Choroby neurologiczne stają się coraz większym wyzwaniem [WYWIAD]

Choroby neurologiczne stają się coraz większym wyzwaniem [WYWIAD]

- Warto przeczytać, Zdrowie

Niemal w każdym obszarze neurologii obserwujemy widoczny postęp medycyny. Jednak wielu chorych i lekarzy nadal czeka na nowe terapie, które ułatwiają życie z chorobą.

O tym, dlaczego choroby neurologiczne stają się coraz większym wyzwaniem, w jakich obszarach neurologii dokonał się w ostatnich latach największy postęp oraz na co jeszcze czekają lekarze i pacjenci, rozmawiamy z prof. Jarosławem Sławkiem, prezesem Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. 

Panie Profesorze, które z chorób neurologicznych są obecnie największym wyzwaniem?

Społeczeństwa krajów rozwiniętych, do których zalicza się Polskę, stają w obliczu postępującego starzenia się społeczeństwa. Generuje to liczne wyzwania, zarówno natury medycznej, jak i ekonomicznej. Wśród chorób neurologicznych mających związek ze starzeniem się, niewątpliwie dwie grupy stanowią w tej chwili największe wyzwanie. Są to dary mózgu oraz choroby neurozwyrodnieniowe, w tym zwłaszcza choroba Alzheimera i choroba Parkinsona. W tych schorzeniach to wiek stanowi największy czynnik ryzyka. Długość życia na przestrzeni ostatnich 100 lat znacznie się wydłużyła – na początku XX wieku średnia życia wynosiła 50 lat, obecnie ok. 80 lat. W związku z tym wzrasta liczba osób ze schorzeniami neurologicznymi. Po 90. roku życia zaburzenia poznawcze ma aż 40 proc. populacji. Z problemami neurologicznymi i ich skutkami zdrowotnymi i ekonomicznymi będziemy się więc zmagać w coraz większym zakresie.

W leczeniu których chorób neurologicznych obserwuje Pan szczególny postęp?

Praktycznie w każdym obszarze neurologicznym nastąpiła rewolucja. Bardzo widoczna zmiana zaszła w leczeniu stwardnienia rozsianego, gdzie jeszcze 30 lat temu nie mieliśmy żadnego skutecznego leku. Dziś mamy blisko 10 leków, które już są lub zaraz będą obecne na rynku, także w Polsce, bo w tej chwili znajdują się w trakcie rejestracji lub procesu refundacji. Te terapie, włączając w nie leczenie biologiczne, są niezwykle nowoczesne. Pozwalają pacjentom funkcjonować w miarę normalnie i  znacząco wydłużają ten czas. Nie są to jeszcze leki, które są w stanie wyleczyć chorych, ale w znacznym stopniu zmniejszają niepełnosprawność i spowalniają przebieg choroby.

Kolejnym obszarem neurologii, w którym nastąpił wielki postęp. jest padaczka. W ciągu ostatnich 20 lat pojawiło się wiele nowych leków i metod operacyjnego leczenia m.in. nerwu błędnego u chorych.

Inną często występującą chorobą, w której mamy do dyspozycji przełomowe metody leczenia, jest parkinson. W przypadku tej choroby dysponujemy kilkoma skutecznymi lekami, a od końca lat 90. mamy też zabiegi głębokiej stymulacji mózgu poprzez wszczepianie elektrod do mózgu podłączonych do zewnętrznego stymulatora (tzw. DBS), które na wiele lat zmniejszają objawy tej choroby. Alternatywą dla operacji stymulacji mózgu są dostępne w Polsce od dwóch lat terapie infuzyjne- podawana podskórnie apomorfina czy podawana dojelitowo duodopa.

Również w udarze mózgu od lat 90. mamy metodę, za pomocą której rozpuszczają się skrzepliny w naczyniach mózgowych (tzw. tromboliza dożylna), a od 2015 roku mechaniczną trombektomię, która powoli zaczyna być dostępna także w Polsce.

Nawet w leczeniu ciężkich postaci migreny pojawiły się nowe i bardzo skuteczne metody leczenia biologicznego – toksyna botulinowa oraz przeciwciała monoklonalne. Spastyczność, dystonie leczymy skutecznie iniekcjami toksyny botulinowej. Zapalne neuropatie (uszkodzenia nerwów obowodowych) i wiele innych autoimmunologicznych chorób układu nerwowego leczymy dożylnymi wlewami immunoglobulin. Ogromny postęp jest także w leczeniu chorób rzadkich: rdzeniowego zaniku mięśni, choroby Pompego czy choroby Fabry’ego.

Można zatem powiedzieć, że postęp następuje w każdym niemal obszarze neurologii, chociaż wyjątek stanowią dwie, nadal trudne do leczenia, choroby – choroba Alzheimera i stwardnienie zanikowe boczne. Pierwsza z nich to najczęstsza  postać otępienia, druga jest relatywnie rzadka
i ogromnie trudna w leczeniu (przypadek słynnego fizyka S. Hawkinga). Jej przebieg jest bardzo dramatyczny dla pacjentów, którzy tracą siły, mają zaniki mięśniowe, narastające niedowłady, tracą zdolność oddychania, przy czym do końca są świadomi swojej choroby.

Które leki innowacyjne szczególnie poprawiają skuteczność leczenia? Jak zmienia się życie pacjentów po wprowadzeniu innowacyjnych terapii?

Innowacyjne terapie w medycynie to terapie biologiczne, przeciwciała monoklonalne, których celem jest uszkadzanie i unieszkodliwianie białek. Największe zastosowanie tych przeciwciał ma miejsce w leczeniu chorych na stwardnienie rozsiane. Stosuje się je również w leczeniu chorych na migrenę – atakują białka odpowiedzialne za powstawanie bólu. Dzięki innowacyjnemu leczeniu dochodzi do spowolnienia przebiegu choroby, np. w migrenie znacznie zmniejsza się częstotliwość i natężenie bólu głowy. Trwają prace nad zastosowaniem leczenia biologicznego w chorobach Alzheimera i Parkinsona, ale na wyniki tych badań trzeba jeszcze poczekać. Na horyzoncie mamy bardzo obiecujące leczenie genowe, które ma zastosowanie tam, gdzie dysfunkcja spowodowana jest uszkodzeniem genu. Takie badania toczą się już w chorobach Huntingtona i Parkinsona.

Czy mógłby Pan przytoczyć nam historię pacjenta, które życie zmieniło się dzięki zastosowaniu nowoczesnych leków?

Mam wiele takich przykładów. Szczególnie przychodzą mi na myśl chorzy ze stwardnieniem rozsianym. Jedna z moich  pacjentek, młoda dziewczyna, dzięki innowacyjnemu leczeniu funkcjonuje zupełnie normalnie – wyszła za mąż, założyła własną szkołę językową, urodziła dziecko i cieszy się życiem. Inna pacjentka, która miała stwardnienie rozsiane, zmagała się z ogromnym napięciem mięśniowym. Otrzymała pompę baklofenową, która podaje jej lek rozluźniający mięśnie. Dzięki temu może żyć w miarę normalnie i samodzielnie od prawie 20 lat, mimo rzutów choroby i jej postępu.

Na myśl przychodzi mi też pacjentka z chorobą Parkinsona, trwającą ponad 10 lat. Ta pani, choć już po siedemdziesiątce, nadal była w dobrym stanie biologicznym i mentalnym, ale połowę dnia była w tzw. offie, czyli była niesprawna. Podłączyliśmy jej nowoczesne leczenie dojelitowe duodopą i obecnie jest sprawna praktycznie cały dzień, z małymi okresami, w których pojawiają się ruchy mimowolne. W pamięci mam również innego pacjenta dotkniętego chorobą Parkinsona, który zachorował przed 30 rokiem życia. Po wszczepieniu mu głębokiej stymulacji mózgu w 2003 roku ożenił się, ma dziecko, jeździ samochodem.

Czy polscy pacjenci mają dostęp do nowoczesnych leków neurologicznych?

Niestety nie wszystkie leki, które są dostępne w innych krajach, są też dostępne u nas. Szczególnie widać te dysproporcje w obszarze chorób rzadkich. To są zwykle bardzo drogie terapie, które pomimo potwierdzonej skuteczności, nie są w Polsce refundowane ze względu na cenę lub są dostępne w ograniczonym zakresie, dla niewielkiej grupy pacjentów.

Na jakie nowe terapie czekają pacjenci?

W tej chwili nie ma refundowanych żadnych leków dla pacjentów zmagających się z najcięższą postacią migreny. Chory praktycznie przez ponad połowę miesiąca może być wyłączony z życia, przebywa na zwolnieniach lekarskich, a to są koszty dla państwa. Dlatego zarówno dla pacjentów, jak i dla budżetu byłoby korzystne, aby te leki zostały objęte refundacją. Tak robią kraje rozwinięte, które przeliczają korzyści z leczenia na wypracowany dochód przez pracownika, który przychodzi do pracy.

Choć nie dotyczy to leczenia farmakologicznego, to nie mogę nie wspomnieć o oczekiwaniu pacjentów na szersze udostępnienie nowoczesnej metody leczenia udaru niedokrwiennego mózgu metodą trombektomii mechanicznej. To, co jest dla lekarzy i pacjentów z udarem największym zawodem w tej chwili, to ograniczenie dostępu do tej metody. Planuje się uruchomienie programu pilotażowego jedynie w siedmiu ośrodkach. Tylko tyle będzie mogło stosować tę metodę. Pozostałe ośrodki mają dołączyć w następnych latach. A to oznacza, że metoda, która jest skuteczna, ratuje sprawność i życie chorych, dla ponad połowy Polaków będzie niedostępna.

Wiele rozwiązań w medycynie, także w neurologii, wymaga szybkich działań. Niektóre mają charakter organizacyjny, jak zniesienie sztywnych ram czasowych pobytu chorych w szpitalu i mogą przynieść szybkie efekty np. w postaci dostępności (skrócenie kolejek) do usług medycznych. Ale to wymaga rozmowy, spotkań, poważnego traktowania lekarzy neurologów przez Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia.

W wielu obszarach w neurologii nastąpił widoczny postęp – sporo pacjentów, dla których choroba neurologiczna była jeszcze niedawno wyrokiem, teraz może cieszyć się życiem i dobrze funkcjonować. Jednak nadal jest wiele terapii, leków, na które czekają lekarze, ale przede wszystkim chorzy.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Maski peel-off = efekt świeżej cery

Azjatycki trend na maski peel-off pojawił się w