wirus nie dociera wtedy do ośrodkowego układu nerwowego, jest eliminowany z organizmu i nie powoduje trwałych uszkodzeń. Jeśli natomiast dojdzie do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego, a w jego następstwie do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, pojawiają się powikłania, które mogą pozostawić trwałe skutki. Do najłagodniejszych powikłań po zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych należą bóle głowy. Może pojawić się też zespół postencefalityczny, czyli zmęczenie, bóle głowy, złe samopoczucie. To powikłanie, który może się dość długo utrzymywać.

– Z kolei najczęstszym powikłaniem zajęcia korzeni nerwowych są porażenia splotu barkowego. Może być to porażenie jednostronne lub obustronne. Objawi się w ten sposób, że chory nie może unosić rąk do góry, czyli jest zachowana ruchomość rąk, ale nie można ich unieść. Do tego dochodzi tzw. objaw wiotkiej szyi. Porażenia mogą dotyczyć też kończyn dolnych, nerwów czaszkowych, a także ośrodka oddechowego. Przy tym ostatnim porażeniu, jeśli choremu uda się przeżyć, to będzie potrzebował ciągłego wspomagania oddychania – wylicza prof. Zajkowska.

Kleszczowe zapalenie mózgu – gdzie jest najwięcej zachorowań

KZM jest najczęściej raportowaną przyczyną wirusowych neuroinfekcji w Polsce, mimo że liczba przypadków tej choroby jest niedoszacowana. Według danych epidemiologicznych, w większości krajów położonych w bliskim sąsiedztwie z Polską liczba odnotowanych przypadków kleszczowego zapalenia mózgu rośnie, również w czasie pandemii COVID-19. Widać to w statystykach pochodzących z Niemiec, Czech i Słowacji. Rekordowy przyrost zanotowano także w Szwajcarii, gdzie potwierdzono 73 proc. więcej przypadków zakażeń KZM niż w 2019 r.

W Polsce rejestruje się ok. 200-300 przypadków kleszczowego zapalenia mózgu rocznie. Najwięcej na Podlasiu, Lubelszczyźnie i w Małopolsce, ale również na Śląsku i w okolicach Wrocławia. Im bardziej na zachód kraju, tym zachorowań jest mniej.

Kto jest najbardziej narażony na kleszczowe zapalenie mózgu?

Do grupy największego ryzyka należą osoby pracujące w lesie. Jednak ryzykowne jest również uprawianie joggingu, chodzenie na grzyby, spacery po lesie i parku, wakacyjne wyjazdy na Mazury. Jedyna skuteczną metodą zapobiegania zakażeniu jest zaszczepienie się przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu. Zaszczepić się powinni przede wszystkim mieszkańcy wschodnich województw Polski, szczególnie ci, którzy mieszkają poza dużymi miastami. Dotyczy to również osób, które wychodzą z psem na spacer, biegają po parku, lesie, grzybiarze, właściciele ogródków, a więc osoby spędzające czas na łonie natury. Są one bardziej narażone na pokłucie przez kleszcze. Przeciwko KZM warto też szczepić dzieci. Po pierwsze dlatego, że choroba może zagrozić ich prawidłowemu rozwojowi, a po drugie, że ich ruchliwość i ciekawość świata naraża je na ukłucie kleszcza.

– Najmłodsze dzieci są zwykle pod większą opieką i kontrolą dorosłych i wśród nich notuje się mniej przypadków KZM. Najwięcej dzieci zakaża się w wieku 5-6 lat. Jeśli często wychodzimy z dzieckiem do parku, spędzamy czas na łonie natury, to warto dziecko zaszczepić przeciwko KZM. Ze szczepieniem nie wiąże się żadne ryzyko, a skutków zachorowania nie jesteśmy w stanie przewidzieć, szczególnie tych neurologicznych – ostrzega prof. Zajkowska.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz też

Nowa linia kosmetyków wegańskich do włosów do kupienia tylko w Lidlu

W sklepach Lidl Polska od kilku dni dostępne