Krótkowzroczność zaczyna się już w dzieciństwie. Czym się objawia?

Krótkowzroczność zaczyna się już w dzieciństwie. Czym się objawia?

Początek roku szkolnego to właściwy moment na zbadanie wzroku naszych dzieci. Duży nacisk na efektywność edukacji, praca w bliży, czytanie, pisanie i korzystanie z urządzeń elektronicznych, a co za tym idzie – mniej czasu spędzanego na świeżym powietrzu, nie działają korzystnie na ich wzrok.

Dobre widzenie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju, dlatego wizyta u okulisty powinna być stałym punktem w kalendarzu każdego rodzica, kiedy dzieci rozpoczynają nowy rok szkolny.

Krótkowzroczność, inaczej miopia (ang. myopia) to jedna z wad wzroku, wynikająca ze skupiania się wpadających do oka promieni światła przed siatkówką, czego wynikiem jest niewyraźne widzenie daleko umiejscowionych przedmiotów. Najczęściej wykrywana jest u dzieci, a dokładne przyczyny jej powstawania nie są znane. Niemniej, cały czas odkrywane są kolejne aspekty wpływające na pojawienie się i rozwój krótkowzroczności.

Największe prawdopodobieństwo pojawienia się krótkowzroczności występuje u dzieci rodziców obarczonych tą wadą wzroku. Obecnie trwają badania nad wykryciem genów odpowiedzialnych za pojawienie się krótkowzroczności – do tej pory wyodrębniono ich już ponad 150. Na pojawienie się tej wady wzroku i jej pogłębianie wpływają również: intensywna praca w bliskich odległościach, jak czytanie, korzystanie z tabletu czy smartfona, patrzenie w ekran komputera.

– Aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu to nie tylko okazja do świetnej zabawy dla dziecka, ale też konieczność, o którą musimy na co dzień zadbać. Przebywanie poza domem minimum dwie godziny dziennie może opóźnić pojawienie się wady wzroku, jak również spowolnić jej postęp. Oprócz tego konieczne jest ograniczenie czasu, jaki spędzamy przed ekranami do niezbędnego minimum. W tym kontekście ważne jest, aby rodzice zwracali szczególną uwagę na to, w jaki sposób ich dziecko spędza czas wolny. Gdy praca przed komputerem jest nieunikniona, należy przypominać dziecku o robieniu co pół godziny przerw, podczas których powinno skierować uwagę na inny przedmiot, będący w dalszej odległości – radzi Sylwia Kijewska, ekspert firmy Hoya.

Nie bagatelizuj tych objawów!

U dzieci wykrycie miopii nie zawsze jest proste, a jej niektóre objawy mogą być nieoczywiste i mylnie interpretowane przez opiekunów. Pierwsze sygnały, które powinny zaalarmować rodziców, że ze wzrokiem ich dziecka dzieje się coś niepokojącego, to między innymi:

  • problemy z koncentracją w szkole,
  • mrużenie oczu przy spoglądaniu w dal,
  • przybliżanie się do obserwowanych obiektów,
  • niechęć do czytania/pisania, czy brak entuzjazmu podczas ulubionych zabaw.

Ewidentnym przejawem miopii jest zgłaszanie pogorszenia widzenia odległych obiektów, jednak dzieci rzadko są w stanie zauważyć, że widzą słabiej. To na nas, dorosłych, spoczywa odpowiedzialność, by te pierwsze objawy zauważyć i zweryfikować podczas badania wzroku. Takie badanie powinno być przeprowadzane kontrolnie już od pierwszych miesięcy życia, tak by móc pomóc dzieciom w jak najwcześniejszym stadium rozwoju wady.

– Wczesne wykrywanie krótkowzroczności jest niezwykle istotne. Niekorygowana może w skrajnych przypadkach prowadzić do rozwoju ślepoty. Za to wykrycie jej w jak najwcześniejszym stadium i zastosowanie metod spowalniania rozwoju pozwala to ryzyko znacząco zmniejszyć. Dzieci, rodzice i nauczyciele muszą zdawać sobie sprawę z tego, czym tak naprawdę jest krótkowzroczność, aby stosować regularną profilaktykę i interweniować tak szybko, jak tylko wystąpią pierwsze objawy – tłumaczy Sylwia Kijewska.

Pogarszanie się wady wzroku wykrywane jest na wizytach u okulisty lub optometrysty i wiąże się ze zmianą soczewek w okularach. Jest to jednak efekt krótkofalowy. W dłuższej perspektywie taka progresja wady może doprowadzić do poważnych i nieuleczalnych chorób oczu, takich jak krótkowzroczne zwyrodnienie plamki żółtej, odwarstwienie siatkówki czy jaskra. Dlatego to rodzice i nauczyciele powinni dostrzec problem progresji wady u dziecka, zanim jeszcze ono samo zacznie doświadczać jej skutków.

Profilaktyka i metody spowalniania krótkowzroczności

Krótkowzroczności nie można wyleczyć. Jest to niedoskonałość naszego oka, którą można jedynie korygować. Gdy się pojawi, to towarzyszy człowiekowi przez całe życie (o ile nie pojawią się choroby oczu). Mając wiedzę na temat tego problemu, możemy jednak spowolnić wydłużanie gałki ocznej w trakcie rozwoju, czyli u dzieci do mniej więcej 18. roku życia. Stąd kluczowe jest wczesne rozpoznanie tej wady wzroku oraz odpowiednie monitorowanie jej przez specjalistę.

Obecnie w Polsce dostępnych jest kilka sposobów postępowania w krótkowzroczności o potwierdzonej skuteczności. Należą do nich:

  • zakraplanie oczu niskostężeniową atropiną,
  • ortokeratologiczne soczewki kontaktowe,
  • soczewki okularowe MiYOSMART, przeznaczone do spowalniania progresji krótkowzroczności u dzieci.

Stosowanie metod opóźniania rozrostu gałki ocznej oraz zasad higieny wzrokowej skutkuje nie tylko mniejszym przyrostem gałki, ale w konsekwencji także obecnością mniejszej wady wzroku i rzadszą potrzebą wymiany okularów. Krótkowzroczność nie zniknie, ale dzięki opiece specjalisty możemy sprawić, że będzie mniejsza, a nasze dziecko będzie mogło w pełni cieszyć się codziennymi aktywnościami.

Przeczytaj także:

Ortokorekcja – sposób na rosnącą lawinowo krótkowzroczność u dzieci

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też

Jaki związek ma COVID-19 z zaburzeniami rytmu serca?

Zaburzenia rytmu serca mogą ujawniać się i zaostrzać