Rak pęcherza: jakie objawy mogą na niego wskazywać?

Rak pęcherza: jakie objawy mogą na niego wskazywać?

Fot. pixabay.com

Rak pęcherza to czwarty najczęściej wykrywany nowotwór złośliwy u mężczyzn i 12. u kobiet. Rocznie diagnozowany jest u ok. 7,3 tys. osób w Polsce, a ok. 4 tys. z jego powodu umiera. Z inicjatywy Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych w maju – miesiącu świadomości raka pęcherza, ruszyła kampania edukacyjna “Rak pęcherza – wykryj i wylecz!”.

Rak pęcherza w 90 proc. wywodzi się z komórek nabłonka wyściełającego drogi moczowe, stąd nazywa się go rakiem urotelialnym. Na początku nie daje żadnych objawów. Pierwszymi niepokojącymi dolegliwościami są: pojawienie się krwi w moczu, częste i bolesne oddawanie moczu, ból brzucha lub lędźwi, nietrzymanie moczu, częste infekcje dróg moczowych.

– W Polsce ścieżka diagnostyczna potrafi być bardzo długa. Zanim chory trafi do urologa lub onkologa po właściwe leczenie, bywa już za późno. Nawet 15-25 proc. przypadków wykrywanych jest w stadium miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym, co oznacza, że choroba zdążyła się rozprzestrzenić z pierwotnego jej miejsca do węzłów chłonnych lub innych narządów – wyjaśnia prof. Piotr Chłosta, urolog, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, które objęło patronat nad kampanią.

Jak diagnozuje się raka pęcherza?

Przyczyny rozwoju nowotworu pęcherza nie są do końca znane, ale wiadomo, że głównym czynnikiem ryzyka jest palenie tytoniu. Przeciętny wiek, gdy diagnozuje się najwięcej przypadków raka pęcherza, to 67 lat. Czterokrotnie częściej chorują na niego mężczyźni niż kobiety. Do częstych przyczyn zalicza się też:

  • ekspozycję na substancje chemiczne,
  • narażenie na promieniowanie w przeszłości,
  • przewlekłe zapalenie pęcherza.

Niestety, nie jest też wykluczone zachorowanie u osób, których te kryteria nie dotyczą. Dlatego bardzo ważna jest świadomość i czujność pacjentów i lekarzy, a także nieignorowanie z pozoru błahych objawów. Już zwykłe badanie moczu, które wykryje niewidoczną gołym okiem krew, będzie podstawą do pogłębionej diagnostyki – analizy cytologicznej próbki moczu, czy USG jamy brzusznej, które pozwoli wykryć guz w pęcherzu. Badaniem, które potwierdza ostatecznie obecność nowotworu jest cystoskopia z pobraniem tkanki do badań. Jeśli nie ma wątpliwości co do obecności guza, wykonuje się przezcewkowe wycięcie tkanki nowotworowej (TURBT – transurethral resection of bladder tumor).

Im wcześniejsze rozpoznanie, tym większe szanse na wyleczenie

– Należy pamiętać, że gdy nowotwór jest ograniczony do nabłonka pęcherza, rokowania są dobre. Ponad 90 proc. chorych na tak wczesnym etapie może być skutecznie wyleczonych. Kluczowe jest odpowiednio wczesne wykrycie choroby, kiedy jeszcze wystarczy leczenie endoskopowe. Jednak gdy pacjent trafia do urologa w bardziej zawansowanym, ale nadal ograniczonym do pęcherza stadium nowotworu, jedyną opcją postępowania jest radykalne leczenie chirurgiczne, czyli usunięcie pęcherza i węzłów chłonnych poprzedzone chemioterapią przedoperacyjną. Czasem jednak u takich chorych dojdzie do nawrotu choroby w postaci przerzutów odległych lub przerzuty mogą występować od samego początku rozpoznania choroby. W takiej sytuacji jedyną opcją postępowania jest paliatywne leczenie onkologiczne, którego celem jest maksymalne wydłużenie życia chorych przy zachowaniu maksymalnie dobrej jakości ich życia. Ta forma terapii oparta jest przede wszystkim na stosowaniu chemioterapii oraz nowoczesnych leków onkologicznych – immunoterapii i terapii celowanej – tłumaczy prof. Piotr Wysocki, onkolog, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, które jest jednym z patronów kampanii.

Jak dodaje, ostatnich kilka lat przyniosło wiele istotnych zmian w terapii raka urotelialnego. Dzięki pojawieniu się immunoterapii, a w ostatnim roku również terapii celowanej, specjaliści zyskali narzędzia pozwalające znacznie wydłużyć życie chorych na przerzutowego raka pęcherza moczowego. – Niestety, te nowe leki nie są w tej chwili refundowane, chociaż na świecie immunoterapia w tym nowotworze jest powszechnie stosowana już od prawie 5 lat. Jedyną opcją dostępu do tej metody leczenia jest prowadzenie terapii w ramach tzw. ratunkowego dostępu do terapii lekowych, który ma istotne ograniczenia i jest stosowany tylko w pojedynczych ośrodkach onkologicznych w Polsce. Ograniczony dostęp do najnowszych, aktywnych terapii raka pęcherza moczowego uniemożliwia lekarzom prowadzenie optymalnej terapii i powoduje, że polscy chorzy nie będą żyli tak długo jak żyją podobni do nich pacjenci w większości innych krajów Unii Europejskiej – ocenia prof. Piotr Wysocki.

Utrudniony dostęp do badań i specjalistów

W opinii ekspertów efektywne leczenie znacznie utrudnia również wydłużona ścieżka diagnostyczna pacjentów, ograniczony dostęp do lekarzy. Idealnym rozwiązaniem byłoby stworzenie kompleksowej opieki onkologicznej nad pacjentem z rakiem pęcherza – tzw. bladder cancer units.  Zdaniem prof. Macieja Krzakowskiego, krajowego konsultanta w dziedzinie onkologii, potrzeba tworzenia takich ośrodków istnieje w bardzo wielu nowotworach, a rak urotelialny oraz inne nowotwory układu moczowo-płciowego są tego świetnym przykładem. – Tu warunkiem powodzenia leczenia pacjentów jest ścisła współpraca urologa z onkologami i radioterapeutami. Należy też pamiętać, że opieka onkologiczna to nie tylko leczenie, to także wiele innych działań, takich jak profilaktyka, diagnostyka, leczenie, rehabilitacja i wsparcie psychologiczne – przypomina prof. Maciej Krzakowski.

Zdaniem dr Małgorzaty Gałązki-Sobotki, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, pacjenci z rakiem pęcherza napotykają na takie same przeszkody w systemie opieki zdrowotnej jak każdy inny chory – ograniczenia dostępu do podstawowych badań diagnostycznych, które uniemożliwiają odpowiednio wczesne wykrycie chorób i wdrożenia skutecznego leczenia. – Reglamentowane wizyty u specjalistów i wydłużony czas oczekiwania na leczenie sprawiają, że pacjent zaczyna leczenie często już w zaawansowanym stadium nowotworu – mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Według niej istotnym problemem też jest wciąż niewystarczające finansowanie leczenia. – Rak pęcherza to jeden z najczęstszych nowotworów w Polsce. Koszty jego leczenia były przedmiotem analizy naszego raportu “Koszty nowych technologii lekowych w leczeniu najczęściej diagnozowanych nowotworów. Prognoza 2019-2021”. Już wtedy sygnalizowaliśmy, że konieczne jest zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia, zwłaszcza na leczenie onkologiczne. Wnioski z analizy sytuacji wskazywały, że w Polsce potrzeba co najmniej 1 mld zł rocznie na udrożnienie dostępu do terapii i leków. Wiele nadziei wiążemy z interwencjami ujętymi w Narodowej Strategii Onkologicznej oraz mechanizmami wdrożonymi w ramach Funduszu Medycznego, które mają zwiększyć dostęp do nowoczesnych terapii dla polskich pacjentów – mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Warsztaty dla chorych i ich bliskich

Maj jest miesiącem świadomości raka pęcherza. Z tej okazji Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych w ścisłej współpracy ze Szpitalem Urologicznym Mazovia, Radomskim Centrum Onkologii i firmą Welland Medical zorganizuje warsztat online dla pacjentów i ich bliskich. Odbędzie się on 19 maja o godz. 18.00 na platformie Zoom (link do wydarzenia będzie dostępny na profilu kampanii).

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may also like

Dlaczego warto codziennie spacerować?

19 czerwca przypada Dzień Leniwych Spacerów. To doskonała