Smog to nasz wróg. Jak z nim walczyć?

Smog to nasz wróg. Jak z nim walczyć?

Fot. Maja Marklowska-Dzierżak

O zgubnym wpływie smogu na nasze zdrowie rozmawiamy z dr. n. med. PIOTREM DĄBROWIECKIM, alergologiem i specjalistą chorób wewnętrznych z Kliniki  Chorób Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, prezesem Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

Proponuję, abyśmy zaczęli naszą rozmowę od wyjaśnienia, co to jest smog i czym różni się on od zanieczyszczonego powietrza?

Nazwa smog pochodzi od angielskich słów smoke (dym) i fog (mgła). Jest to sytuacja, w której mamy do czynienia z przekroczonymi stężeniami zanieczyszczeń powietrza i niesprzyjającymi warunkami pogodowymi, a konkretnie ze zjawiskiem inwersji, kiedy ciepłe powietrze znajduje się wyżej niż zimne, do którego kominy emitują zanieczyszczenia. Mówiąc o zanieczyszczeniach, mam na myśli pył zawieszony, węglowodory aromatyczne, tlenki azotu, siarki i węgla, ozon i dioksyny. W zależności od tego, jak bardzo smog nasycony jest tymi zanieczyszczeniami, wywiera określone skutki zdrowotne. Im większe przekroczenia dopuszczalnych norm, tym tych skutków jest więcej.

Dla kogo smog jest szczególnie niebezpieczny?

Dla dzieci z astmą, osób z przewlekłymi chorobami układu oddechowego i krążenia oraz osób w starszym wieku. Dla każdej z tych grup pacjentów wyznaczone są określone normy zanieczyszczeń i konkretne zalecenia, których należy przestrzegać w zależności od ilości zanieczyszczeń w powietrzu. Polecam stronę internetową Warszawskiego Indeksu Powietrza, gdzie te normy i zalecenia są podane.

Badaniami naukowymi potwierdzono już nie tylko związek między zanieczyszczeniami powietrza a chorobami układu oddechowego i sercowo-naczyniowymi, ale również nowotworami. 

To prawda. Biorąc pod uwagę wyniki badań naukowych oraz dane publikowane co roku w raporcie Europejskiej Agencji Środowiska, z powodu trzech głównych zanieczyszczeń, czyli pyłu zawieszonego oraz tlenków azotu i ozonu, rocznie w Polsce umiera przedwcześnie 51 tysięcy osób!  W tej grupie są osoby, u których w wyniku wieloletniego wdychania pyłu zawieszonego, benzo(a)pirenu i innych węglowodorów aromatycznych dochodzi do ataku astmy, zawału serca, udaru mózgu czy rozwoju nowotworzenia w obrębie tkanki płucnej. Osoby oddychające przez długi czas zanieczyszczonym powietrzem częściej narażone są na rozwój raka płuca, pęcherza moczowego i narządów rodnych (kobiety).

Niedawno opublikowano wstępne wyniki badania amerykańskich naukowców, które potwierdzają związek między ozonem i pyłami zawieszonymi a zwiększonym ryzykiem poronienia.

W badaniach naukowych podnoszony jest nie tylko temat poronień, ale i możliwości zapłodnienia. Okazuje się bowiem, że mężczyźni oddychający zanieczyszczonym powietrzem są mniej płodni, mają mniej plemników i są one mniej ruchliwe, natomiast kobiety narażone na wdychanie zanieczyszczeń rzadziej zachodzą w ciążę, mają trudności z jej donoszeniem. Dowodzą tego badania, które są prowadzone również w polskim ośrodku, w Łodzi.

Podsumujmy więc to, co dzięki badaniom naukowym wiadomo na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na nasze zdrowie.

Potwierdzono związek zanieczyszczeń z chorobami górnych i dolnych dróg oddechowych (alergicznym nieżytem nosa, astmą oskrzelową, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i częstymi infekcjami – zapaleniami oskrzeli i płuc),  chorobami układu krążenia (miażdżycą, nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, zawałem serca i udarem mózgu), nowotworami, zwłaszcza płuc, pęcherza moczowego i kobiecych narządów rodnych, chorobami neurodegeneracyjnymi – chorobą Alzheimera i innymi demencjami, które u osób mieszkających w zanieczyszczonej atmosferze pojawiają się wcześniej, oraz z płodnością.

W jaki sposób możemy walczyć ze smogiem i zanieczyszczeniami powietrza?

Tylko poprzez wydanie zakazu sprzedaży paliw wysoko emisyjnych, czyli mułu, flotokoncentratu i miału węglowego, oraz złych pieców, tzw. kopciuchów. Różnica między nowoczesnym piecem V kategorii a zwykłym “kopciuchem” jest ogromna – ten pierwszy emituje 100 razy mniej zanieczyszczeń do atmosfery! Jeśli wymienimy “kopciuchy” na piece nowej generacji i zakażemy sprzedaży, a nie spalania, mułu, flotoncentratu i miału węglowego, to mamy dużą szansę, aby za dziesięć lat mieć w Polsce świeże powietrze.

W tym roku w kilku miastach przyjęto uchwały antysmogowe. Czy to może rozwiązać problem?

Na pewno jest to jakieś rozwiązanie, ale tak naprawdę to półśrodek, ponieważ ustawa antysmogowa zakazuje palenia, ale nie zakazuje sprzedaży. Jeśli więc ktoś ma do wyboru: kupić tanie, złej jakości paliwo, mimo że jest szkodliwe, a nie kupić go i marznąć, to z pewnością wybierze pierwszą opcję. A chodzi o to, żeby go nakłonić do kupienia paliwa lepszej jakości i skorzystania z dotacji z gminy. Są gminy, między innymi na terenie Mazowsza, gdzie takie dotacje są udzielane. Przykładem jest Legionowo, gdzie rocznie wymienia się około 100 pieców i przyznaje się dotacje na zakup paliwa.

Najlepiej byłoby chyba wprowadzić jakieś rozwiązanie systemowe. 

Tak. Tym systemowym rozwiązaniem powinno być właśnie wprowadzenie zakazu sprzedaży złych pieców i złego paliwa. Bez systemowych działań, a więc ustaw, które to normują i rozporządzeń do tych ustaw, za dziesięć lat spotkamy się znów i będziemy rozmawiać o tym samym problemie.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Maja Marklowska-Dzierżak

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Trendy na jesień i zimę 2018 w medycynie estetycznej

Kroplówki witaminowe poprawiające urodę, zabiegi wykorzystujące synergię działania