W czym może pomóc nieinwazyjna stymulacja neuronów?

W czym może pomóc nieinwazyjna stymulacja neuronów?

– Nowoczesne metody nieinwazyjnej stymulacji neuronów mają coraz częstsze zastosowanie kliniczne, istotnie wspomagając efekty terapeutyczne farmakologii i psychoterapii – przekonuje psychiatra prof. Napoleon Waszkiewicz, dyrektor medyczny Centrum Terapii Allenort w Białymstoku.

Zaburzenia psychiczne są w czołówce przyczyn skrócenia lub obniżenia jakości życia zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Co ważne, prowadzą też do pogorszenia przebiegu i obniżenia rokowań w przypadku wielu innych chorób, takich jak choroba niedokrwienna serca, cukrzyca czy otyłość. Choć w ciągu ostatnich dekad efektywność leczenia zaburzeń psychicznych konsekwentnie rośnie, nadal wielu chorym medycyna nie ma nic konkretnego do zaoferowania. Przykładowo aż jedna trzecia pacjentów z rozpoznanym dużym epizodem depresyjnym w przebiegu depresji nawracającej nie reaguje na dostępne leczenie przeciwdepresyjne i psychoterapię.

– W tej sytuacji dla wielu pacjentów nadzieją może być postęp w dziedzinie nowych sposobów stymulacji neuronów. Metody te znacząco wzbogacają zakres odziaływań terapeutycznych stosowanych w psychiatrii, znajdując – obok farmakoterapii i psychoterapii – coraz szersze zastosowanie w leczeniu zaburzeń psychicznych – przekonuje prof. Napoleon Waszkiewicz.

Według niego warto zwrócić uwagę na dynamiczny postęp technologiczny w zakresie wytwarzania zogniskowanych pól magnetycznych o wysokim natężeniu. Otworzył on możliwość stosowania tzw. przezczaszkowej stymulacji magnetycznej (transcranial magnetic stimulation, TMS) – nieinwazyjnego oddziaływania na układ nerwowy.

– Technika TMS jest z sukcesem rozwijana od połowy lat 80. XX wieku. Stosuje się ją w psychiatrii i neurologii, a dzięki coraz powszechniej dostępnym badaniom, znajduje ona coraz szersze zastosowanie kliniczne na całym świecie. Założeniem tej metody jest oddziaływanie na neurony silnym polem magnetycznym generowanym przez przyłożoną do głowy cewkę. Głębokość takiego oddziaływania jest ograniczona do 4 cm, w związku z czym możliwa jest stymulacja przede wszystkim kory oraz rdzenia kręgowego. Pole magnetyczne wywołuje zmiany pola elektrycznego w mózgowiu, co znacząco wpływa na polaryzację i pobudliwość neuronów. W związku z tym metodę tę stosuje się przede wszystkim w leczeniu zaburzeń, w których występuje dysfunkcja w zakresie pobudliwości komórek – tłumaczy ekspert z białostockiego Centrum Terapii Allenort.

W terapii zaburzeń psychicznych coraz częściej stosuje się odmianę metody TMS, polegającą na stosowaniu serii powtarzalnych impulsów o tej samej częstotliwości (repetetive TMS, rTMS). Głównym wskazaniem do stymulacji tą metodą jest depresja, włącznie z depresją lekooporną. Istniejący stan wiedzy pozwala także stosować rTMS w leczeniu zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, negatywnych objawów schizofrenii, omamów słuchowych w przebiegu schizofrenii, uzależnienia od palenia tytoniu oraz zespołu stresu pourazowego. Głównymi przeciwwskazaniami są: obecność metalowych elementów w ciele chorego, zwłaszcza elektronicznych urządzeń medycznych w pobliżu cewki stymulującej, padaczka, zaburzenia słuchu, zmiany strukturalne w obrębie mózgu oraz przyjmowanie leków obniżających próg drgawkowy. Metody nie stosuje się także u kobiet w ciąży.

– Dokładny mechanizm działania stymulacji magnetycznej na neurony jest stale badany, niemniej dość powszechnie uważa się, że zmiany zachodzą zarówno na poziomie pojedynczych neuronów, jak i w obrębie całej sieci neuronalnej. Siła bodźców stymulujących i dozowanie stymulacji w metodzie rTMS opiera się na zaleceniach Międzynarodowej Federacji Neurofizjologii Klinicznej. Kwalifikacja do terapii jest prowadzona przez lekarza, zaś sama stymulacja odbywa się w obrębie podmiotów leczniczych. Zarówno lekarze, jak i technicy medyczni wykonujący procedury z wykorzystaniem techniki rTMS muszą przejść odpowiedni staż w ośrodku zajmującym się stymulacją magnetyczną – mówi prof. Waszkiewicz.

W wielu krajach metoda rTMS jest obecnie szeroko stosowaną i często refundowaną opcją terapeutyczną. W Stanach Zjednoczonych już w 2008 roku dopuszczono tę metodę w leczeniu depresji lekoopornej, a w ubiegłym roku także w leczeniu zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Także w Polsce obserwujemy w ostatnich latach znaczny wzrost liczby ośrodków oferujących leczenie z użyciem metody rTMS i coraz większą różnorodność zestawów do stymulacji. Producenci sprzętu projektują również różne nowe kształty cewek, co umożliwia oddziaływanie na większą objętość neuronów lub objęcie polem magnetycznym głębszych struktur.

Rośnie także zainteresowanie polskich pacjentów leczeniem tą metodą. – Powodem tego jest z pewnością zarówno udokumentowana skuteczność terapii, jak i jej nieinwazyjność, w tym brak konieczności stosowania znieczulenia czy zwiotczenia – komentuje ekspert. I dodaje: – Pamiętajmy, że każda nowa technika przed zastosowaniem w terapii klinicznej wymaga wielu szeroko zakrojonych badań i opracowania optymalnych protokołów postępowania. Dzięki temu możemy mieć pewność, że stosowanie metody rTMS jest w pełni bezpieczne i skuteczne.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may also like

Masz refluks? Wystrzegaj się tych produktów!

Zgaga i nieprzyjemny smak w ustach, ból w