Botoks z komunikatora, mezoterapia z aukcji. Jak nie paść ofiarą podziemia medycyny estetycznej
Profesjonalnie wyglądająca ampułka, atrakcyjna cena, kilka pozytywnych komentarzy w zamkniętej grupie i zapewnienie: "robiłam sobie sama i nic mi nie było". Dla wielu osób to wystarczy, żeby uznać, że zabieg jest bezpieczny. Problem w tym, że medycyna estetyczna nie zaczyna się od strzykawki, ale od kwalifikacji, wiedzy, odpowiedniego preparatu, właściwych warunków i możliwości szybkiego leczenia powikłań. Jak rozpoznać pseudogabinet i czego nigdy nie kupować na własną rękę?
Czytaj więcej