Kawa dla mam opiekujących się chorymi dziećmi we wrocławskim Przylądku Nadziei

Kawa dla mam opiekujących się chorymi dziećmi we wrocławskim Przylądku Nadziei

We wrocławskiej klinice onkologii dziecięcej Przylądek Nadziei ruszył projekt „Kawa dla mam”, który pomaga rodzicom ograniczyć stres, wyciszyć emocje i dodaje energii do opieki nad chorymi dziećmi.


24 godziny, 7 dni w tygodniu, przez 3 miesiące – tyle spędza średnio w szpitalu onkologicznym mama, która opiekuje się dzieckiem podczas leczenia.

Każdego dnia w klinice Przylądek Nadziei przebywa około 70 dzieci i nastolatków. W ciągu roku jest ich w ponad 2 tysiące. Każde z opiekunem, którym najczęściej jest mama. Szpital staje się dla niej na długie tygodnie drugim domem, ale go nie zastępuje. Pobyt w szpitalu jest dla niej bardzo obciążający – psychicznie, emocjonalnie i fizycznie.

– Dziecko w szpitalu onkologicznym spędza długie miesiące. Rodzicem, który jest cały czas przy nim, targają skrajne emocje. To ciągły stres, kryzysowa sytuacja, niepewność, zmęczenie i brak swojego miejsca, spokojnej przestrzeni. Pobyt z dzieckiem w szpitalu jest jak cały czas na warcie, w trybie czuwania. To potrafi skrajnie wyczerpać i wypalić – podkreśla Anna Szymańska z Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową.

Kawa bez limitów, o każdej porze

To właśnie Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową uruchomiła akcję „Kawa dla mam”. Energetyczny i uśmiechnięty projekt dodawania mamom sił, uzupełniania energii i fundowania… chwili dla siebie. Odrobiny oddechu, momentu przyjemności. Po prostu dobrej kawy.

Do projektu może dołączyć każdy. Zasada jest prosta: wystarczy wejść na stronę internetową Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową i dorzucić dowolną kwotę do trwającej od początku lipca zbiórki. Za zebrane pieniądze fundacja kupuje dobrej jakości ziarna i zaprasza przez cały dzień do kameralnego pomieszczenia, w którym jej pracownik serwuje mamom espresso, latte, cappuccino, kawę z mlekiem albo klasyczną czarną. Poświęci uwagę, znajdzie czas na rozmowę, wysłucha. Czasem wspólnie pomilczy.

W pokoiku Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową na parterze jest trochę jak w kameralnej, ale profesjonalnej kawiarence. Stoi tam profesjonalny, kawiarniany ekspres, podarowany przez dystrybutora sprzętu gastronomicznego. Można tam przyjść o każdej porze, nawet kilka razy dziennie. Nie ma limitów, dla każdego wystarczy kawy, a ceną jest uśmiech wdzięczności i chwila spokoju.

Z pozoru może to wyglądać jak drobny gest. Jednak badania psychologiczne, publikowane w renomowanych czasopismach medycznych, takich jak „Journal of Pediatric Psychology, Stress and Health” czy „Annals of Behavioral Medicine”, pokazują coś znacznie ważniejszego.

  • Możliwość wypicia dobrej kawy, rozmowy z innymi rodzicami lub wolontariuszami oraz doświadczenie zwykłej życzliwości mogą stanowić ważny, wspierający sygnał: „nie jesteś sama w tej sytuacji”.
  • To z kolei sprzyja budowaniu nadziei, poczucia wspólnoty i lepszemu radzeniu sobie z codziennymi wyzwaniami związanymi z chorobą dziecka.
  • Nawet krótkie momenty odpoczynku i regeneracji w ciągu dnia pomagają obniżać poziom stresu, wspierają regulację emocji oraz zwiększają odporność psychiczną.
  • Pełnią funkcję tak zwanej mikroregeneracji, pozwalają opiekunowi wrócić do dziecka z większą cierpliwością, uważnością i zdolnością do podejmowania trafnych decyzji.

Szpitalna praktyka każdego dnia potwierdza te naukowe teorie. Od samego początku lipca kilkadziesiąt mam dziennie korzysta z możliwości wypicia kubka kawy w towarzystwie innych rodziców, pracowników fundacji, a jeśli trzeba – również w samotności, wychodząc na krótki spacer do pobliskiego parku (w tym czasie dzieckiem zajmuje się wolontariusz).

– Takie wyjście na kawę to bardzo fajny moment w ciągu dnia. Możemy na chwilę odetchnąć, porozmawiać o innych sprawach niż choroba naszego dziecka – podkreśla Dagmara Bawarczyk, mama 5-letniej Laury.

Justyna Bożek, mama 11-letniego Tytusa, dodaje, że dzięki akcji „Kawa dla mam” można zebrać siły i odpocząć od codziennej, bardzo wyczerpującej opieki nad dziećmi. Bo żeby móc dać sto procent z siebie, mamy potrzebują chwili przerwy.

Potwierdzają to również pracownicy kliniki i psychologowie z Przylądka Nadziei.

– Opiekun, który ma możliwość choćby krótkiej regeneracji, skuteczniej radzi sobie ze stresem i może zapewnić dziecku stabilniejsze wsparcie.

Uśmiechnięty rodzic to uśmiechnięte dziecko

Okazuje się, że chwila oddechu dla rodziców w szpitalu ma realną wartość terapeutyczną dla małego pacjenta.

– Kiedy zaopiekujemy się rodzicem – mamą i tatą, którzy każdego dnia są przy dziecku w szpitalu – to dziecko też będzie szczęśliwsze. W szpitalu, jak nigdzie indziej, potrzebujemy rodziców, którzy będą dla dziecka stabilnym oparciem w każdej sytuacji. Kiedy dziecko jest przestraszone, coś je boli albo jest mu po prostu źle, rodzic jest tą osobą, która wysyła sygnał: jestem przy tobie, nie jesteś sam – wyjaśnia Anna Szymańska.

Do tego, aby taki sygnał móc wysyłać bez przerwy, rodzic potrzebuje energii. Fundacja zaprasza więc wszystkich do dołączenia do akcji. Kawę dla mam może ufundować każdy, a liczy się każda kwota. Nawet niewielka. Bo nawet jedna kawa to dla kogoś lepszy dzień. W szpitalu też.

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Sztuczna inteligencja. Przeczytaj, zanim poprosisz AI o poradę zdrowotną

Coraz więcej osób prosi sztuczną inteligencję o porady zdrowotne - pyta ją o objawy chorób, wyniki badań, możliwe metody leczenia. Czy to bezpieczne? Czym grozi przekazanie AI wrażliwych danych medycznych?