Smog niszczy serce i zabija niezależnie od miejsca zamieszkania

Smog niszczy serce i zabija niezależnie od miejsca zamieszkania

Fot.: Pixabay.com

Skażone powietrze zabija zarówno na Śląsku, jak i w zielonym Białymstoku, ale to w województwie śląskim notuje się trzy razy więcej zawałów.

Taki wniosek płynie z pierwszego i zarazem największego w Europie badania dotyczącego wpływu skażenia powietrza na częstość występowania ostrych zespołów wieńcowych. Naukowcy z Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz Kliniki Kardiologii i Chorób Strukturalnych Serca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego działającej w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu porównali stan serca mieszkańców żyjących w, wydawałoby się, skrajnie odmiennych warunkach – Białymstoku, czyli stolicy „zielonego” województwa podlaskiego oraz słynącego ze smogu Śląska. Okazuje się jednak, że stężenia niebezpiecznych dla zdrowia pierwiastków w obu miejscach są przyczyną częstszego występowania zawałów, choć to niestety Katowice są liderem, jeśli chodzi o zanieczyszczenia powietrza i jego skutki dla zdrowia.

Badacze porównali dane statystyczne dotyczące jednej dekady (lata 2008 i 2017), obejmując analizą ponad 10 tysięcy pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi. Pod uwagę wzięto stężenia dobowe pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10, dwutlenku azotu (NO2), dwutlenku siarki (SO2) oraz dwutlenku węgla (CO2). Dane dotyczące zachorowań pochodziły z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Co ciekawe, po porównaniu dni z przekroczonym limitem dziennym pyłów PM2,5 okazało się, że w stolicy Górnego Śląska, Katowicach, odnotowano aż 45,2 proc. takich dni, zaś w stolicy Podlasia, Białymstoku, 24,9 proc. Dni z przekroczonym PM10 w Katowicach było 27,6 proc., natomiast w Białymstoku 9,1 proc. Niestety podwyższone wartości dwutlenku siarki w Katowicach występowały aż co pięć dni.

– Wpływ zanieczyszczenia powietrza na częstość występowania zawałów zaobserwowano w obu obszarach, choć w Katowicach odnotowano ich aż trzykrotnie więcej niż w Białymstoku – komentuje wyniki badania dr hab. n. med. Wojciech Wańha, kardiolog, uczestnik badań ze strony Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – Niezwykle ważnym wnioskiem z badań jest istotny wpływ zwiększenia częstości występowania zawałów w momentach niewielkich zmian stężeń zanieczyszczeń. Nawet teoretycznie niemające znaczenia niewielkie wahania stężeń zanieczyszczeń mogą doprowadzić do zawału. Jest to m.in. związane z długotrwałym narażeniem na życie w toksycznym środowisku. Z czasem dochodzi do wzrostu zmian miażdżycowych – dodaje.

Oczywiście i w Białymstoku, i Katowicach smog stale, destrukcyjnie wpływa na destabilizację blaszki miażdżycowej.

Im wyższe stężenie pyłów, zwłaszcza PM2,5, tym więcej, bo aż o 12 proc. w Katowicach hospitalizacji z powodu ostrych zespołów wieńcowych. Natomiast nie odnotowano wpływu zanieczyszczenia powietrza na liczbę hospitalizacji z powodu tzw. zawału z uniesieniem odcinka ST, czyli pełnościennego, najgroźniejszego w skutkach, w obszarach nieprzemysłowych.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też

Ogólnopolski Dzień Dawcy Szpiku. Pacjenci dziękują za szansę na drugie życie

W Polsce co 40 minut ktoś dowiaduje się,