Nieoczywiste skutki pandemii: bruksizm

Nieoczywiste skutki pandemii: bruksizm

Jeśli cierpisz na uciążliwe bóle głowy, które nie mijają mimo zażywania środków przeciwbólowych, zgłoś się do dentysty!

Pandemia koronawirusa sprawiła, że życie wielu z nas uległo drastycznym zmianom. Utrata pracy lub zmiana jej warunków to – jak mogłoby się wydawać – najbardziej dotkliwe efekty pandemii. Prawda w wielu przypadkach jest niestety bardziej bolesna, a skutki pandemii COVID-19 możemy odczuwać przez kolejne lata. Mało kto zdaje sobie bowiem sprawę z efektów, jakie w naszym organizmie jest w stanie wywołać silny stres i jaki może mieć on wpływ na nasze zdrowie.

Uciążliwy ból w okolicach twarzy, głowy i szyi? Może być potrzebny dentysta

Długotrwały silny stres, jaki z pewnością w wielu z nas wywołała już trwająca pandemia, może prowadzić do „zaburzeń czynności o charakterze psychogennym”. Co to oznacza? Są to zaburzenia nerwicowe, które są związane ze stresem, a występują pod postacią somatyczną.

Zmiany i wiążące się z nimi często problemy zawodowe, zwiększone tempo dnia codziennego czy stres, to tylko niektóre czynniki prowadzące do rozwoju zaburzeń psychosomatycznych. Kiedy cierpimy na uciążliwe bóle głowy, częstym wyborem, do jakiego specjalisty udać się po pomoc, staje się neurolog lub laryngolog, a w okresie pandemii również psycholog. W rozmowie z nimi bóle zwykle tłumaczymy nieustannym stresem. Często okazuje się jednak, że żaden z tych specjalistów nie jest nam w stanie pomóc, proponuje tylko leczenie objawowe, które wiąże się z mnóstwem dodatkowych badań, a te i tak nie wyjaśniają przyczyny choroby. Wykupujemy kolejne recepty, bierzemy kolejne leki przeciwbólowe, a żadnej poprawy jak nie było, tak nie ma. Co należy zrobić w takiej sytuacji?

Jeśli bóle głowy nie ulegają zmniejszeniu, warto wybrać się do dentysty, który sprawdzi, czy nie cierpimy na dysfunkcje narządu żucia spowodowane stresem – radzą lekarze ze Specjalistycznego Centrum Stomatologii 4dent Dorota Stania.

Przykre konsekwencje zgrzytania i zaciskania zębów

Skąd się biorą dysfunkcje narządu żucia? To proste: kiedy się stresujemy, zaciskamy zęby, powodując napięcie mięśni. Często także zgrzytamy zębami. Bruksizm, a więc tarcie zębami żuchwy o zęby szczęki, do którego dochodzi przeważnie w nocy, prowadzi do rozchwiania zębów, starcia koron zębowych, pękania szkliwa, zmian – początkowo zapalnych, a następnie zwyrodnieniowych – w stawach skroniowo-żuchwowych, prowadzących do ograniczenia ruchów w tych stawach.

To właśnie bruksizm może powodować przewlekły ból głowy. Dlatego warto skorzystać z usług kliniki stomatologicznej, gdzie moga nam zaproponować przebadanie całego układu stomatognatycznego, obejmującego jamę ustną, część twarzową czaszki i wszystkie powiązane z nią struktury. Lekarz pomoże nam wyleczyć zaburzenia i poradzi, jak na przyszłość możemy zapobiec uciążliwym objawom ze strony stawów skroniowo-żuchwowych oraz bólom głowy wynikającym z promieniowania przeciążeń mięśni żwaczowych i stawów.

Długotrwały i silny stres mógł wprowadzić w naszym organizmie zmiany, które bez leczenia nie miną. Dlatego tak ważne jest zdanie sobie sprawy z faktu, że poza psychologiem, neurologiem czy laryngologiem, kiedy doskwiera nam ból głowy, warto odwiedzić również dentystę – podkreślają lekarze ze Specjalistycznego Centrum Stomatologii 4dent Dorota Stania.

I nawet jeżeli nie trzemy zębami, to prawdopodobnie podświadomie zaciskamy je, przez co nadwyrężamy cały układ stomatognatyczny. Taka wiedza i podjęcie leczenia oznacza, to jesteśmy już na prostej drodze do odzyskania zdrowia i dobrego samopoczucia, a także umiejętności walki ze stresem, tak aby nie miał tak dużego wpływu na nasze zdrowie.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Sprawdź, gdzie od jutra będzie zaostrzony reżim

Od soboty w 19 powiatach z największym wzrostem