Chroń serce przed stresem!
Serce to najważniejszy organ. Zaczyna bić w 21. dniu od poczęcia i nigdy nie odpoczywa – pracuje 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Ale uwaga! Jeśli żyjemy przez dłuższy czas w napięciu, może zacząć stwarzać problemy, bo przewlekły stres jest najważniejszym czynnikiem ryzyka chorób serca. Od niedawna znana jest nowa jednostka chorobowa – kardiomiopatia stresowa, której objawy do złudzenia przypominają zawał serca.
Po raz pierwszy kardiomiopatia stresowa została opisana w 2003 roku przez Japończyków, którzy nazwali ją kardiomiopatią tako-tsubo (od dzbana służącego do połowu ośmiornic, który wygląda podobnie jak serce osoby dotkniętej tym schorzeniem). Bywa również nazywana zespołem złamanego serca, ponieważ jej główną przyczyną jest bardzo silny stres spowodowany utratą kogoś bliskiego.
Na kardiomiopatię stresową chorują głównie kobiety (stanowią 90 proc. wszystkich chorych), zwłaszcza w okresie okołomenopauzalnym, co nie oznacza, że mężczyźni mogą się czuć w pełni bezpieczni.
Do tej pory opisano na świecie około 2 tys. przypadków osób z kardiomiopatią stresową – u każdej z nich wystąpiły podobne objawy, przypominające klasyczny zawał: ból w klatce piersiowej, duszności, problemy z oddychaniem. Kiedy wykonano im EKG, okazało się, że jest nieprawidłowe, ale koronarografia nie potwierdziła żadnych nieprawidłowości w naczyniach. Typową cechą kardiomiopatii stresowej są natomiast ciężkie zaburzenia kurczliwości mięśnia sercowego.
– Rokowanie w tej chorobie jest dość dobre – większości pacjentów udaje się przeżyć, jednak 15-20 proc. wymaga intensywnej pomocy i specjalistycznych procedur – podkreśla dr hab. Marcin Grabowski, adiunkt w I Katedrze i Klinice Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który również ma swój udział w badaniach nad kardiomiopatią stresową.
Jednocześnie doc. Grabowski przypomina, że trwające ponad cztery lata, wieloośrodkowe badanie INTERHEART, oceniające wpływ dziewięciu różnych czynników na ryzyko zawału serca (uczestniczyło w nim ponad 12 tys. pacjentów z ponad 50 krajów) dowiodło, że tzw. stresory psychospołeczne, do których zalicza się stres w pracy, stres w domu, stres finansowy, zdarzenia losowe, na które nie mamy wpływu, depresję i uzależnienia, ponad dwukrotnie zwiększają ryzyko zawału serca.
Bardziej niekorzystny wpływ od nich ma tylko cukrzyca, która zwiększa to ryzyko trzykrotnie.
– Przewlekły stres powoduje chorobę niedokrwienną, zaburzenia rytmu serca i niewydolność tego narządu. Z ostatnich danych wynika, że może on być bezpośrednim stanem zagrażającym życiu – dodaje doc. Grabowski.
OSIEM SPOSOBÓW NA STRES
- Relaksacja
- Wizualizacja
- Ćwiczenia oddechowe
- Joga
- Aktywność fizyczna
- Medytacja
- Masaż całego ciała
- Muzykoterapia
Newsletter
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się!
