Brak zrozumienia i akceptacji dla inności często zaczyna się w domu

Brak zrozumienia i akceptacji dla inności często zaczyna się w domu

Fot. Łukasz Guzenda

Szacuje się, że każdego dnia dyskryminacji na tle homofobicznym doświadcza średnio co czwarty młody gej, lesbijka lub osoba transpłciowa. Przejawy agresji wobec młodzieży LGBTQ+ kierowane są najczęściej ze strony grupy rówieśniczej, jednak to dorośli podsycają i sankcjonują tę nienawiść.

Według badań, blisko 70 proc. dzieci i młodzieży homo-, trans- oraz biseksualnej ma myśli samobójcze, a niemal połowa zmaga się z depresją. W wielu przypadkach brak akceptacji i zrozumienia rozpoczyna się w ich własnych domach. Codzienność młodzieży LGBTQ+ to ogromny strach przed odrzuceniem – nie tylko przez rówieśników, ale także najbliższą rodzinę. Wyśmiewani i wytykani z powodu swojej odmienności latami walczą potem z depresją i zaburzeniami lękowymi. W skrajnych przypadkach podejmują dramatyczne próby odebrania sobie życia.

Potrzeba miłości i zrozumienia

Do tego, w jak dramatycznej sytuacji znajduje się obecnie psychiatria dzieci i młodzieży nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Szpitale są przepełnione, a na konsultacje ze specjalistą czeka się długimi miesiącami. W konsekwencji młode osoby borykające się z kryzysami psychicznymi pozostawione są zwykle same sobie. Kiedy dochodzi do tego całkowity brak wsparcia ze strony najbliższych, zostają kompletnie same, co czasem kończy się tragicznie.

Młodzież LGBTQ+ znajduje się w szczególnej grupie ryzyka. Jak podkreśla Dawid Pawlina, założyciel Fundacji Instytut Otwarta Przestrzeń zajmującej się pomocą psychologiczną i psychoterapeutyczną osobom LGBTQ+, kwestia ta dotyczy ogromnej liczby młodych ludzi, którzy sami nie radzą sobie z akceptacją własnej orientacji, a dodatkowo doświadczających polityczno-medialno-społecznej nagonki.

– Tożsamość seksualna kształtuje się najczęściej w okresie dojrzewania. To właśnie wtedy u młodych ludzi, którzy czują swoją odmienność, mogą pojawić się pierwsze kryzysy psychiczne związane z zaakceptowaniem swojej orientacji seksualnej. Narastające dylematy, poczucie braku wsparcia, strach przed coming outem wśród najbliższych i odrzucenie przez rówieśników sprawiają, że z czasem może przerodzić się to w poważne zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwice, przejawy autoagresji, a w skrajnych przypadkach także próby targnięcia się na własne życie. Te dzieciaki po prostu desperacko potrzebują miłości i zrozumienia. Tylko tyle i aż tyle – mówi Dawid Pawlina.

Zdarza się często, że młode, zadeklarowane osoby LGBTQ+, na skutek dramatycznych prób poszukiwania akceptacji, wikłają się w ryzykowne i trudne relacje. Wie o tym Paweł Nowak, autor powieści „Most Ikara”, która na bazie jego doświadczeń opowiada historię Antka – młodego geja wychowanego w tradycyjnej, patriarchalnej rodzinie, z głęboko zakorzenionymi wartościami konserwatywnymi. Chłopak szuka sposobu, by wyjawić rodzicom prawdę o swojej orientacji homoseksualnej. Kiedy to następuje, zderza się ze ścianą. Zarówno ojciec, który nie potrafi pogodzić się z tą informacją, jak i matka, proponująca mu leczenie i spotkania z księdzem, dają do zrozumienia, że nie akceptują Antka takim, jakim jest. Chłopak ucieka do Warszawy, która pochłania go do reszty. To tu poznaje środowisko LGBTQ+, to tu doświadcza pierwszych zauroczeń, to w końcu tu poznaje gorzki smak pożądania i skutków pragnienia bycia wolnym. 

– Książka jest opowieścią o bolesnym doświadczeniu wkraczania w dorosłość w poczuciu braku akceptacji, ale także ogromnej potrzeby miłości i zrozumienia. Znajdziemy w niej elementy autobiograficzne i – szczerze mówiąc – proces jej powstawania był dla mnie swego rodzaju spowiedzią. Chciałbym jednak, aby „Most Ikara” był przede wszystkim odbierany nie w kategoriach skandalu czy próby wzbudzenia kontrowersji, ale jako prawdziwa, choć momentami trudna, historia o dążeniu do szczęścia. W końcu przecież to właśnie jest celem każdego człowieka. I chociaż po drodze, na skutek niefortunnych wyborów, może on zbłądzić, to nie wolno się w tej walce poddawać i zawsze warto próbować. Bo każdy, bez względu na wszystko, zasługuje na to, by być szczęśliwym. Jeśli książka okaże się pomocna choćby jednej osobie, która boryka się z problemami akceptacji własnej orientacji, to było warto ją napisać – mówi Paweł Nowak, autor powieści.

Decyzją autora, część dochodu ze sprzedaży książki zostanie przeznaczona na centrum terapii Otwarta Przestrzeń, zajmującej się na co dzień wsparciem psychologicznym dla osób LGBTQ+ i ich bliskich.

17 maja obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też

Niechirurgiczny lifting twarzy w gabinecie kosmetycznym

Masaż YASUMI Kobido Tapes działa na głębokie warstwy