Badania profilaktyczne mogą nam uratować życie

Badania profilaktyczne mogą nam uratować życie

Czy warto się w ogóle badać, skoro i tak na coś muszę umrzeć? – zapytał mnie ostatnio znajomy. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że warto. Przede wszystkim jednak warto się ich domagać od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i nie rezygnować z nich, kiedy będzie nas próbował od nich odwieść.Ileż to razy słyszałam na różnych konferencjach prasowych, że dzięki prostemu badaniu krwi można wykryć wiele, nieraz bardzo groźnych, chorób. Eksperci zachęcają kobiety, aby zgłaszały się na badania cytologiczne i mammografię, przekonują mężczyzn, żeby przestali się wstydzić i poszli na badanie prostaty, tłumaczą, jaką rolę odgrywa badanie per rectum we wczesnym  zdiagnozowaniu nowotworu jelita grubego i odbytnicy.

Zgadzam się z nimi w 100 proc. Zastanawiam się jednak, czy ci wszyscy specjaliści podkreślający wagę badań profilaktycznych zdają sobie sprawę z tego, jak trudno nam, pacjentom, doprosić się skierowania na najprostsze nawet badanie krwi i moczu? Czy wiedzą o tym, że ani lekarze pierwszego kontaktu, ani ginekolodzy nie proponują swoim pacjentkom zbadania piersi ani nie instruują ich, jak mogą takie badanie wykonać same w domu.

Czy zdarzyło się Wam, żeby którykolwiek lekarz zaproponował Wam badanie per rectum? Moim znajomym nie zdarzyło się to nawet, kiedy skarżyli się na hemoroidy, które mimo leczenia ciągle się odnawiały i powodowały coraz bardziej uciążliwe dolegliwości, z krwawieniem włącznie. Być może gdyby takie badanie wykonano mojej mamie, nadal cieszyłaby się życiem…

Skoro lekarze nie proponują nam badań profilaktycznych, upomnijmy się o nie i nie dajmy się zbyć. Chodzi przecież o nasze zdrowie i życie.

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like

Rak trzustki – geny są ważne, ale styl życia może mieć jeszcze większe znaczenie

Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie medycznym „JAMA Oncology” pokazuje, że ryzyko rozwoju raka trzustki zależy nie tylko od genów, ale także od codziennych nawyków. Co ważne – zdrowy styl życia może szczególnie chronić osoby obciążone genetycznie, zwłaszcza przed 60. rokiem życia.