Połowa chorych na raka wierzy w “medycynę alternatywną”

Połowa chorych na raka wierzy w “medycynę alternatywną”

Najbardziej niebezpieczne jest zaniechanie leczenia zalecanego przez lekarzy lub jednoczesne stosowanie niekonwencjonalnych metod ze standardowym leczeniem onkologicznym bez wiedzy lekarza – przestrzegają onkolodzy.

Pacjenci boją się przyznać do stosowania niekonwencjonalnych metod, choć wiadomo, że sięga po nie co drugi chory – mówi dr Marta Mańczuk, kierownik Pracowni Prewencji Pierwotnej Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów w Centrum Onkologii w Warszawie.

Problem w tym, że pacjentom trudno jest odróżnić metody skuteczne i potwierdzone, potwierdzone badaniami klinicznymi i publikacjami w czasopismach naukowych od niezweryfikowanych lub wręcz zweryfikowanych negatywnie.

Jak sprawdzić ich wiarygodność? Oceną alternatywnych i komplementarnych metod już od lat 40. ubiegłego wieku zajmuje się amerykański Narodowy Instytut Raka (National Cancer Institute), a od 20 lat specjalnie utworzone w tym celu biuro. Efekty jego pracy można znaleźć na stronie cam.cancer.gov

Z myślą o osobach, które nie znają języka angielskiego, a chciałyby  sprawdzić, które metody są zalecane i w jakich sytuacjach, a od których lepiej trzymać się z daleka, Liga Walki z Rakiem zamieszcza na swojej stronie zarówno przetłumaczone z amerykańskiej strony, jak i własne informacje, pod którymi podpisani są polscy eksperci. Można je znaleźć pod adresem: www.ligawalkizrakiem.pl/rak-niekonwencjonalnie

Witamina C jest cennym suplementem diety, ale nie jest lekiem przeciwnowotworowym, tak jak głosi to jeden z guru medycyny alternatywnej. Czosnek wzmacnia naszą odporność, ale w połączeniu z wszczepianą podskórnie cieciorką może doprowadzić do ciężkiego zakażenia i na pewno nie pomoże choremu na raka – zapewnia prof. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Inny onkolog, prof. Sergiusz Nawrocki, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, rozprawia się z tzw. witaminą B-17, nazywaną amigdaliną. Przypomina, że nie udowodniono jej działania na ludziach.

Są wyniki testów na zwierzętach, ale człowiek nie jest dużą myszą i nie wszystko, co działa na gryzonia, będzie skuteczne u ludzi – mówi prof. Sergiusz Nawrocki.

Zanim dasz się przekonać jakiemuś hochsztaplerowi, który będzie Cię chciał odwieść od leczenia konwencjonalnego, zajrzyj na stronę Polskiej Ligi z Rakiem i sprawdź, co na temat danej metody mówią lekarze i naukowcy.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Wyroby medyczne bez limitu dla wszystkich ciężko chorych dzieci

Ministerstwo Zdrowia przychyliło się do wniosku lekarzy z