Epidemia COVID-19 zmieniła nawyki żywieniowe u nastolatków

Epidemia COVID-19 zmieniła nawyki żywieniowe u nastolatków

Obostrzenia sanitarne, które miały nas uchronić przed zakażeniem, wywołały wiele niekorzystnych zmian w naszym zachowaniu: poczucie odosobnienia, rozluźnienie więzi rodzinnych i przyjacielskich, problemy z budowaniem nowych relacji. Szczególną grupą osób, które narażone są na destabilizację więzi w wyniku lockdownu i przechodzenia na zdalny tryb pracy, są uczniowie. Jak epidemia COVID-19 wpłynęła na ich psychikę?

Zdaniem ekspertów, pandemia doprowadziła m.in. do zwiększenia odsetka zaburzeń odżywiania wśród nastolatków.

– Przyczynami zaburzeń odżywiania są przede wszystkim czynniki wynikające z indywidualnego usposobienia, trwałości więzi rodzinnych i nacisku społecznego (kultura szczupłości), ale także czynniki wyzwalające i podtrzymujące – tłumaczy dr n. o zdrowiu Mateusz Grajek, adiunkt Zakładu Zdrowia Publicznego na Wydziale Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Bytomiu, wiceprzewodniczący Zespołu ds. Promocji i opiekun Studenckiego Koła Naukowego.

Jego zdaniem, to właśnie w czynnikach predysponujących i wyzwalających doszukiwać się można efektów pandemii COVID-19. O co konkretnie chodzi?

Z jednej strony dzieci i młodzież narażone zostały na brak bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami albo jego mocne ograniczenie, a z drugiej – eksponowane zostały na, odbywający się często bez kontroli dorosłych, kontakt z  elektronicznymi nośnikami informacji (komputery, telefony komórkowe), gdzie za pośrednictwem sieci można znaleźć wiele wpisów propagujących kult szczupłości.

– Pamiętajmy, że zaburzenia odżywiania to duża grupa zaburzeń psychicznych, które powstają na tle wadliwego sposobu odżywiania, a swoje podłoże mają właśnie w psychice. Do tego typu zaburzeń zaliczamy zazwyczaj anoreksję, bulimię, czy też patologiczne objadanie się. Są to zespoły chorobowe, które niejednokrotnie przebiegają w towarzystwie innych zaburzeń, takich jak zaburzenia nastroju (np. depresja) lub zaburzenia lękowe. Ponadto istnieje szereg zaburzeń odżywiania, których próżno szukać w oficjalnych klasyfikacjach (np. ortoreksja, bigoreksja) – mówi dr Mateusz Grajek.  

W Polsce prowadzi się niewiele badań dotyczących zaburzeń odżywiania. Według różnych źródeł zaburzenia odżywiania, zwłaszcza te specyficzne jak anoreksja czy bulimia, występują u kilku  procent populacji (anoreksja 1-2%, bulimia do ok. 4%). Dziesiękrotnie częściej dotyczą one płci żeńskiej niż męskiej i występują głównie w przedziale wiekowym 13-19 lat. Ponadto jak pokazują badania Health Behaviour In School-aged Children (HBSC), polskie nastolatki cechują się jedną z najniższych samoocen na tle nastolatków z innych przebadanych krajów (43. miejsce na 45 krajów według badania z 2020 roku).

Według HBSC młodzież nie akceptuje siebie, swojego wyglądu i narzeka na kontakty z rodzicami. Ponadto amerykańskie towarzystwo National Eating Disorders Association (NEDA) zaobserwowało blisko 80-procentowy wzrost liczby telefonów używanych w trakcie ogłaszanych lockdownów. Zmieniły się też nasze nawyki żywieniowe i aktywność fizyczna. Do tej pory dużo mówiło się o otyłości wynikającej z izolacji i pozbawienia możliwości ruchu na świeżym powietrzu, rzadko zwracało się jednak uwagę na fakt, że wiele osób w obawie przed przytyciem zainteresowało się zdrowym odżywianiem i podjęło aktywność fizyczną we własnych czterech ścianach.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie wyniki badań przeprowadzonych przez dr Melissę Simone z Uniwersytetu w Minnesocie (USA), które pokazały, że sytuacja epidemiczna związana z COVID-19 przyczyniła się do zmiany nawyków żywieniowych na niekorzystne aż u 8% badanych. Jak tłumaczą eksperci, wszystkie te dane, choć nie wszystkie odnoszące się do Polski, mogą być alarmujące, szczególnie jeśli uświadomimy sobie, że zaburzenia odżywiania cechują się jedną z najwyższych śmiertelności ze wszystkich zaburzeń psychicznych i rzadko występują w pojedynkę.

– Wiąże się je z depresją, nałogami, a także samookaleczeniami i myślami  samobójczymi. Ważne jest, aby w porę wychwycić pierwsze sygnały zaburzenia, takie jak np. ograniczanie jedzenia, spożywanie posiłków w samotności, nagłe zainteresowanie zdrową dietą i ćwiczeniami fizycznymi, duży spadek masy ciała, niezadowolenie z wyglądu fizycznego – podsumowuje dr Mateusz Grajek.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też

Naukowcy wiedzą już, dlaczego część pacjentów przechodzi ciężko COVID-19

Nie tylko wiek, nadwaga i płeć zwiększają ryzyko