9 na 10 infekcji gardła to sprawka wirusów. Antybiotyki na nie nie działają!

9 na 10 infekcji gardła to sprawka wirusów. Antybiotyki na nie nie działają!

Fot.: materiały prasowe

– Antybiotyki nie są panaceum na wszystkie problemy zdrowotne. Leczenie nimi infekcji wirusowych gardła, które stanowią 90 proc. wszystkich zakażeń, nie ma żadnego uzasadnienia – mówią eksperci.

Jak wynika z badania Ipsos, przeprowadzonego na zlecenie firmy Reckitt w czerwcu 2022 r. na reprezentatywnej grupie 600 osób, ponad połowa Polaków co najmniej raz na kwartał przechodzi infekcję z towarzyszącym jej bólem gardła, a 20 proc. osób nawet raz w miesiącu. Niemal wszyscy respondenci przyznali, że wiedzą o tym, iż takie infekcje mogą mieć podłoże wirusowe lub bakteryjne. Mimo to połowa uczestników badania jest przekonana, że antybiotyk działa również na wirusy. A 35 proc. badanych przyznało się, że na infekcję gardła przyjmowali antybiotyk bez zalecenia lekarza. Z doświadczenia dr. Michała Sutkowskiego, specjalisty medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych, prezesa Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, wynika, że takich osób jest znacznie więcej, ale nie przyznają się do tego.

Dlaczego łykamy antybiotyki na infekcje gardła?

Dlaczego, mimo że wiedza o tym, iż antybiotyki nie są skutecznym lekiem na wirusy, jest powszechna, tak chętnie po nie sięgamy?

Wina leży po obu stronach lekarskiego biurka – mówi dr Michał Sutkowski. – Przez pacjentów antybiotyki są traktowane jak panaceum na wszystkie problemy zdrowotne. Z kolei lekarze wykazują „podejście klientylistyczne” i pod wpływem sugestii pacjenta zgadzają się zapisać mu antybiotyk „na wszelki wypadek”.

Lekarz, który nie przepisuje pacjentowi antybiotyku, uznawany jest za złego lekarza – dodaje dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog i mikrobiolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Według niego istotna część polskiego społeczeństwa uważa, że antybiotyki są lekami przeciwgorączkowymi. Kiedy spada im gorączka, odstawiają antybiotyk, choć zgodnie z zaleceniem lekarza powinni dokończyć opakowanie. Niewykorzystane tabletki przechowują w domowych apteczkach i sięgają po nie przy byle jakiej okazji.

Bardzo często pacjenci przychodzą do nas już w trakcie antybiotykoterapii, nie zawsze się do tego przyznając. Czują się nieswojo i ze wszech miar ukrywają to, że sięgnęli po antybiotyk bez konsultacji z lekarzem– relacjonuje dr Michał Sutkowski.

Infekcje wirusowe gardła są łatwe do odróżnienia od infekcji bakteryjnych

Jak podkreślają eksperci, najczęściej wystarczy zajrzeć do gardła, aby wiedzieć, jaki patogen „stoi” za zakażeniem. Do rozróżnienia infekcji wirusowych i bakteryjnych służą również szybki testy – tzw. strep testy, które od 1 lipca powinny być już dostępne we wszystkich placówkach podstawowej opieki zdrowotnej.

Przyjmowanie antybiotyku na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem, nie tylko nam nie pomoże w przypadku zakażenia wirusowego, ale może doprowadzić do rozwoju tzw. antybiotykoorności, czyli – jak tłumaczy dr Tomasz Dzieciątkowski – do zaniku wrażliwości poszczególnych szczepów bakterii na konkretne antybiotyki. Początek tego zjawiska datuje się na połowę lat 50. ubiegłego wieku i wiąże z powstaniem oporności niektórych szczepów bakterii na penicylinę.

Przeczytaj także: Antybiotykoterapia może zwiększać ryzyko rozwoju raka. Jakiego?

Jeśli nie będziemy szanować antybiotyków, które mamy, zaczniemy znów umierać na choroby, na które umieraliśmy sto la temu. Nie liczmy na to, że szybko pojawią się nowe antybiotyki – przestrzega dr Tomasz Dzieciątkowski.

Przeczytaj także:

W jakich sytuacjach należy podać dziecku antybiotyk?

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Odmładzanie szyi w gabinecie medycyny estetycznej

Odmładzanie szyi jest dla lekarzy zajmujących się medycyną