Trwa postępowanie wyjaśniające. Rzecznik Praw Pacjenta nadał mu najwyższy priorytet

Trwa postępowanie wyjaśniające. Rzecznik Praw Pacjenta nadał mu najwyższy priorytet

Fot. Rafał Siderski

Rzecznik Praw Pacjenta bada sprawę pacjentki, która dopiero w 30. tygodniu ciąży dowiedziała się, że jej dziecko cierpi na akranię (bezczaszkowie). Postępowanie w tej sprawie wszczął z własnej inicjatywy.

Wstrząsającą historię kobiety przedstawiła red. Marta Warchoł z TVN24 w reportażu „Miała mieć na imię…”. Pochodząca z Ukrainy Marina Jaworska, mieszkająca od dwóch lat w Polsce, była bardzo szczęśliwa, kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży. Od ginekologa dowiedziała się, że prawdopodobnie urodzi dziewczynkę. Lekarz nie wspomniał ani słowem, że jej dziecko ma jakieś wady. Dopiero w 30. tygodniu ciąży, w trakcie kolejnych badań USG, wyszło na jaw, że jej dziecko ma akranię – wadę letalną, polegającą na niewykształceniu kości pokrywy czaszki. Z takim zaburzeniem dziecko nie ma szans na przeżycie.

Najpierw odmowa, potem decyzja o usunięciu ciąży

Ta wada, zdaniem ekspertów, powinna być wykryta już w pierwszym trymestrze ciąży, na rutynowym USG między 10. a 14. tygodniem. Dlaczego lekarz wykonujący USG jej nie wykrył? Nie dość tego, w opisie do badania umieścił informację o rozmiarach główki.

Z zaświadczeniem od psychiatry, która stwierdziła, że kontynuowanie ciąży może zagrażać życiu i zdrowiu Mariny, kobieta zgłosiła się do jednego z warszawskich szpitali na zabieg usunięcia ciąży. Spotkała się jednak z odmową. Decyzję swoich kolegów ginekologów zmienił dopiero zastępca dyrektora ds. medycznych placówki, uznając, że ciążę należy przerwać ze względu na dobro i bezpieczeństwo pacjentki.

Kiedy pacjentka była w 33. tygodniu ciąży, lekarze wywołali poród. Dziecko urodziło się martwe.

Rzecznik Praw Pacjenta sprawdza, czy doszło do naruszenia prawa

Po zapoznaniu się z reportażem wyemitowanym przez TVN24 rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Ma ono odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do naruszenia praw pacjentki do świadczeń zdrowotnych, informacji oraz poszanowania godności.

– Czekamy na stanowisko podmiotu leczniczego oraz dokumentację medyczną, która zostanie niezwłocznie poddana analizie i przekazana do opinii konsultanta, jeśli zajdzie taka potrzeba – poinformował Bartłomiej Chmielowiec, dodając, że sprawie został nadany najwyższy priorytet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may also like

Duet do zadań specjalnych. Znajdziesz go w kosmetykach do twarzy, włosów i dłoni

Łagodzenie podrażnień, nawilżenie i regeneracja to podstawa jesiennej