Medycyna estetyczna. Trzy sposoby na jędrne ciało

Medycyna estetyczna. Trzy sposoby na jędrne ciało

- Uroda, Zdrowie

Zima sprzyja nabieraniu wagi. Mało się ruszamy, jemy posiłki zawierające więcej kalorii i mniej dbamy o nasz wygląd, bo spod grubej wełnianej sukienki czy szerokiego swetra i tak niewiele widać. Inaczej jest wiosną. Kiedy zmieniamy garderobę na coś lżejszego, bliższego ciału i bardziej seksownego, uwidaczniają się wszystkie nasze niedoskonałości. Jeśli nie mamy w sobie dość siły i wytrwałości, żeby zrzucić kilka zbędnych kilogramów w siłowni czy klubie fitness, możemy skorzystać z możliwości, jakie daje nam medycyna estetyczna.

Do wyboru mamy co najmniej trzy skuteczne metody modelowania ciała.

1. Masaż mechaniczny (endermologia)

Najlepiej  poprzedzić go zabiegiem mezoterapii, np. przy użyciu preparatu Alidya, który poprawia mikrokrążenie i zwiększa metabolizm komórek tłuszczowych.

– Skład tego preparatu jest wynikiem badań nad zrozumieniem mechanizmów zachodzących w tkance skórnej, sposobu starzenia się skóry, metod leczenia cellulitu i miejscowo nagromadzonej tkanki tłuszczowej. W rezultacie powstał produkt, który uruchamia wiele ważnych mechanizmów hamujących rozwój cellulitu. Najlepsze efekty uzyskuje się u pacjentów we wczesnych stadiach rozwoju cellulitu – mówi dr n. med. Marcin Frączek, lekarz medycyny estetycznej w Centrum Medycyny Estetycznej i Laseroterapii Dermamed we Wrocławiu.

Endermologia to specjalistyczny masaż, który wzmacnia efekty mezoterapii: dodatkowo aktywuje komórki tłuszczowe, rozbija tkankę tłuszczową, przyspiesza wymianę płynów ustrojowych i wzmacnia strukturę włókien kolagenu i elastyny.

– To nowoczesna, bezinwazyjna technologia, która pozwala na wykonanie zabiegów nie tylko na poziomie naskórka czy skóry właściwej, ale również w obrębie tkanki podskórnej, zwiększając uwalnianie tłuszczu nawet do 70 procent oraz ponaddwukrotnie usprawniając produkcję kolagenu – tłumaczy dr Frączek.

Najlepsze efekty można uzyskać, poddając się kilku takim łączonym zabiegom. O ich liczbie decyduje lekarz, biorąc pod uwagę nasze indywidualne potrzeby. W trakcie kuracji trzeba przestrzegać zaleceń: zdrowo się odżywiać, pić codziennie minimum 1,5 litra wody i nie przesadzać z gimnastyką.

2. Zamrażanie

Nie chodzi tu o krioterapię w specjalnej komorze, lecz o modelowanie sylwetki metodą kriolizy, czyli zamrażania CoolTech. Polega ona na selektywnym uszkodzeniu tkanki tłuszczowej poprzez schłodzenie jej do niskiej temperatury (od -6 st. C do -8 st. C). Podczas zabiegu specjalny aplikator zasysa skórę, tymczasowo redukując przepływ krwi. Zwiększa to precyzję chłodzenia na wybranym obszarze i chroni przed powstawaniem obrzęków i siniaków. Martwe komórki tłuszczowe są wydalane z organizmu w sposób naturalny, nie dochodzi do uszkodzenia innych tkanek i naskórka.

– CoolTech to jedna z najnowszych i najciekawszych metod nieinwazyjnego modelowania sylwetki. Nie wymaga specjalnych przygotowań ani rekonwalescencji. Szybko i bez bólu radzi sobie z trudnymi obszarami ciała, które niechętnie poddają się innym zabiegom – mówi Kamila Adryjanek, fizjoterapeutka z wrocławskiego Centrum Medycyny Estetycznej i Laseroterapii Dermamed.

Zabieg kriolizy najlepiej sprawdza się w przypadku modelowania brzucha, boczków, bryczesów, ramion i wewnętrznej strony ud. Trzeba na niego przeznaczyć około 70 minut. Parametry urządzenia są zaprogramowane indywidualnie, na podstawie analizy grubości naszej tkanki tłuszczowej. Między kolejnymi zabiegami trzeba zachować co najmniej 2-tygodniowy odstęp. Pierwsze efekty są widoczne już po 2 tygodniach od pierwszego zabiegu, ale na ostateczne trzeba poczekać około 3 miesięcy.

3. Ocieplanie

Nazywa się Venus Legacy i jest ulubionym zabiegiem Salmy Hayek, meksykańskiej aktorki, reżyserki i producentki filmowej. Łączy w sobie działanie dwóch technologii: fal radiowych i pola magnetycznego, a jego zadaniem jest zmniejszenie objętości tkanki tłuszczowej, poprawa krążenia oraz ujędrnienie skóry w poddanej zabiegowi okolicy ciała.

Do ciała przykładana jest specjalna końcówka, przesuwana okrężnymi ruchami po skórze. Temperaturę dostosowuje się do indywidualnych potrzeb pacjenta. Można ją na bieżąco kontrolować i korygować dzięki „inteligentnym” głowicom wyposażonym w czujniki. W zależności od obszaru ciała poddawanego zabiegowi, trwa on zwykle 30-40 minut.

Najlepsze rezultaty można uzyskać w trakcie dłuższej kuracji. W przypadku brzucha lub nóg specjaliści zalecają serię nawet do 10 zabiegów,  w obrębie szyi – 8 zabiegów, a w przypadku twarzy – 6 zabiegów (niezależnie od rodzaju cery). Są one bezpieczne i bezbolesne. Można się na nie zgłaszać raz w tygodniu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Strefa na Zdrowie – bezpłatne badania i porady specjalistów

Od 27 maja do 28 września potrwa ogólnopolska