Co roku około 60 tysięcy Polek i Polaków umiera z powodu chorób mających bezpośredni związek z paleniem papierosów. Mimo wielu kampanii edukacyjnych, mających na celu przekonanie palaczy do zerwania z tym zgubnym nałogiem, nadal pali w naszym kraju 8 mln osób, czyli około 30 proc. mężczyzn i 18 proc. kobiet. Jak wynika z badań, 80 proc. z nich chciałoby przestać, ale potrzebują wsparcia.
Jeśli o mnie chodzi, przestałam palić siedem lat temu. Z dnia na dzień, bez czyjejkolwiek pomocy. Nie mogłam już patrzeć na swoją twarz w lustrze – miałam szarą skórę, przekrwione oczy i matowe włosy. Nie mogłam się również pogodzić z tym, że powoli stawałam się osobą niepełnosprawną: wchodząc po schodach na piętro, już w połowie dostawałam zadyszki, a o przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów do nadjeżdżającego autobusu mogłam już tylko pomarzyć. Ja, która przez całe lata uprawiałam sport, czułam, że uchodzi ze mnie życie…
Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim udaje się wyrwać ze szponów nikotyny tak od razu. Niektórzy próbują ograniczać liczbę wypalanych dziennie papierosów, żeby z czasem zupełnie z nich zrezygnować. Czy to skuteczny sposób? Nie wiem, nie zetknęłam się dotąd z nikim, kto mógłby to potwierdzić. Większość palaczy nie jest w stanie uporać się z tym problemem samodzielnie, potrzebują czyjegoś wsparcia, a nierzadko terapii antynikotynowej. Na szczęście w ostatnich latach na rynku pojawiło się wiele skutecznych leków, które pomagają wyjść z nałogu.
Są wśród nich m.in. środki działające na nikotynowe receptory w mózgu, w które można się zaopatrzyć w aptece bez recepty. – Pacjent, paląc papierosa, przestaje odczuwać z tego przyjemność – tłumaczy mechanizm działania tych leków prof. Witold Zatoński, prezes Fundacji „Promocja Zdrowia”, która od lat 90. ubiegłego wieku zachęca Polaków do rzucenia palenia w ramach akcji „Rzuć palenie razem z nami”. Prawie 5 mln osób udało jej się do tego przekonać.
Warto rzucić palenie nie tylko po to, żeby oddychać pełna piersią i nie zachorować np. na raka płuc albo przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, która nieuchronnie prowadzi do inwalidztwa. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że palenie zaburza płodność i potencję, osłabia działanie środków antykoncepcyjnych i przyspiesza rozwój osteoporozy oraz wielu innych chorób.
Namawiam was: rzućcie te papierosy w diabły!
Newsletter
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się!
