Otyłość to choroba, którą trzeba leczyć

Otyłość to choroba, którą trzeba leczyć

- Aktualności

„Porozmawiajmy szczerze o otyłości” to motto kampanii społeczno-edukacyjnej, którą zainaugurowało 5 grudnia Polskie Towarzystwo Kardiodiabetologiczne. Jej twarzą jest dziennikarka Katarzyna Bosacka.

„Porozmawiajmy szczerze o otyłości” ma na celu uświadomienie społeczeństwu, że otyłość to przewlekła choroba, którą trzeba leczyć, ponieważ realnie zagraża zdrowiu i życiu. Zdaniem ekspertów wiedza na jej temat, licznych czynników, które predysponują do jej rozwoju oraz sposobów jej leczenia pomoże chorym otworzyć się przed lekarzami bez poczucia stygmatyzacji oraz zachęci ich do rozmowy o konieczności podjęcia leczenia.

Bo otyłość to nie efekt niepohamowanego obżarstwa, ale wielu nakładających się na siebie wzajemnie czynników – genetycznych i środowiskowych.

„Mamy geny z okresu paleolitu, kiedy ludzie polowali na mamuty i musieli zdobyć pożywienie, co wymagało od nich dużej aktywności fizycznej. Poza czynnikami genetycznymi i niską aktywnością fizyczną, na otyłość wpływ mają również stres, zaburzenia w zakresie neuroprzekaźników, problemy psychologiczne i wiele innych” – powiedział prof. Paweł Bogdański, kierownik Katedry Leczenia Otyłości, Zaburzeń Metabolicznych i Dietetyki Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Otyłość to choroba, która skraca życie

Otyłość, jak podkreślił, to bardzo skomplikowana choroba o charakterystycznych objawach i udowodnionych naukowo powikłaniach, którą uznało wiele medycznych towarzystw naukowych. Wiadomo już, że może ona prowadzić do 229 powikłań i chorób, w tym m.in. cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, miażdżycy i choroby wieńcowej. I że skraca życie o 14-17 lat.

„W XXI wieku więcej ludzi umiera z powodu powikłań otyłości niż z głodu” – przypomniał prof. Paweł Bogdański.

Znikomy odsetek lekarzy rozpoznaje otyłość u swoich pacjentów i proponuje im leczenie.

Mimo tak oczywistych faktów wiele osób, w tym również wielu lekarzy, nadal uważa, że wystarczy przestać tyle jeść, żeby schudnąć. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wynika, że jedynie w przypadku 50 proc. otyłych pacjentów ich lekarz zwrócił uwagę na ich otyłość, w 35 proc. pacjentów rozpoznał ją i wpisał do dokumentacji medycznej, ale tylko w przypadku co piątego uznał, że trzeba coś z tym zrobić i zaproponował leczenie.

Prof. Mariusz Wyleżoł, chirurg bariatra z II Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Onkologicznej II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, jest przekonany, że u 99 proc. osób otyłych ta choroba nie jest rozpoznawana i leczona. Dzieje się tak, mimo że jej rozpoznanie nie jest skomplikowane – wystarczy zmierzyć pacjentowi wzrost i go zważyć.

„Pacjenci, których operowałem z powodu otyłości, bardzo szybko nauczyli mnie, że są bezradni wobec tej choroby i dlatego decydowali się na operację. A ja bardzo szybko uświadomiłem sobie, że oni nie wybrali sobie tej choroby” – wspominał prof. Mariusz Wyleżoł.

W ramach kampanii „Porozmawiajmy szczerze o otyłości” powstawać będą materiały edukacyjne przedstawiające najważniejsze fakty na temat otyłości: kogo dotyczy ryzyko rozwoju otyłości, jakie są mechanizmy jej powstawania, z jakimi konsekwencjami wiąże się otyłość i najważniejsze – jak można ją leczyć. Organizatorzy stworzyli stronę internetową pod adresem www.oOtylosci.pl, gdzie znajdują się przystępne materiały edukacyjne. Platforma będzie stale rozbudowywana o nowe treści.

Otyłość można i trzeba leczyć

Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o otyłości u dorosłych mówi się, gdy wskaźnik BMI (ang. body mass index, który oblicza się dzieląc wagę podaną w kilogramach przez wzrost w metrach kwadratowych) jest u nich większy lub równy 30, a o nadwadze, jeśli BMI jest większe lub równe 25. U dzieci poniżej 5. roku życia nadwagę i otyłość stwierdza się na podstawie analizy relacji masy ciała i wzrostu, a u starszych i młodzieży do 19. roku życia – na podstawie relacji BMI i wieku.

Kluczem do rozpoczęcia leczenia jest świadomość, że otyłość to choroba, którą trzeba leczyć, ponieważ zagraża życiu. Osoba chorująca na otyłość powinna być pod opieką zespołu terapeutycznego, składającego się z lekarza, dietetyka, fizjoterapeuty i psychologa. Nie we wszystkich przypadkach zmiana nawyków żywieniowych oraz włączenie aktywności fizycznej przekłada się na osiągniecie celu terapeutycznego. Dlatego tak ważne jest, aby pod opieką specjalisty wdrożyć skuteczne leczenie farmakologiczne, którego niezbędnym elementem będą dieta i zdrowy tryb życia.

Obecnie w Polsce są dostępne trzy leki ułatwiające redukcję masy ciała:

  • inhibitor lipaz – lek hamujący wchłanianie tłuszczu z przewodu pokarmowego, dzięki czemu zmniejsza się ilość dostarczanych organizmowi kalorii. Działanie odbywa się w świetle przewodu pokarmowego.
  • Połączenie chlorowodorku bupropionu i naltreksonu – zwiększa uczucie sytości i zmniejsza odczucie przyjemności związane ze spożywaniem pokarmów poprzez oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy.
  • Liraglutyd – analog naturalnego hormonu jelitowego. Jest to lek z grupy analogów glukagonopodobnego peptydu-1 (GLP-1), który powoduje zmniejszenie masy ciała. Kontroluje łaknienie, zwiększając uczucie sytości i pełności, a jednocześnie zmniejsza uczucie głodu oraz ogranicza potrzebę zjedzenia pożywienia. Poza redukcją masy ciała, zmniejsza ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, poprawia parametry gospodarki lipidowej, redukuje ciśnienie tętnicze oraz zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

Ważną i integralną częścią leczenia chorych z otyłością olbrzymią jest leczenie chirurgiczne. Do operacji kwalifikowani są chorzy na otyłość III stopnia (BMI 40+) lub otyłość II stopnia (BMI 35,0-39,9), u których doszło już do powikłań otyłości, np. cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego czy choroby zwyrodnieniowej stawów.

Obecnie w Polsce najczęściej wykonuje się trzy rodzaje operacji bariatrycznych: rękawową resekcję żołądka, wyłączenie żołądkowe oraz wszczepienie opaski żołądkowej. Celem każdej z tych operacji nie jest wbrew pozorom ograniczenie objętości żołądka, ale przede wszystkim wyłączenie z działania tej części żołądka, w której produkowana jest grelina, czyli tzw. hormon głodu (jego nadmiar sprawia, że osoba otyła jest ciągle głodna) oraz przywrócenie poposiłkowego wydzielania GLP-1 dającego uczucie sytości. Wszystkie operacje są finansowane przez NFZ.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Bon edukacyjny na zdrowe serce i naczynia

Indywidualny bon edukacyjny, uprawniający do skorzystania z profesjonalnych