Pigułka “dzień po” tylko do 22 lipca bez recepty

Pigułka “dzień po” tylko do 22 lipca bez recepty

- Aktualności, Zdrowie
136
0
Fot. Pixabay.com

Od 23 lipca antykoncepcja awaryjna będzie dostępna wyłącznie na receptę. Wbrew opiniom ekspertów i organizacji społecznych.

Do 22 lipca pigułka “dzień po”, zgodnie ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, która zezwoliła na to już w 2015 roku, będzie sprzedawana bez recepty, tak jak w 26 krajach. Następnego dnia Polska dołączy do Węgier, gdzie potrzebna jest na ten środek recepta.

Bez uzasadnienia medycznego

Mimo że eksperci od samego początku podkreślali, iż nie ma żadnego uzasadnienia, również medycznego, aby ograniczyć Polkom dostęp do antykoncepcji awaryjnej, rząd – kierując się przesłankami ideologicznymi – zdecydował inaczej.

Decyzja o zmianie kategorii dostępności tabletki ellaOne i umieszczenia jej wśród leków, które wymagają uzyskania recepty nie jest podyktowana względami klinicznymi – wskazywało ponad 20 ginekologów podpisanych pod pismem skierowanym do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, odpowiedzialnego za przygotowanie projektu ustawy wprowadzającej obowiązek uzyskania recepty na antykoncepcję awaryjną. – Komisja Europejska zadecydowała, że lek ten powinien mieć status OTC. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych również nie wniósł w tej sprawie sprzeciwu. Oznacza to, że organy europejskie i polskie powołane do badania bezpieczeństwa leków, mając dostęp do badań klinicznych, raportów bezpieczeństwa oraz danych medycznych uznały, że jest to lek bezpieczny w grupie pacjentów, którzy osiągnęli okres dojrzewania płciowego – tłumaczyli lekarze.

Według nich ograniczenie dostępności do środków antykoncepcji awaryjnej może stanowić zagrożenie dla zdrowia kobiet, które z uwagi na długi czas oczekiwania na wizytę u ginekologa, w wyjątkowych sytuacjach mogą szukać środków tego typu poza oficjalnym obiegiem.

Konsekwencją braku dostępu do pigułki „dzień po” może być również wzrost liczby nielegalnych aborcji – przestrzegali.

Stek kłamstw i bzdur

Zdaniem Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny “ta niezwykle szkodliwa społecznie decyzja powoduje, że Polska robi krok do tyłu na drodze respektowania prawa kobiet do wyboru w stosunku do Europy XXI wieku i potwierdza, że w naszym kraju prawa kobiet nie są respektowane”.

To decyzja, która wskazuje na głęboką ignorancję rządzących w stosunku do większości społeczeństwa i autorytetów środowisk medycznych. Wynik głosowania jest nieuzasadniony, zarówno ze względów medycznych, jak i społecznych. Jak wskazują badania przeprowadzone przez portal eFarmaceuta.pl, wśród 2254 Polek aż 80 proc. chce swobodnego dostępu do antykoncepcji awaryjnej. Z kolei w badaniu przeprowadzonym w grudniu 2015 roku przez TNS Polska 53 proc. respondentów poparło dostęp do antykoncepcji awaryjnej dla osób pełnoletnich – przypominają organizacje pozarządowe i grupy zrzeszone w Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem.

Jednocześnie podkreślają, że argumenty używane przez Ministerstwo Zdrowia mają wyłącznie charakter światopoglądowy.

  • Nieprawdą jest bowiem, że tabletka „dzień po” ma działanie poronne. Zawarta w niej substancja, octan uliprystalu, wpływa na aktywność progresteronu, opóźniając owulację lub nie dopuszczając do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej w ściance macicy, a to moment zagnieżdżenia jest według Światowej Organizacji Zdrowia początkiem ciąży.
  • Nieprawdziwe było również stwierdzenie, że antykoncepcja awaryjna kwalifikuje do wzmożonej kontroli lekarskiej, bo przeczy temu opinia Europejskiej Agencji Leków z 21 listopada 2014 roku dot. dopuszczenia stosowania pigułki “dzień po” bez recepty.
  • Jakby tego było mało,  Ministerstwo Zdrowia skłamało, twierdząc, że nastolatki nadużywają antykoncepcji awaryjnej, bo zupełnie inne wnioski płyną z badania ośrodka Millward Brown, przeprowadzonego w listopadzie 2016 roku (o którym pisaliśmy TUTAJ). Wiceminister Marek Tombarkiewicz wprowadził opinię publiczną w błąd, przytaczając wybrane dane dotyczące 23-krotnego wzrostu sprzedaży ellaOne, a nie uwzględniając sprzedaży na receptę innego, trzykrotnie tańszego środka dostępnego wyłącznie na receptę.

Posłowie i senatorowie nie uwzględnili argumentów ekspertów i organizacji społecznych. Przegłosowali zmiany w ustawie, którą prezydent Andrzej Duda bezkrytycznie podpisał 🙁

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Chris Hemsworth nowym ambasadorem Boss Bottled

W połowie października na półkach polskich perfumerii pojawi