3 mity na temat e-papierosów

3 mity na temat e-papierosów

- Zdrowie
Fot. Pixabay.com

Wiele osób sięga po nie, żeby przy ich pomocy rzucić palenie tradycyjnych papierosów. Eksperci ostrzegają jednak, że e-papierosy nie są obojętne dla zdrowia.

Co trzeci Polak (33 proc.) planuje w nowym roku coś zmienić w swoim życiu. Od lat jednym z punktów na liście priorytetowych postanowień jest rzucenie palenia – w ubiegłym roku, jak wynika z badania przeprowadzonego w dniach 16-17 grudnia 2016 roku na zlecenie LightBox przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS wśród 1,1 tys. respondentów powyżej 18 lat, zerwać z nałogiem chciało 14 proc. respondentów, w tym aż 28 proc. mężczyzn. Wielu palaczy sądzi, że mogą im w tym pomóc e-papierosy. Czy mają rację?

Zauważamy, że e-papierosy są postrzegane jako zdrowsza alternatywa papierosów tradycyjnych i to stanowi jeden z głównych powodów ich wzrastającej popularności, szczególnie wśród młodych ludzi. To błędne myślenie, ponieważ e-papierosy również szkodzą zdrowiu, jeszcze tylko nie wiemy, w jakim dokładnie stopniu – tłumaczy prof. Tadeusz Orłowski, kierownik Kliniki Chirurgii w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, członek Rady Naukowej Forum Raka Płuca.

Jak zapowiada, w przyszłym roku w ramach Forum ruszy ogólnopolska kampania edukacyjna promująca niepalenie, w tym papierosów elektronicznych, skierowana do uczniów dwóch ostatnich klas szkół podstawowych.

Eksperci podkreślają, że wokół e-papierosów narosło wiele mitów. Oto niektóre z nich.

Mit 1: e-papierosy pomagają rzucić palenie papierosów tradycyjnych

Rozprawia się z nim Magdalena Cedzyńska, kierownik Poradni Pomocy Palącym w Centrum Onkologii w Warszawie: – Nie bardzo wiadomo, w jaki sposób e-papierosy miałyby skutecznie wspierać rozstanie z nałogiem, choćby ze względu na brak kontroli nad ilością przyjmowanej nikotyny.

W przypadku nikotynowej terapii zastępczej palacz otrzymuje ściśle kontrolowaną, a więc dopasowaną do głębokości uzależnienia ilość substancji uzależniającej (nikotyny), a następnie przyjmuje ją w coraz mniejszej dawce. W ten sposób organizm stopniowo uczy się funkcjonować bez nikotyny, a palacz odzwyczaja się również od nawykowych zachowań związanych z paleniem. W przypadku e-papierosów trudno mówić o jakiejkolwiek kontroli substancji uzależniającej. Zwłaszcza że deklarowana przez producenta ilość nikotyny w płynie nikotynowym wlewanym do e-papierosów często różni się od jej rzeczywistej zawartości, czego dowiodły m.in. badania opublikowane w Chemical Research in Toxicology.

Poza tym, jednoczesne palenie e-papierosów i tradycyjnych papierosów, co często jest praktykowane przez osoby próbujące rozstać się z nałogiem, niesie ze sobą dodatkowe negatywne skutki dla zdrowia. Ponad połowa „podwójnych” palaczy (56 proc.) skarży się na dolegliwości ze strony układu oddechowego, takie jak nieustanny kaszel, świszczący oddech czy odksztuszanie wydzieliny, podczas gdy wśród osób palących jedynie konwencjonalne papierosy dolegliwości takie ma 46 proc. palaczy, a wśród e-palaczy 34 proc.

Badania wskazują też, że palenie e-papierosów sprzyja sięgnięciu po te tradycyjne. Jak wyliczyli naukowcy z kanadyjskiego Uniwersytetu Waterloo oraz Wake Forest School of Medicine, używanie przez nastolatków e-papierosów dwukrotnie zwiększa ryzyko palenia tytoniu. To o tyle niepokojące, że młodzi ludzie coraz częściej palą papierosy elektroniczne. O ile w 2011 roku do regularnego e-palenia przyznało się zaledwie 5,5 proc. polskich uczniów w wieku 15-19 lat, to już trzy lata później ten odsetek wzrósł sześciokrotnie, do 30 proc.

Mit 2: e-papierosy nie są szkodliwe dla zdrowia

E-papierosy są obecne na rynku zaledwie od dekady. To za krótko, abyśmy mogli z pełną odpowiedzialnością określić profil ich bezpieczeństwa. Zauważmy, że zdrowotne skutki palenia tradycyjnych papierosów dają o sobie znać dopiero po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu latach. Podobnie może być w przypadku e-papierosów – przekonuje Magdalena Cedzyńska.

Już pojawiły się pierwsze badania świadczące o tym, że e-palenie może być groźne dla zdrowia. Tylko w ciągu ostatniego roku naukowcy udowodnili, że e-papierosy:

  • równie szkodliwie wypływają na stan dziąseł i zębów jak papierosy tradycyjne,
  • zmniejszają elastyczność tętnic, co zwiększa ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, takich jak zawał serca czy udar mózgu,
  • wywołują podobne reakcje układu odpornościowego jak tradycyjne papierosy, m.in. prowadzą do nadprodukcji śluzu w drogach oddechowych, co sprzyja rozwojowi procesu zapalnego,
  • zmieniają aktywność wielu genów istotnych dla obrony immunologicznej komórek nabłonka, wyściełających drogi oddechowe, co zwiększa ryzyko infekcji i stanów zapalnych.

Zwykle oceniamy e-papierosy, porównując je z papierosami tradycyjnymi. Warto jednak zmienić perspektywę i spojrzeć na nie jako na osobny produkt. E-papierosy zawierają nikotynę, a więc narkotyk o silnym potencjalne uzależniającym – przypomina Magdalena Cedzyńska. 

Mit 3: e-papierosy nie są szkodliwe dla otoczenia

To nieprawda. Światowa Organizacja Zdrowia w raporcie z 2016 roku, zatytułowanym “Electronic nicotine delivery systems and electronic non-nicotine delivery systems (ENDS/ENNDS)”, poinformowała, że wydobywający się z e-papierosów aerozol stanowi nowe źródło zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym. Stężenie zawartych w nim  metali, takich jak nikiel czy chrom, nie tylko jest wyższe niż w otaczającym powietrzu, ale również wyższe niż w dymie tytoniowym. Więcej jest także innych toksycznych substancji: nikotyny (od 10 do 115 razy), aldehydu octowego (2-8 razy) i formaldehydu (20 proc. więcej). Z kolei stężenie tworzących pył zawieszony mikroskopijnych cząstek PM jest wyższe o 14-40 razy (PM 10) i 6-86 razy (PM 2,5).

Jak konkludują autorzy raportu, duża koncentracja tych związków stwarza zagrożenie dla zdrowia osób znajdujących się w pobliżu e-palacza, zwłaszcza osób ze schorzeniami układu oddechowego, kobiet w ciąży oraz dzieci (w przypadku najmłodszych związki te mogą zaburzać rozwój mózgu). Dlatego WHO już kilka lat temu rekomendowała wprowadzenie zakazu e-palenia w miejscach publicznych, szczególnie w pomieszczeniach zamkniętych. W Polsce zakaz ten obowiązuje od września 2016 roku.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Nadmiar soli w pożywieniu może powodować otępienie

Od lat naukowcy zastanawiają się, w jaki sposób