Po co nam antyperspirant?

Po co nam antyperspirant?

- Uroda
Fot. Maja Marklowska-Dzierżak

Pocąc się, nasze ciało obniża swoją temperaturę. Jednak pot, mimo że sam w sobie jest bezwonny, kiedy rozkładany jest przez znajdujące się na skórze bakterie, zaczyna wydzielać nieprzyjemny zapach, powodując ogromny dyskomfort.

Wydzielanie potu zwiększa się m.in. pod wpływem stresu oraz podczas uprawiania sportu. W ciągu godziny intensywnego wysiłku fizycznego możemy wypocić nawet 2 litry wody! Dlatego 30-60 minut przed nim warto wypić 0,5 litra wody, by stworzyć sobie tzw. rezerwę wodną. Konieczne jest także picie płynów w czasie treningu oraz po jego zakończeniu.

Dla dobrego samopoczucia i pewności siebie warto również użyć antyperspirantu, który pomoże nam zachować uczucie świeżości – radzi dr n. med. Joanna Czuwara, specjalista dermatolog.

Antyperspirant to nie to samo co dezodorant. Zwykłe dezodoranty zawierają najczęściej perfumowany alkohol i służą tylko do maskowania przykrego zapachu. Antyperspiranty natomiast powstały z myślą o zmniejszeniu objawów pocenia. Ich zadaniem jest zahamowanie lub znaczące spowolnienie procesu wydzielania potu. Obniżając wilgotność środowiska na skórze, wpływają na żywotność bakterii.

Jaki antyperspirant wybrać?

Najprostsza odpowiedź brzmi: skuteczny i bezpieczny dla skóry. Taki, który nie uszkodzi jej bariery ochronnej i nie spowoduje podrażnienia.

Bardzo istotne jest także utrzymanie odpowiedniego pH skóry, które wynosi 4,7, a więc jest kwaśne. Zmieniając pH skóry, kosmetyk może naruszać jej prawidłową florę i sprzyjać namnażaniu się patogennych mikroorganizmów. Warto zatem sięgnąć po antyperspirant, który uwzględnienia potrzeby naszej skóry.

Skuteczny antyperspirant powinien:

  • zmniejszać objawy pocenia;
  • pomagać w utrzymaniu świeżości przez cały dzień;
  • nie drażnić, być dobrze tolerowanym przez skórę, nie dawać objawów zaczerwienia, pieczenia, ściągnięcia;
  • zabezpieczać skutecznie przed poceniem w sytuacji stresowej;
  • utrzymywać kwaśne pH skóry i jej nie wysuszać.

Z pachami daleko od mydła

Nieodpowiednia higiena może tylko pogorszyć sytuację. Jeśli okolice pach umyjemy mydłem o odczynie zasadowym, skóra straci swoje niskie pH, stanowiące ochronę przed rozwojem mikroorganizmów. W takim środowisku dobrze rozwija się wiele bakterii, co powoduje szybką kolonizację skóry tej okolicy przez florę niefizjologiczną. Dlatego warto zatroszczyć się o utrzymanie prawidłowej kwasowości płaszcza lipidowego, który ma działanie przeciwbakteryjne i zabezpiecza przed infekcją.

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Czy jesteś pewien, że masz zdrową wątrobę?

Stowarzyszenie CEESTAHC we współpracy z Fundacją Gwiazda Nadziei